• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
neta to zapraszam do mnie z tą weną na sprzątanie:-)Ja ciągle jeszcze w delegacji,a krasnoludki jakoś posprzątać u mnie nie chcą... Z tą @ to róznie może być,mój gin mówił,że nawet kilka pierwszych po # może być trochę dziwnych
martussia twojej grzecznej dziewczynce dobrze w brzusiu,więc po co miałaby się spieszyć?Niech tam siedzi!;-)U mnie właściwie nic nowego...No może tylko to,że po sprzeczkach wywołanych zazdrością mojego m o sanatorium teraz mamy fazę "miesiąca miodowego";-)
małgonia pamiętaj,że jesteśmy z tobą.Wróć do nas.
majra no nie ma innej opcji-musisz wytrzymać
monikkk. witaj.Przykro mi,że i ty musiałaś do nas dołączyć...Z tym czekaniem przed kolejnymi starankami jest bardzo różnie,każdy lekarz ma inne zdanie na ten temat.
czarna cieszę się,że u ciebie dobrze,współczuję przyjaciółce...
bibiana nie znamy się,ale każda taka wiadomość bardzo mnie cieszy.&&&&&&&&&&&& aby było dobrze do samego końca
 
Dziękuję WAM wszystkim kochane dziewczynki za dobre słowa otuchy i za to że jesteście, że jest takie forum. Przeczytałam temat tego forum od 1 strony do ostatniej i na ostatniej zrobiłam wpis wczoraj. Dopiero się odważyłam.
 
monik.k gratuluję samozaparcia. Te forum istnieje już dobrych pare lat, i jak zauważyłaś większości udało się doczekać swojego cudu.
 
monikk- witaj
[*] dla twojego aniołka

bibiana- no to dubeltowe gratki

a ja leże oczywiście, dzisiaj na obchodzie powiedzieli, że jeżeli badania w poniedziałek będą dobre to dostanę wypis na święta, ale niestety zamiast się cieszyć to ja się boję, i cała moja rodzina się boi, bo co będzie jeżeli krwotok się powtórzy i nie zdążymy dojechać do jakiegoś konkretnego szpitala na czas, to tak jakby sie siedziało na tykającej bombie, nie wiadomo co się może wydarzyć, chociaż przyznam się, że wole leżec w domu
 
Bibiana gratuluję z całego serca! Czesto myślę o Tobie, śledziłam Twoją historię. Trzymam bardzo mocno kciuki i będę zaglądać, by dowiedzieć się co u Ciebie :)

Zapewnie nowe dziewczynki mnie juz nie pamietają. :)
Trafiłam tutaj kilka lat temu po stracie Aniołka w 13 tyg.
Dzis mam cudownego 2-letniego Synka :)
Warto czekać, warto walczyć.
Chociaz chwilę po poronieniu nie wierzyłam, że i ja kiedyś zostanę Mamą :)
Zostałam, mam zbuntowanego Dwulatka, który ma coraz ciekawsze pomysły na rozrabianie :)
 
karola, kochana, jeśli się nie mylę a oglądałam to w wiadomościach to ta dziewczynka waży teraz (po ponad 2 mc życia) trochę ponad 1500 g a kiedy się urodziła ważyła 600 gram. To dopiero jest cud prawdziwy!! czytałam, że tam w Matce Polce ratują ekstremalnie wczesne wcześniaki...

ten szpital jest dobra placowka mimo roznych negatywnych opini...ja wprawdzie rodzilam u sibie,ale tam do genetyka jezdzilismy,tam z ala do kardiologa..maja dobrych specjalistow i sprzet do ratowania takich maluchow.

czarna mysle wciaz o tym co spotkalo ta pare...nie jestem w stanie nawet sobie wyobrazic ich bolu...to ich pierwsze dziecko? anty to moze cos sie wydarzy;-):-p???????????? angelka ucalowania dla syncia:tak:.
 
Hej dziewczynki,
Monikk - bardzo mi przykro, że musiałas tu dołaczyc, ale zostn z nami i pisz jak sobie radzisz. To bardzo ciężkie, ale to forum to dla mnie forma terapii - może To bie tez pomoze.
Matita - wiem jak się czujesz - już chyba zawsze daty urodzen/smierci naszych maluszków zawsze będą ciezkie niezaleznie ile upłyneło czasu:(
Majra - trzymaj się dzielnie!! Ale moze rzeczywiscie lepiej zostac? Potem nie daj Boze bedziesz suzkac szpitala ktory ma ostry dyżur, bo nie kazdy ma w swieta:(:( Pomysl sobie, ze przebolejsz a potem juz cale zycie cale swieta bedziecie w 4:)
Emka- kochana myśle o Tobie wciąż. Jak się czujesz? Rzygarz jeszcze?
Izka - odezwij si,e halo???:)
Czarna - gratuluje dobrych wyników, a przyjaciolka ma naprawde okropne wiesci - tylko pamietaj zeby nie denerwowac sie, bo Ci nie wolno. Uwierz mi, ze stres moze narobic mase problemow w ciazy:( Sama cos o tym wiem..
Pleni - jak się czujesz, skoro juz na miliard procent wiesz ze jestes w normalnej, zdrowej ciazy?:) Jak Twoje samopoczucie?

Ja dzis dziewczyny ide na wizyte i sie stresuje, bo chcialabym uslyszec ze jest wszystko ok - chc wiem, ze nie jest bo moje jajniki nie chca wspolpracowac i troche mnie to podlamuje..:( Wciaz nie dostalam @, a powinnam juz miec conajmniej 2... Cale zycie pod gorke:( znowu bedzie batalia. I ciekawe czy moje infekcje juz wyszly.. ehh Trzymajcie kciuki proszę, potrzebuję choc malutkiej dobrej wiadomosci. Choc malutenkiej.
 
Dziewczyny a jak u Was było jeśli mogę zapytać z krwawieniem po zabiegu czy plamiłyście długo. I po jakim czasie dostałyście miesiączkę?? Wiem, że pewnie każda z nas to indywidualna sprawa, ale tak orientacyjnie chcę wiedzieć, jeśli mogę Was o to pytać nie naciskam. ;) Ja jestem po zabiegu tydzień i 3 dni i tak na prawdę nie wiem czego do końca się spodziewać. A wizytę kontrolną mam jutro u mojej pani ginekolog.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Katka trzymam kciuki z całych sił &&& za same dobre wiadomości.

monikkk. witaj!! Dla Twojego Aniołeczka (*)

majra wiem, że wizja świąt w szpitalu to coś strasznego... ale może tak jak katka pisze... zostań w szpitalu. Gdy byłam w szpitalu też byłam pod fenoterolem i nagle dostałam skurczu. W ten sam dzień dostałam nawet zastrzyk na płucka ... i niestety nie udało się. To była bardzo szybka akcja. Tak więc kochana może nie ryzykujcie?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry