• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

agnieszkaala cc miałam, bo mały był źle ułożony, dupką na świat się pchał i w 38tc miałam skurcze i pojechałam do szpitala, bo nie wiedziałam czy to "te skurcze" były regularne ale bezbolesne, na izbie powiedzieli, że "skurcze nie muszą boleć, pani na pewno rodzi i czy zgadzam się na przyjęcie", to zgodziłam się, wiedziałam, że czeka mnie cesarka bo pierworódkom pośladkowo rodzić nie pozwalają, przyjęli mnie i skurcze po godzinie znikły, a cesarkę zaplanowali tydzień później, bo Norbert wg usg miał 3100g więc stwierdzili, że mały i nie ma co się śpieszyć i tym sposobem byłam dwa tygodnie w szpitalu, a akcja porodowa się nie zdążyła rozpocząć.
PS. A straszaki są mega wkur...jące, wczoraj dwa miałam takie, że z kanapy wstać nie mogłam z bólu:dry:
 
reklama
Edyta, może masz nieco więcej szczęścia. Ja bym chętnie załatwiła sprawę mycia się wieczorem i miała z głowy, bo rano dla mnie każda minuta snu cenna. Nieraz próbowałam. Ale co z tego, że ja się cała wieczorem wypucuję, jak rano budzę się przepocona, wymięta, a na głowie mam już tłuste strąki? Mi się strasznie szybko włosy niestety przetłuszczają i cerę też mam bardzo tłustą. Dlatego wieczorem biorę tylko szybki prysznic, żeby się przepłukać z dnia a szorowanie razem z głową zostaje na rano, inaczej to nie ma sensu. Tak, jak dzisiaj wstałam, w życiu bym się nie wbiła w czyste ciuchy, bo by się od razu do mnie przykleiły. Po nocy czuję się tak nieświeża, jakbym tydzień się nie myła i dlatego z jednej strony nie rozumiem ludzi, którzy się rano nie myją, z drugiej staram sobie to wytłumaczyć tak, że może ich skóra działa jakoś inaczej, niż moja.

Dziś 23t4d. Ważyłam się dziś i ważyłam się w 19t4d, czyli równo 4 tygodnie temu. Rano, bez ciuchów, z pustym żołądkiem, bo takie ważenie się jest najbardziej miarodajne i najmniej zakłócone czynnikami zewnętrznymi. I co? I nic, ta waga mi po prostu nie chce rosnąć. Przez 4 tygodnie przybrałam tylko pół kilo a wszędzie piszą, że na tym etapie to ja powinnam przybierać 0,4 na tydzień, czyli już powinna być różnica 1,6. Jem tyle, co zawsze, czyli dużo, bo ja zawsze dużo jadłam i do szczuplasków nie należę. Zaczyna mnie to niepokoić. Powinno?
 
katherinne to czy bedziesz przybierała na wadze duzo zalezy od twojej wagi wyjsciowej przed ciąża szczuplutkie kobietki tyja wiecej i szybciej zazwyczaj, ale pewnie tez nie ma reguły, a jak sie miało pare kg na plusie to waga tak nie rosnie chyba ze jje sie duzo wiecej jak przed ciążą. także nie masz sie co martwic, a poza tym wazne że waga nie spada bo to by było bardziej niepokojące. ja do 15 tc nic praktycznie nie przytyłam, chociaż cały czas leżę, za to teraz jak mi sie apetyt poprawił już mam wiecej 5 kg, przez to siedzenie w domu pewnie przytyje wiecej niz powinnam:(takze ty sie martwisz ze nie tyjesz a ja że za szybko.
 
Katherinne jeśli chodzi o przybieranie na wadze, to nie masz czym się przejmować, bo każda ciąża jest inna, np. moja mama z pierwszą córką przybrała 16kg w trakcie ciąży, a ze mną (czwarte dziecko) schudła 1kg, a ja miałam 4kg. :-D

Co do wybierania się na badania to u mnie to wygląda tak: dziś wstaliśmy z łóżka 7.45, męża obudziłam, żeby zerknął na małego ja poleciałam do wc by do pojemnika nasikać, w międzyczasie mąż się ubrał, ja wyszłam wyciągnęłam ubrania dla małego, mąż go ubierał w międzyczasie ja się ubrałam, umyłam zęby i prosto do auta, tym sposobem o 8.00 wyjeżdżaliśmy spod domu a 10min. później byłam w laboratorium, jeszcze był krótki przystanek przy spożywczaku, małemu kajzerkę kupiłam, bo przecież też bez śniadania był a nie wiedziałam ile ludzi będzie w laboratorium.:-p
Dla mnie największym problemem jest to, że sikam kilka razy w nocy i jak to zrobić by rano na tyle moczu było by do pojemnika starczyło :P
 
O, juchu, to masz dobrze. Mój mąż się jak zwykle z niczym nie wyrabia, więc u mnie to wygląda tak. Wstaję, pędzę mu zrobić śniadanie przestępując z nogi na nogę, bo mi się siku chce, ale jak mu nie zrobię to sam sobie niestety nie zrobi bo się nie wyrobi. Przepłukuję się, sikam, myję zęby, ubieram się i lecę z psem na spacer, bo przecież nie mam co liczyć, że mąż zdąży, nigdy mu się rano nie zdarzy zdążyć. Potem wychodzę z domu, 10 minut później jestem na przystanku, 40 minut od wyjścia jestem w przychodni, gdzie stawiam się paniom z tymi moimi uroczymi, tłustymi włosami i mam ochotę się zapaść pod ziemię :D Potem kolejne 40-60 minut powrotu do domu (zależnie, czy trafię na autobus, czy będę na niego 20 minut czekać :D ) I potem dopiero wskakuję do wody na szorowanie łba i suszenie, żeby doprowadzić się do stanu używalności. No, chyba, że wiem, że już nie będę danego dnia ludzi oglądać, to sobie ten łeb odpuszczam, bo niby się mówi, że jak się rzadziej myje to i mniej się będą przetłuszczać, ale jakoś nie przynosi to u mnie większych efektów.

A z tą wagą to mi cały czas po prostu leży na sercu, że między 14 czy tam 15 a 19 tygodniem przytyłam 3,5 kg a między 19 a 23 tylko 0,5, więc gdzieś mi po głowie się kołacze pytanie, czy coś nie jest nie tak. Ale może ten pierwszy skok to była kwestia tych wszystkich płynów fizjologicznych i krwi, większej objętości biustu itp. a teraz będę przybierać jakoś mniej? Mam nadzieję. W końcu maluch się rusza bardzo ochoczo, czuję go już momentami na wysokości pępka, więc chyba jest ok? Sorry, że tak ględzę, ale komuś poględzić muszę, mężowi nic nie mówię bo zaraz by na zawał zaczął schodzić, jakby się dowiedział, że mnie coś martwi w kwestii ciążowej. Swoją drogą strasznie fajne uczucie, że mi maluch już pół brzucha zajmuje :)
 
Kat ja też martwiłam się małym przybieraniem i lekarz powiedział, że jeśli na USG wychodzi,że dziecko ładnie rośnie i przybiera, to Twoja waga jest mało ważna. Kiedyś zwracało się na to uwagę, bo nie można było dziecka na USG obejrzeć.
 
Ech, no właśnie, żebym to ja wiedziała, czy dobrze rośnie. Zobaczymy, czy mi się uda lekarkę namówić na usg przy najbliższej wizycie. To starsza kobietka jest, mądra bardzo, ale do usg to ma takie podejście, że ma być wg kalendarza, czyli najbliższe za 7 tygodni dopiero. Dlatego nie wiem, czy będzie chciała mi powymierzać malucha. Zobaczymy. Powiercę jej dziurę w brzuchu, żebym się uspokoiła, że maluch rośnie i to tylko ja po prostu nie tyję. Choć nie wiem, jakim cudem, skoro ciągle chodzę z włączoną opcją odkurzacza.
 
Agnieszkala ten lek to taki przeciwzapalny,bo stan zapalny mi z krwiw szpitalu wyszedł.to był Augumentin bralam go 3x1 tabletce.
dzwonilam do gin ale zaraz bylo przekierowanie do rejestracji,dzwonilam do szpitala i pytam czymoze sprawdzic kiedy zaczelam brac ten lek itp a ona mnie jakos nie rozumiala i mowila ze w tej dawce jeszcze 5 dni,takze nie wiem czy od dnia zaczecia czy od wyjscia ze szpitala,wiec nie wzielam wcale nie chcialabym zaszkodzic dziecku.
Kat ​ja to bym sie nie martwila ze za malo tyjenajwazniesze że maluszek ma sie dobrze i ma prawdlowa wage...
 
Nisiao, ja też bym się nie martwiła, gdybym wiedziała, że maluszek ma prawidłową wagę, ale tego nie wiem, bo go nie widziałam przecież w międzyczasie i nikt go nie mierzył. I jeśli nie uda mi się namówić lekarki to się dowiem dopiero za 7 tygodni. Chyba, że pęknę i pójdę potajemnie do jakiejś innej też.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry