• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

maga (nie weim jak z tymi wynikami ,ale jak ja dostałam wyniki to za wiele się z nich nie dowiedzialam był opis,ze (w moim przypadku)było to poronienie zatrzymane,tydzień ciąży,coś jeszcze...ale zytnio nie bylo powodu....

Dzieki dziewczyny z aodpowiedzi,kurcze a ile brac ten zurawit,3 razy dziennie???
 
reklama
nisiao mój gin powiedział że żurawit można brać profilaktycznie w ciąży, na pewno nie zaszkodzi, on zakwasza mocz dzięki temu bakterie się nie namnażają nawet jeśli jakieś są. jest to środek naturalny i bezpieczny w ciąży. a jeszcze lepszy jest urosept ale go trzeba łykać 3x2 dziennie przynajmniej przez tydzień, mi pomógł miałam dość liczne bakterie a teraz już są nieliczne więc efekt jest po tygodniu stosowania,teraz profilaktycznie biorę albo żurawit albo urinal bo to to samo i mam nadzieje ze te bakterie całkiem znikną
 
Ja znowu z komórki, wiec pewnie sporo rzeczy mi umknęło. Misiak, zurawit jest kapitalny. Można też suszona zurawinka się zajadać.

Z tym badaniem histpat to nawet nie wiem, ile się czeka, wlasnie mnie uswiadomilyscie, ze na amen zapomniałam je odebrać. Ale z niego to co najwyżej wychodzi, czy nie ma zasniadu chyba.

Misiak, ja to czuje jako taki skurcz macicy, cala się na chwile spina, delikatnie chyba próbuje w tym momencie bolec ale tal baaaardzo niezdecydowanie, i po parunastu sekundach puszcza. Chyba, ze zmienię pozycje, to wtedy szybciej. Na razie to nie jest zbytnio nieprzyjemne, choć podobno można w ogóle nie czuć.
 
Edytka- @ ma przyjść 7-8.10. Troche się martwię moją niezbyt wysoką temperaturą, rośnie ledwo dwie kreseczki. Mierzę pod językiem, w tym samym miejscu, zwykle trzy pomiary. Ale odkad mierzę zawsze miałam taką marną, nawet w ciąży. Gin coś mówił o Duphastonie pomocniczo, że pomóc może a nie zaszkodzi. Ale nie miałam oznaczanego progesteronu, faza lutealna po witaminach wydłużyła mi sie z 11 do 13 dni, tylko ta temperatura słabiutka. Mam Duphaston w szufladzie, waham się czy go wziąć czy poczekać jeszcze. Gin mówił, że jak za długo nie zaskoczę włączymy.

Neta, Tekla - jesteście? Co u Was?

Lenka, tak mocno trzymam kciuki... Pamiętaj , że tu jesteśmy, żeby pomóc.
 
Ostatnia edycja:
Dziewczyny u Lenki nie ma szczęśliwego finału. Serduszko Hany od wtorku już nie bije...Lena jest w szpitalu,od wczoraj dostaje tabletki na rozwarcie szyjki,czeka na poród...Mam nadzieję,że się nie pogniewa na mnie,że napisałam Wam o tym,ale wiem,że też o niej myślicie i się martwicie. Tak bardzo jest mi przykro,ze tak się stało.Przeszłam to samo w zeszłym roku...serce pęka...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry