• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Anty2 z tymi kulami to u mnie pogmatwana historia. Ogólnie pod koniec marca 2012 na skutek nadmiernego obciążenia w pracy zrobił mi się w biodrze stan zapalny - przynajmniej tak to początkowo interpretowali lekarze. Ponieważ znacznie ograniczyły się moje możliwości ruchowe postanowiłam wesprzeć się kulami, żeby móc gdziekolwiek się ruszyć i tak mi zostało do teraz. Powoli kule odstawiam, bo przecież ile można, ale na dalsze trasy i dłuższe wędrówki bez nich się nie wybieram.

Umówiłam się już do lekarza - jutro o 15:45. Chciałam poczekać, ale mąż mi się stresuje, że może będę musiała zacząć coś brać (jego siostrze zapobiegawczo lekarz zalecił duphaston) i lepiej nie odkładać tej wizyty na potem. Może jutro już będę wiedziała coś więcej. Dodatkowo rozwiązuje to problem - gdzie iść zrobić betę, bo laboratorium jest koło mojej pani doktor, więc z rana zrobię badanie i przed wizytą odbiorę wyniki. :-D
Ja już chcę jutro... :-)
 
Anty2, niesamowite, jak Ci się udało tak sprawnie odpowiedzieć tylu osobom i niczego nie pominąć. Ja do tego stopnia nie ogarniam, że dopiero dostrzegłam, iż na moje pytania też odpowiedziałaś :D A z tym ostatnim komentarzem to po prostu ubolewam, że chwilowo jestem takim forumowym 'pasożytem', tylko pytam, sama nic nie radzę ;) Lubię być przydatna.

Mi nikt nie zakazywał współżycia. Jedynie mówili, żeby poczekać do końca krwawienia. W szpitalu przy wypisie lekarz powiedział, że w zasadzie od razu mogę zacząć starania, bo i tak jak organizm nie jest gotowy to ciąży po prostu nie będzie. Moja lekarka powiedziała, żeby jednak to pierwsze jajeczko sobie odpuścić, bo jest większe ryzyko poronienia, ale w kolejnym cyklu już jest ok. Co do współżycia też mówiła, że jak skończę krwawić, nie ma przeciwwskazan. Dlatego jestem zaskoczona informacją, że nie można. Rozumiem, że może chodzić o to, że szyjka macicy jest otwarta i łatwiej o infekcję, ale jak się zadba o higienę i o to, żeby nie wpuścić armii do środka, to w sumie co stoi na przeszkodzie?

Asta, no to Ci się sprawa rozwiązała. Super :) A jutro to będzie w zasadzie za chwilę. Ja tam jutra wcale nie chcę, chę już luty ;)
 
Czesc dziewczyny:-) chciałam sie was poradzic...
Od tygodnia baardzo bola mi piersi sa tkliwe i pelne co nigdy przed okresem mi sie nie zdarzalo nawet na duphastonie. W poniedzialek jak wstałam rano do pracy nie moglam lodowki otworzyc bo odrazu mnie na wymioty zrywalo wiec cos mnie tknelo i zrobilam test ciazowy w 26 dc (wieczorem) i wyszedł chyba pozytywny bo ja i moj maz widzimy tam druga kreseczke, bladziutka ale jest. We wtorek powtorka i znowu druga blada kreseczka. Czy myslicie to co ja?:-) dzisiaj polecialam na bete ale wyniki dipiero w piatek po 14.00 :/
 
Plenitude narazie nic nie biore, zaczynam powoli jeść wiecej rzeczy. wiesz ja pewnie z wynikami poleciałam przez te nmoje wymioty :)a teraz jest lepiej, juz mnie tak nie meczy wiec pwnie i wyniki pojdą w góre, ale bede kontrolowac napewno. a zelazo tez sama robiłam, nikt mi tego nie zlecał..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry