• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

nisiao - my tu wszystkie trzymamy mocno kciuki , pójdę za chwilkę pomodlić się za Ciebie i Twoją kruszynkę, będzie wszystko dobrze zobaczysz , ja czekam na pozytywne wieści bo innej opcji nie dopuszczam nawet do myśli.
 
reklama
Nisiao, zycze by ta wizyta Cie uspokoila, zeby serduszko pieknie bilo :)
Pleni, normalnie zamarlam jak czytala o tym co zaszlo w sklepie. Dobrze, ze nic sie nie stalo Zojce :))
Enya, znow zlosliwy chichot losu, tak daleko juz zaszliscie, moze warto z tym szczepieniem od dawcy sprobowac?

ja dzis zrobilam test. co prawda tojakies 10 dni po owu ( dzis 27 dc i @ spodziewam sie 28-30 dc) ale jestem chora, biore antybiotyk i inne leki, wolalam sie upewnic. oczywiscie jedna krecha :(((( jest mi tak smutno... wiem ze wielkich staran nie bylo w tym miesiacu, tylko 4 razy i to przrd owu, ale jednak przykro mi i mam troche dosyc. przepraszam za bledy ale.pisze z telefonu.
 
Ja się tylko melduje... dochodze psychicznie do siebie po traumatycznym porodzie... :) Od niedzieli w domq, wczoraj mielismy wizyte położnej i "Dareczek" ma rumien noworodkowy, ale to przejdzie. pięknie zajada mleczko z piersi, aczkolwiek zaczynamy już walke z brzuszkiem... oby było lepiej a nie gorzej. dziś piekie spal od 23 do 7 rano wiec i ja wypoczęłam. Jak się bardziej ogarne to wstawie jakies foto :)

pozdrawiam was bardzo serdecznie i zaciskam kciuki
 
ja dziś miałam ciężki dzień.. pojechałam autobusem oddać okulary męża do optyka, weszłam w drodze na powrotny autobus do sklepu po krem na rozstępy i już nie dałam rady wyjść. nie ma tam chyba klimy i było bardzo duszno, zrobiło mi się słabo, mroczki przed oczami, odstawiłam koszyk i ruszyłam do wyjścia, na świeże powietrze. straciłam przytomność przed drzwiami i upadłam w koszyki dla klientów.. ktoś mi pomagał wstać, posadzić na krześle, wezwali karetkę.. pojechałam na SOR, badania, potem w drugim budynku na IP zrobili usg, małej nic się nie stało.. mam siniaka od koszyków na czole ale najważniejsze, że brzuszek ocalony, tym bardziej, że straciłam wizję bardzo szybko, strachu się z mężem najedliśmy.. często mi słabo i mam mroczki, kolejki omijam bo 5 minut nie ustoję, ale dziś pierwszy raz aż tak daleko to zaszło. dowiedziałam się z usg że mała waży 1840, łożysko jest w dnie bez cech przodowania, szyjka z 38 mm jest na 32 mm, ale zamknięta i wg lekarza ok.
Kup sobie woreczki strunowe i tam miej taki mały ręcznik mokry/zimny, ja tak nosiłam ze sobą, jak mi się robiło w upały za gorąco to ten ręcznik na pysk, czoło, kark. No i zasada nr 1, nigdzie nie wychodzisz, nie uciekasz tylko siadasz na tyłku i czekasz. Są też mgiełki w sprayu, ale lepsze są takie pojemniki do psikania i ja tam wodę czystą zimną wlewałam, stosowałam i dla siebie i dla Ady dla ochłodzenia jej w upały. Uważaj na siebie.
 
mysiak - fajnie ,że wpadłaś , czekam niecierpliwie na fotki :) liczę też na krótką relację jak było:)
Neta- a to nie za wcześnie na test?Ja pamiętam ,że mi jak byłam w ciąży nie wychodził nawet w dniu @, potem dopiero po paru dniach podejrzewałam wtedy ,że była późno owulacja i dlatego, poczekaj do terminu @ jak nie przyjdzie to wtedy powtórz teścik ,trzymam kciuki.
 
Nisiao, ja dzisiaj też mam wizytę. Pierwszą w ogóle. I też się boję, i też zastanawiam się, czy może jednak w ostatniej chwili nie przełożyć na kiedyś w dalekiej przyszłości. I w 9 tygodniu też będę przeżywać. Ale do tego jeszcze prawie miesiąc. W ogóle jakoś dłuży mi się czas okropnie. Czy nie może już być II trymestr?

Neta, test miał prawo jeszcze nie wyjść. Strasznie trzymam za Ciebie kciuki, mam nadzieję, że już wkrótce Ci się uda zajść w ciążę. Nie można przecież ciągle mieć pecha, prawda?

Pleni, dobrze, że nic się nie stało. Liljanna dobrze Ci radzi. Ja w liceum miałam często problem z mdleniem w dusznych autobusach. Teraz raz do roku też się potrafi zdarzyć, że mi się słabo zrobi, ale już wiem jak postępować. W liceum parę razy zemdlałam. Ciemno przed oczami, za żołądek ściska, dopraszanie się w tym momencie o miejsce siedzące jest bezskuteczne, ludzie patrzą jak na kosmitkę. Nauczyłam się nie mieć żadnych oporów i natychmiast siadać tam, gdzie stoję, na podłodze. A jeśli to nie pomoże, położyć się. I czekać aż przejdzie. DObrze jest usiąść i schylić głowę. Nie stoimy dalej, nie próbujemy wyjść, bo 'zasilanie' może odciąć momentalnie.
 
Katherinne- trzymam mocno kciuki na pewno wszystko będzie dobrze :tak:

ja dłubię słonecznik, wcześniej żułam gumę nikotynową ,ale mi nie dobrze po niej , więc wybrałam słonecznik, dziś ładna pogoda i spodziewam się gości więc czas szybciej zleci i opanuję głód nikotynowy , kiedy ten głód minie na dobre nie wiem ,ale już coraz dłużej mam spokój.
 
enya przykro mi, że się szczepienia nie udały :(

plenitude dobrze, że się nic nie stało ani tobie ani małej, wygląda na to, że najbezpieczniej będzie, jak się uwiążesz do męża aż do porodu. Mi też się robi słabo, ostatnio pojawiają się mroczki przed oczami, robiłam badania i wszystko w normie lekarz mówi, że mogę mieć nagłe spadki ciśnienia, że to się zdarza w ciąży.

nisiao, katherinne
trzymam kciuki za wizyty &&&
 
Pleni dobrze, że z Małą wszystko ok. To najważniejsze! Pilnuj się kochana, zrób te badania i nie przemęczaj się :*

Nasz Maluch zdrowy :) Kość nosowa jest, przezierność 1mm, CRL 5,3 cm! Serducho waliło 150/min! Piękny widok, niestety fotki szału nie robią. Bobas tak skakał, ruszał się i wariował, że Pani doktor miała problem, żeby wszystko dobrze uchwycić. Niestety mam torbiel na jajniku, który się powiększył,obecnie ma 2,4cm średnicy. Nie wiem czy mam się bać, dr powiedziała, że spokojnie może zniknie sama. Za 2 tyg mam wizytę u swojego prowadzącego, mam nadzieję, że coś mi powie. W każdym razie załączam fotkę twarzy, te wytrwałe zauważą :)

11tc1dc.jpg
 

Załączniki

  • 11tc1dc.jpg
    11tc1dc.jpg
    27,4 KB · Wyświetleń: 108
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry