• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Dorotka87, test się raczej w tę stronę nie myli, więc delikatnie się możesz zacząć cieszyć. Tym razem musi być dobrze. Trzymamy kciuki. I gratulacje :)

Enya81, poroniłam samoistnie, pojechałam do szpitala mając jeszcze dosyć silne skurcze, bo w sumie nie miałam pojęcia, co się w takiej sytuacji robi, czy nie za dużo krwi itp., w końcu człowiek nie wie, co jest normą, a co nie. W szpitalu zrobili USG i choć stwierdzili, że wiele już nie zostało a macica w zasadzie dalej się oczyszczała (to było okropne, że ktoś mnie ogląda a ze mnie dalej coś co i raz wylatuje), ale i tak wzięli mnie na łyżeczkowanie. A potem nikt nic nie mówił, że mam ze współżyciem czekać do okresu, więc równo dwa tygodnie później pozwoliłam sobie na zbliżenie. Człowiek potrzebuje bliskości. Fizycznie bliżej się już z mężem być nie da. Bałam się trochę, bo cały czas miałam jeszcze takie poczucie, że nie rozumiem mojego ciała, jest jakieś "nie-moje", że może coś mnie będzie boleć, sama nie wiem czego. Tym bardziej, że nie kochaliśmy się od początku ciąży, więc trochę mieliśmy przerwy. Ale było wszystko normalnie (no, prawie normalnie, bo normalnie byśmy się nie zabezpieczali...). I potem nastąpił jakiś przewrót w głowie, "odzyskałam" swoje ciało. Już nie wydaje mi się dziwne i nieswoje. Nawet nie zamierzam się teraz denerwować i zastanawiać, czy może coś się od tego stanie. Nie stanie się. Jakby było to rzeczywiście niebezpieczne, zakładam, że któryś z lekarzy by mi o tym powiedział, a nic nie wspominali. Być może mówią, żeby nie współżyć, żeby uniknąć ewentualnej ciąży od razu po łyżeczkowaniu ;) Myślę, że z tą jedną wielką raną to jest gruba przesada. Do zabiegu nie używa się ostrych narzędzi.
 
reklama
AAaaaAAAA ogłaszam wszem i wobec, że serducho BIJE!!!! mamy 46 mm i dzisiaj dzieciątko młodsze, heh wg usg 11t3d..
jeszcze przeżyć tylko te genetyczne w poniedziałek i chyba zaczne cieszyć się ciążą dziewczyny!!!

bardzo dziękuję każdej z was za kciukasy!! i sama trzymam za te wasz eupragnione dwie kreseczki :*

a w ramach dobrych wiadomości jedziemy sobie jutro z mężem w góry, on na deskę a ja pospacerować więc nadrobię was dopiero w niedzielę
 
izka kciuki obecne, postaraj się uspokoić bo jak Ty się denerwujesz to i ja zaczynam &&&&

Pleni teraz możesz być spokojna :-)

a w ogóle to od ostatniej wizyty schudłam całe 60 dkg i miałam już dzisiaj usg przez brzuszek ahh pierwszy raz! gin zbadał szyjkę, twarda, długa, zamknięta więc jest czaaad :D wszystko jest ok więc następna wizyta dopiero za miesiąc, ale i tak pewnie polecę skontrolować sytuację za 2 tyg :D znowu jakieś badania do zrobienia blee wymaz na chlamydie i Mycoplasma hominis i Ureaplasma urealiticum, a jakoś nie przepadam za tymi wymazami
 
Iza- mega gratulacje !!!!! bardzo się cieszę Waszym szczęściem :)
Dorotko - gratki po cichutku i trzymam kciuki :)
wchodzę sobie do Was a tutaj takie super nowiny oby tak dalej :)
 
Iza - GRATULUJE!!! :-):-):-) 3 dniowe wakacje super!!! na pewno wam dobrze zrobia, swieze powietrze super. Przyjemnosci na wyjezdzie ;-)
Dorotka - pocichutku rowniez przylaczam sie do gratulacji :-) i trzymam kciuki &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& za kolejne dobre wiadomosci

Katka - zycze tobie aby ten czas wyczekiwania na upragniona fasolke jak najszybciej zlecial. Najwazniejsze ze jest plan leczenia, zobaczysz te 2 miesiace szybko zleca :tak: mi tez sie dluzy ale tak to juz jest jak sie czeka na swoje najkochansze marzenie...zycze wytrwalosci kochana :)

Katherinne - Powodzenia w staraniach :) i szybkich II kreseczek na testach

Najchetniej to jutro zrobilabym ta bete ale wiem ze to za wczesnie i pomalu lapie dola :-(
 
bebeautiful pomalutkuuu, nie nerwuj się, przyjdzie i czas na betę. Nie ma po co lecieć już, bo jak nic nie wykaże to się tylko zdołujesz, a później ujrzysz dwie kreseczki i dopiero będzie radość!! w każdym razie mocno w to wierzę :)

Katka kochana cierpliwości.. na wszystko w życiu jest czas. Niestety najpierw trzeba swoje odczekać, żeby później móc się cieszyć z najpiękniejszych chwil :* trzymam kciukasy za następna kontrolę, będzie dobrze, uwierz w to..

ja już spakowana, niecierpię tego robić, a spakować mego lubego to już jest wyczyn, aż się go dzisiaj zapytałam czy jedzie na deskę czy na rewię mody. Ale i tak się cieszę, że wyjdę z domu, bo na tym zwolnieniu to tu chyba zarosnę :-p
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry