• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

plenitude: no właśnie poczytałam na necie i się trochę przeraziłam. Mój tata i ciocia chorują na cukrzycę typu II, babcia też ją miała... Nie wiem czy to ma jakieś znaczenie... Tych ketonów niby dużo nie ma, ale... Z drugiej strony glukozy w moczu brak.
Aha i przecież mam hashimoto, więc to kuzyn cukrzycy i RZS, które z kolei ma druga ciocia. :sorry: Zaczynam się nakręcać... :-(
 
reklama
Enya super wieści, kciukasy zaciśnięte i czekam na wieści z wizyty serduszkowej.

Katherinne
ja okres dostałam około 30 dni po zabiegu(zabieg miałam 21.10, a okres dostałam 20.11). Normalnie mam cykle 27 dniowe.
Doskonale rozumiem Twoją radość z powodu jednej kreski na teście ciążowym - też przez to przechodziłam. Ogrom ulgi, że chwila rozpoczęcia starań o Maluszka jest coraz bliżej - nie do opisania. Po raz pierwszy też tak bardzo ucieszyłam się na widok @.

Izka87 kciuki zaciśnięte &&&&&&&&&&&&&&&, będzie dobrze, zobaczysz.


A ja miałam dziś iść powtórzyć betę. Rano mnie "niechcieć" złapał i już miałam przełożyć na jutro, ale w końcu się wzięłam w garść i poszłam. I co? Odebrałam tylko poniedziałkowy wynik, bo kasa zepsuta i nie może nabić zlecenia :wściekła/y::angry:. Złośliwość rzeczy martwych. A już mnie korciło, żeby podskoczyć do drugiego laboratorium... Ehhh... Powinnam bardziej zaufać swoim przeczuciom. Lipa, bo po wizycie w tym pierwszym laboratorium sił mi zbrakło, żeby poczłapać do drugiego i zostałam z niczym.
Opcje na jutro:
A- iść do pierwszego laboratorium i ryzykować, że znowu coś może być nie tak (wyniki dostępne wieczorem w internecie).
B- iść do drugiego laboratorium i błagać męża, żeby wyniki odebrał (wyniki po 15).
Fatalnie w tym mieście rozłożone są laboratoria, wszędzie muszę drałować na pieszo, a nie jest to łatwe biorąc pod uwagę, że poruszam się o kulach i porę roku (ah ten śnieg). Chyba jednak pójdę jutro do tego drugiego laboratorium. Poważnie to pierwsze laboratorium nadszarpnęło moje zaufanie.
 
No podszykowałam obiadek jeszcze ziemniaczki obiorę i na 16 M będzie w domku, to mam trochę czasu żeby posiedzieć na forum.
Asta- też bym się wkurzyła na Twoim miejscu ,no nic pozostaje czekać do jutra musisz wybrać jedną z opcji , ja bym nie ryzykowała kolejnych utrudnień i poszła do innego laboratorium na szczęście w moim lab wszystko gra tylko baba co pobiera niemiła strasznie.
Mnie pewnie czeka pobranie krwi znowu na tsh , bo lekarz musi wiedzieć na czym stoi , a idę do nowego endokrynologa.
 
mam już wyniki żelaza, 89 mcg/dl czyli w normie chyba (50-175)



anilek
, spokojnie, to w ciąży może też wystąpić i to ciąża może być przyczyna, jeśli lekarz uzna to za coś niepokojącego to od razu wyśle Cię na badania na cukrzycę.

pandora czy coś jeszcze Ci dolega? odczuwasz dyskomfort, swędzenie, pieczenie, ból, wydzielina ma zapach?
 
