Moje kochane,
Nawet pewnie mi nie uwierzycie, ale ja tak za Wami tesknilam..!!!
Ja nie umiem ogarnać się. Wczoraj 3 miesiace minęły. Chyba praca tylko mi pomaga. Nie mam czasu na nic. Z pracy na zastrzyki, niemiecki, zakupy i juz noc. Normalnie nie mam czasu nawet kapielin wziac. Ale moze i dobrze. Nie jest latwo ostanio - a to dziwne, bo było lepiej...
Nie zdązylam przeczytac wszytkich postów, bo nawet chyba nie zdajecie sobie sprawy, ze jak kogoś nie ma kilka dni, to nie da rady nadrobic


ENYA, ASTA - HURAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!
Mysiak, Plenitude, Izka i inne zafasolkowane dziewczyny - widzialam ze wszytsko ok i tak trzymac
Neta - Ty jednak jestes twarda babka!!
jestescie naprawdę kochane dziewczyny i nawet nie wiecie jak pomaga obecnosc tutaj i przynależnośc do tej grupy. bardzo bym chciała w pelni wpisac się w nazwę tego forum.. bo po poronieniu jestem ale w ciąży jeszcze niestety nie. Nawet nie możęmy sie starc, bo ta cholerna bakteria, bo silne antybiotyki, bo owulacji brak.. dzis mialam kontrolę, za tydzien wyniki i trzymajcie proszę kciuki, bo ja juz nie daję rady. Zyly popekane - chodzilam z wenflonem do pracy...
nie mam siły już. Moja gin dala mi luteine i w koncu po 3 miechach dostalm okres wywolany luteina, po nastepnym mam zrobic hormony w 3 dniu cyklu - dostalam skierowanie. jak nie bedzie owulacji to ide pod noz na laparo. potem z 2 cykle po laparo spokoj i jak dalej owulacji nie bedzie to CLo. plan niby jest, ale ja chce JUZZZZZ. a juz nie istnieje w tym wypadku. Musze czekac, byc cierpliwa. Boze jak ja tego nienawidzę!!
Ściskam Was kochane i chyba zaiwestuje w telefon z netem, żeby choć móc Was czytać
