bata jak takie warunki to kciuki &&&& i fluidki ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ powodzenia
joaro poczekaj z tym wszystkim, śluz podbarwiony krwią to może być jak najbardziej implantacja, obserwuj sytuację i daj znać. jesteś na duphastonie lub lutce?
magda u mnie coś zaczęło lekko przyspieszać po 24-25 a pędem poszło po 30

za wizytę &&&&
kwiatuszek za szczepienia Oliwki &&&&
onenoretime to nie jest Twoja wina i nie umniejsza Ciebie jako kobiety, sama z tym walczyłam i na pewno jeszcze nie wygrałam. nie ma to nic wspólnego z tym jaka jesteś i to nieprawda, że wszystkie kobiety wokół Ciebie tylko zachodzą i rodzą bez problemów, wiesz nawet po naszym forum, że jest inaczej, otoczenie nie mówi o poronieniach bo kobiety nie chcą tego robić - zwyczajnie prawie nikt ich nie rozumie a czują się piętnowane przez koleżanki idiotki lub nie do końca pełnosprytnych członków rodziny, którzy myślą, że poronienia to w patologiach tylko się zdarzają.. wg mnie poronienie jest w społeczeństwie tematem tabu i stąd racja bytu naszego forum.. zrób wszystkie badania jakie wystawi Ci lekarz - łącznie z kariotypem Twoim i Twojego partnera - to ważne, nic nie płacicie za to w tym momencie, zróbcie immunologię, trombofilię, przeciwciała przeciwłożyskowe i przeciwplemnikowe u Ciebie. Twój lekarz się myli - nie wszyscy lekarze leczyliby Cię w taki sposób - jest w tym kraju mnóstwo lekarzy, którzy by Ci tego nie dawali i kazali próbować bo 'a nuż się uda'.. to smutne, ale tak jest, wielu lekarzy jest niewydolnych w momencie leczenia takich przypadków dlatego najlepiej trzymaj się tego póki co. nie jesteś gorsza od nikogo, ważne jest dokładne zdiagnozowanie Twojego organizmu, nie jesteś winna jeśli jesteś chora - wiem, że może Cię to nie przekonać, ale doświadczyłam tego co myślisz na własnej skórze, tych wyrzutów, poczucia totalnej klęski, bycia bezwartościową osobą bo wszyscy mają dzieci i bez problemu rodzą, a ja nawet zajść nie mogę.. problematyka jest jednak bardziej złożona i chociaż społeczeństwo się tym nie dzieli na łamach gazet to jednak poronienia, choroby związane z niepłodnością czyli nie tylko z niemożnością zajścia w ciążę ale również jej donoszenia nie występują wcale tak rzadko jakby się nam wydawało.. czujemy się niepotrzebnie wyjątkowe a chciałybyśmy być takie jak reszta, mieć dzieci i spokojnie żyć..
ja dziś wieczorem mam wizytę u gina, chyba ostatnią przed porodem och, nie spieszy mi się wcale
