• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Lena, bardzo mi przykro :( wszystkie do samego końca miałyśmy nadzieje, ze bedzie dobrze.

Przedwczoraj koleżanka niespodziewanie urodziła w 32 tygodniu, dzieciaczek wazy 1600, jest w inkubatorze ale chyba z nim wszystko w porządku. Urodziła będąc na służbowym wyjeździe, daleko od domu i bliskich. Maz juz chyba do niej dojechał. Mówiła, ze miala bardzo lekko poród i spodziewała się zupełnie czego innego. Myślicie, ze to kwestia wielkości dziecka?
 
reklama
Kat o rany w 31 tyg.Masakra strasznie duze zaskoczenie,jejkudobrze,że z maluszkiem dobrze.Kwestia wielkości dziecka pewnie też ma jakieś znaczenie przy porodzie....

Dzwonilam do Gin i kazal mi sobie kupic tą masć clotrimazolum I GDYBY się nasilily objawy to mam przyjść w poniedziałek.
Dobrze że zadzwonilam...
 
Ostatnia edycja:
dziewczyny dzis byłam na doustnym tescie tolerancji glukozy 75 g, dwie godziny potem czekania:(ale myślałam że to bedzie jakies strasznie słodkie i niemożliwe do wypicia a było znośne troszkę cytryny wcisnęłam do tego, dało się wypić bez problemu. a takie opinie w internecie czytałam że byłam przerażona jak ja dam radę to wypić. mam nadzieje że wynik wyjdzie dobry bo nie usmiecha mi się być na diecie cukrzycowej.
 
Emka na Odskocznie tez zagladam, musze przeciez wiedziec co sie u Was dzieje, bez tego forum i bez Was chyba bym sie nie pozbierala.
Karola hejka, no troche mnie nie bylo, zamiar byl taki zeby odpoczac od tematu ciazy i nie myslec ale zeby tak bylo to bym chyba musiala sobie glowe obciac hahaha wiec wracam niech sie dzieje wola nieba

Yyyyy urwalo mi posta :((
Dopisuje...gorace pozdrowienia dla Wszystkich Foremek :**
 
Ostatnia edycja:
cześć dziewczyny czytam Was codziennie i jestem z Wami...
Lena- tak strasznie mi przykro , nie mam słów próbuję sobie wyobrazić to co czujesz i łzy same lecą , wiem ,że nic teraz nie jest w stanie Was pocieszyć ,ale pamiętaj ,że jesteśmy tutaj i myślami jesteśmy z Wami życzę Wam dużo siły na ten trudny czas to wielki cios prosto w serce ,które pęka na milion kawałeczków ....
 
Lenka, przykro mi :-(:-(:-(
[*] nie potrafię nic więcej napisać... trzymaj się cieplutko.

Maqa, nie wydaje mi się, żebyś od razu wynik histo-pato dostała, ale może w niektórych szpitalach od razu robią... ja czekałam raz 2 tyg. a później 3 tyg. Najlepiej zadzwonić pod numer na wypisie i zapytać...

Beata, witaj, zapalam
[*] dla Twojej kruszynki i trzymam kciuki za możliwość szybkich staranek:happy2: ja zawsze na wizytę kontrolną chodziłam do mojego lekarza po pierwszej miesiączce od zabiegu...

malgonia, &&&&&&&&&&&&&&&&&
 
Ostatnia edycja:
eve ja też myślalam że hest to gorsze,dało rade choć caly dzień chodziłam taka palnięta,śpiąca,kinia moja też w brzuszku była spokojna odsypiała.
To kciuki za dobre wyniki&&&&&&&&&&&&
Kobietka
u Cieboe też niedługo staranka....

Tą maścią Clotrimazolum smarować tak zewnątrz ale unikac zeby do srodka się nie dostało?
Kuje mnie w dole brzucha czasem juz sie schizuje czy czasem nic mi tam nie zaszkodzi czy coś się nie dzieje przez ta infekcje....
Żeby tylko nic z tego sie nie rozwinęło....

Dziś na dobitkę sobie poparzyłam palce o gorącą patelnię,na szczęście nie ma bąbli...
 
reklama
Nisiao, to jest nieprzyjemne, ale schizowac nie masz co. Musisz się pozbyć do czasu porodu, bo podczas porodu na malucha przechodzi i potem trzeba walczyć z plesniawkami. Po antybiotyku to normalne, wybija Ci bakterie które przed grzybkiem chroniw a one i bez tego w ciąży maja bardzo ciężkie życie. Ja sie zastanawiam, czy mi sie uda zwalczyć przed porodem. Juz dwa różne rodzaje globulek brałam od gina, do tego probiotyki, żeby odbudować florę i znowu cholerstwo wraca. Nie chce sie wynieść na dobre. I to nie jest tal, ze np.maz mnie zaraza. Po pierwsze robił posiew i on grzybków nie ma, po drugie i tak nie wyobrażam sobie współżyć jak tam wszystko obolale. Nie kapie sie, nie pływam, nie biorę antybiotyków, regularnie staram sie zakwaszac i dupa. Mam nadzieje, ze teraz zrobimy posiew i poszukamy jakiejś celowanej terapii. Co za cholerstwo. Juz kiedyś sie wpakowalam i nie mogliśmy wyleczyć, ale pomogła w końcu rada o nieuzywaniu żeli pod prysznic, podmywaniu sie sama woda, ewentualnie od czasu do czasu z mydłem. Ale tak robię od lat, teraz nie pomaga. W każdym razie jak będę zmniejszać populacje grzybków to maleństwu w brzuchu nic nie grozi. Boje sie tylko, ze nie wybijemy ich do końca przed porodem i bedzie potem jazda z tymi plesniawkami...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry