Jesteśmy na Helu, nigdy tu jeszcze nie byłam. Testowalam wodę stopkami i wydala mi się taka, w która po długim przyzwyczajaniu się dałoby rade wejść na chwile, gdyby było cieplej. Dzisiaj zdecydowanie za zimno na moje standardy (ja straszny ciepluch jestem) i zamarzlabym po wyjściu z wody. Nie wierze, żeby to było 13 stopni, może ktoś się pomylił, ale nie jest to ciepła woda. Ja uwielbiam morze. Uważam, ze nasze jest absolutnie najpiękniejsze, mamy cudowne plaze i te sosenki wszędzie, mmm.... Ale rzadko z niego korzystam z racji temperatury. Temperaturę wody wole na południu Europy albo północy Afryki, jest chłodna, ale taka, ze z przyjemnością się w niej zanurzam. Tylko potem się boje meduz

A u nas poczciwej chelbii modrej cale mnóstwo, one bardzo ładne są. Widziałam też malutenka, plaska, przydenna rybke, pewnie mlodziutka fladre?
Magda, my jechaliśmy 7 godzin, ale gdzieś mi trzy po drodze zginęły i byłam przekonana jak dojechaliśmy, ze jest o 3 godziny wcześniej. Ale ja uwielbiam jeździć jako pasażer samochodem, jestem pasażerem idealnym. Innymi środkami juz tak sobie, marudzę, ale ta pozycja z przodu w samochodzie i pasy trzymające mnie przy siedzeniu to jest właśnie to. No i samochód ma klimatyzacje, bo tak to też bym pewnie nie dala rady.
loi, szkoda, ze juz wracacie. Ja też nie lubie tego momentu.