Anty2, niesamowite, jak Ci się udało tak sprawnie odpowiedzieć tylu osobom i niczego nie pominąć. Ja do tego stopnia nie ogarniam, że dopiero dostrzegłam, iż na moje pytania też odpowiedziałaś

A z tym ostatnim komentarzem to po prostu ubolewam, że chwilowo jestem takim forumowym 'pasożytem', tylko pytam, sama nic nie radzę

Lubię być przydatna.
Mi nikt nie zakazywał współżycia. Jedynie mówili, żeby poczekać do końca krwawienia. W szpitalu przy wypisie lekarz powiedział, że w zasadzie od razu mogę zacząć starania, bo i tak jak organizm nie jest gotowy to ciąży po prostu nie będzie. Moja lekarka powiedziała, żeby jednak to pierwsze jajeczko sobie odpuścić, bo jest większe ryzyko poronienia, ale w kolejnym cyklu już jest ok. Co do współżycia też mówiła, że jak skończę krwawić, nie ma przeciwwskazan. Dlatego jestem zaskoczona informacją, że nie można. Rozumiem, że może chodzić o to, że szyjka macicy jest otwarta i łatwiej o infekcję, ale jak się zadba o higienę i o to, żeby nie wpuścić armii do środka, to w sumie co stoi na przeszkodzie?
Asta, no to Ci się sprawa rozwiązała. Super

A jutro to będzie w zasadzie za chwilę. Ja tam jutra wcale nie chcę, chę już luty
