Mamusia synka najlepiej by było, jakbyś dostała skierowanie do poradni chorób zakaźnych i z lekarzem stamtąd omówiła wyniki badań, bo wcale dodatnie wyniki nie muszą świadczyć o "aktywnej" chorobie. Nie smuć się i nie stresuj, najgorsze jest pierwotne zakażenie, a to masz już za sobą.
Zobacz załącznik 571238
Karola gratulacje!
OneMoreTime piękna beta, gratuluje i życzę spokojnej ciąży.
Juchu kciuki za obronę zaciśnięte.
Gratulacje dla niedawno broniących się. Jaka radość mieć już to za sobą, co?
Witam nowe Aniołkowe Mamusie, przykro mi, że musiałyście dołączyć do naszego grona, ale mam nadzieje, że to miejsce i Wam przyniesie ukojenie. Światełko dla Waszych Aniołków
[*].
***
U mnie remont w toku. Postanowiliśmy odświeżyć przyszły pokoik dziecięcy (chociaż i tak nie prędko z niego skorzysta). A ja cały czas mam schizę, że może lepiej by było tego nie ruszać. Niby z ciążą wszystko w porządku, maluszek rozwija się prawidłowo, a ja wciąż mam świadomość, że jeszcze wszystko może się zdarzyć i wcale nie musi to oznaczać happy endu. Wyprawkę jeszcze można sprzedać/oddać/wyrzucić, a mury już zawsze będą miały jedno skojarzenie, nawet jeśli zmieni się tapetę to wciąż w pamięci będzie świadomość, że do remontu zmotywowała nas ciąża.
Przepraszam, już nie smęcę.
Żeby nie było nie jest to u mnie stan ciągłego smutku i rozważań, większość czasu spędzam na gromadzeniu i wyszukiwaniu wyprawki dla Maluszka. Prawie wszystko co chciałam i zamierzałam przed porodem nabyć już mam :-). Jeszcze dwie osoby zapowiedziały się, że mi ciuszki podrzucą, a ja już teraz mam wrażenie, że dla młodego mam nadmiar tego wszystkiego. Gdzie ja znajdę na to wszystko miejsce

.
A ostatnio miałam nawet wesoły sen. Śniło mi się, że pani doktor stwierdziła, że trzeba rozwiązać ciążę w 30tc, oczywiście cesarka pod narkozą (nawet w snach mnie to musi prześladować

), a po przebudzeniu dowiedziałam się, że urodziłam zdrowego chłopczyka i dziewczynkę

. Zabawnie odkryć dopiero po porodzie, że ma się bliźniaki ;-)