Ostatnia edycja:
plenitude-nie kompletnie nic, ale jak w ciąży z Antkiem miałam infekcję grzybiczą też nic mi nie było- tylko wydzielina, wiem że każda nieleczona infekcja w ciąży jest groźna i dlatego trochę mnie to martwi. Nie mogę, niestety, skontaktować się z moją ginką...:wściekła/y:

aaa od dwóch godzin mam mdłości:-D
 
Ostatnia edycja:
asta witaj.Rozumiem twoje obawy,pocieszę cię tylko,że żona kuzyna też była na antydepresantach jak zaszła w ciążę (szczegółów nie znam za bardzo,bo ona to ukrywała niby) i dziecko urodziło się zdrowe.Trzymam kciuki,zeby wszystko było dobrze&&&&&&&&&&&&&. nie zadręczaj się,bo szkodzi to maleństwu i nie pomaga w leczeniu depresji.Głowa do góry.Mogę zapytać czemu chodzisz o kulach?
katherine witaj.a tobie lekarz nie mówił,żeby w ogóle powstrzymać się od zbliżeń do pierwszej@? Bo zazwyczaj lekarze odradzają współżycie zaraz po #. Co do samopoczucia po zabiegu - widzisz każdy przeżywa inaczej żałobę,czasami reakcja przychodzi później,jedna potrzebuje się wypłakać,inna nie.Nie powinnaś się obwiniać za to,że nie wpadasz w rozpacz...Trudno zmuszać się do płaczu,a z resztą po co?Jesli chodzi o zwolnienie po # to mój gin sam mi go zaproponował.@ dostałam 25 dni po #,cykle miałam 26-27 dniowe
tekla moim takim przełomowym punktem żałoby było opisanie wszystkiego z najdrobniejszymi szczegółami na papierze.To było takie oczyszczające...
matita ja cię rozumiem w zupełności.Kiedyś pracowałam sezonowo na wyjazdach,niby miałam pieniądze,ale i tak jak w przerwach siedziałam w domu to na samą myśl,ze nie mam stałej pracy aż mnie skręcało w środku ze strachu jak będzie wyglądała moja dalsza przyszłość.NIestety nie należę do ludzi,którzy w takich sytuacjach mówią "jakoś to będzie"...Mam nadzieję,że wszystko ułoży ci się pomyślnie.Ja też odłożyłam staranka,zeby pracy nie stracić z kolei...Nie powinnaś sie czuć bezużyteczna,w końcu zwolniono cię nie z twojej winy,a spójrz ile jest osób,które nigdy nie pracowały i dobrze im z tym.Rozumiem osoby,które nie mogą znaleźć pracy,ale wiele jej nawet nie szuka.Inni z kolei rezygnują z niej,bo po prostu im się nie chce pracować.Postaraj się tym nie zadręczać...
malgonia pielęgniarka taktowna jak młot udarowy...Ja znam osobiście dwie babki,które urodziły pierwsze dziecko po 40-tce
bebeautiful witaj wśród nas.
enya no strasznie się cieszę,strasznie
karola jestem,jestem.Zamykałam miesiąc rozliczeniowy,a ponieważ doszło jeszcze zamknięcie roku to i pracy troszkę więcej,a i doczytać was wszystkie po kilku dniach nie lada wyzwanie.Ale przybiegam do was w każdej wolnej chwili
IZW śliczne zdjęcie
izka załatwione &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&

plenitude powinnaś otrzymać tytuł forumowego prof.hab.
 
Czyli widzę, że bardziej normą są te ok. 4 tygodnie. Ja zaczynam wróżyć, że będę miała po jakichś 5 tygodniach od #, odrobinę spóźniony. Zobaczymy, czy moje przewidywania się sprawdzą. Po czym wnoszę? Zaczynam mieć piękne objawy płodności. Mówię Wam, śluzik śliczności ;) Szkoda, że tym razem nie będę polować na jajeczko...

Jejku, jak Wy się łapiecie w tym wątku, ja dostaję oczopląsu, każda na innym etapie i z pytaniami kompletnie z innej beczki. Niestety na te, co widzę, na razie odpowiedzi nie znam, więc będę mało pomocna.
 
katherine to proste-jak się zna odpowiedź na jakieś pytanie to się odpowiada,jeśli nie to się pomija...;-)
enya zapomniałam zapytać-mąż nadal wyjeżdża z tego co piszesz?Bo kiedyś wspomniałaś,że dałaś mu czas do końca roku czy jakoś tak...
 
reklama
mysiaczku nisko ale w normie jeszcze.. będziesz coś brała?

jeszcze raz sprawdziłam, to był wynik z 2011 roku hehe:-D, nie zwróciłam uwagi, prawidłowy wynik to 86 przy normie takiej jak Twoja.. eh ten kalafior ;-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry