• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Mamusia synka n
o to mamy podobnie,czasem spadek taki a jak wzrosnie a ostatnio zauwazylam ze przed wizyta tez mi skacze.....ale nie mam leczenia przepisanego i mierze 3 razy dziennie i tez zapisuje....ciekawe jak sie ma takiekie cisnienie do porodu....czy mo zna silami natury,dziecku to nie szkodzi jakoś??
Co do Twojej sytuacji z tym ADEF no to rzeczywiście,trzeba poczekac na dalsze wyniki i będzie wiadomo.....Grunt że jesteś u dobrego lekarza,ktory dobrze prowadzi ciążę,mam nadzieje ze będzie wszystko dobrze....
 
Nisiao ja rodziłam sn, w dniu porodu jak na zlośc 130/80 hehehehe ale oni w tym szpitalu mierza o 6 rano jak człowiek z łozka nie zdązy wyleźć i jeszcze mi nie podskoczyło :-) no ja też myslę, ze bedzie ok, na razie parametry małej w normie, wsio ksiażkowo, nie za mala, nie za duza, wszystkie wymiary odpowiadają wiekowi ciazy......
 
Czekamy NaIgorka te forum to fajna sprawa
Ja szczerze mowiąc nie mam takiej wiedzy jak niektore forumowiczki,też często liczę na ich pomoc,zresztą każda swoje przeszla,coś slyszala,więc jest to min zawsze jakas pomoc itp.
Podtrzymanie na duchu....
mamusiaSynka
no widzisz....bedzie dobrze:)

Mmay zarezerwowany wózek.do soboty żeby sie zastanowic jeszcze,uzywany x lander xa 3 w 1 kolor zielony 2011 r po jednym dziecku cena ok 800 zł
Zastanawima sie cyz to nie za wczesnie jeszcze na wozek,ale w sumie to okazja jak patrze na allegro to nie ma takiego wyboru jak i na tablicy...
A trzeba wydatki jakoś rozplanować a cena chyba tez nie jest zla za taki wózek...
 
Ostatnia edycja:
hej, przepraszam, że ja dziś tylko o sobie, wczoraj wypluta wracałam po tej nieprzespanej nocy w hotelu, dziś dzień zabiegany, bo i ja na wizycie, a potem prędko z młodym do pediatry..:baffled:

u mnie wizyta chyba ok.. Hania nadal mała, na granicy hypotrofii, ale jakoś już dziś specjalnie się nie przejmuję, przepływy i w pępowinie i w mózgu dobre, mała ruchliwa,"proporcjonalna". Ponoć za takim ewentualnym zahamowaniem jakoby samego wzrostu nie idzie niedorozwój organów, także nawet jakby się miała dziś rodzić, to większego problemu by nie było.
Szyjka miękka, ponoć tak ma być, czyli ja to rozumiem, że do porodu się szykuje.
Dostałam opierdziel od mojej gin za ten Calexane, że ponoć on jest dobry i owszem, ale na początku ciąży, a potem nie ma wcale wpływu na przepływy, że może powodować przedwczesne odklejanie łożyska i może właśnie przyczyniać się do hypotrofii, także bądź tu mądry:baffled::baffled: od wczoraj już się nie szprycuję:baffled:
Za tydzień mam znów wizytę, by zobaczyć jak mała rośnie, czy w ogóle jeszcze rośnie i czy przyspieszamy poród, czy czekamy. Obie i gin i pediatra Tymona powiedziały, że na tym etapie ciąży, Hania naprawdę dobrze jest już rozwinięta i nie ma się co obawiać porodu. Wg usg dziś ważyła 2641, gin powiedziała, że fajnie jakby miała przynajmniej te 2800, powiedziałam żartując, że mnie pasi, bo mam kilka fajnych śpiochów na 50cm:-D
Mlody na szczęscie tylko solidnie przeziębiony, tak samo ponoć jak ja:tak: poprosiłam naszą pediatrę by i mnie zajrzała do gardła, na szczęście nic mi tam nie ścieka i nie ma nalotów, więc biorę wapno, rutinaceę, płuczę szałwią, itp itd, odpukać dziś w dzień kataru już mniej, rano oczywiście z ropy się oczyszczałam, zobaczymy, jak to dalej będzie..
No i chcę zrobić wszystko, by 22 października rodzić:-D więc od dziś za seks się biorę, w tym tygodniu pakuję torbę i dokupuję ostatnie braki wyprawkowe:-D:-D
 
Hej Laski

Lenka
jestesmy z Toba i trzymamy kciuki, trzymaj sie Kochana:tak::sorry2:

Agnieszkaala
tez bym miala wkur.....wa na taka sytuacje, u mnie pewno byloby tak samo widze jak rodzice eM 'wychowuja' swoje wnuczki czasami krew zalewa:angry::crazy:

Karola
duzo zdrowia zycze, oby przeziebienie jak najszybciej odpuscilo:tak::tak:

Mamusia synka
ogromnie zaciskam kciuki zeby wszystko bylo dobrze, musi byc dobrze i kropka:tak:

Nisiao
kurcze ale Cie dopadlo, nosz cholera jaka!!zdrowiej i odpoczywaj jak najwiecej:-)

Juchu fajnie ze juz jestescie w domu, czekamy na relacje buziaki dla Kamilki :*

Malgonia witaj, z dupkiem nie pomoge nie bralam...ja przed ciazami i zabiegami mialam obfite i bolesme okresy teraz wszystko sie zmienilo i mniej obfite i krotsze i prawie bezbolesne, tez wydawalo mi sie ze cos musi byc nie tak , nie powiem ciesze sie bo wczesniej przezywalam koszmary:szok: zabieg to ogromna ingerencja w organizm, mialo prawo sie odmienic;-)

Czekamy &&&&& za wizyte, oczywiscie czekamy na dobre wiesci:tak:;-)


Loi gratuluje udanej wizyty i zdrowia zycze dla Cb i dla Synka:-)

U mnie @ na finiszu takze lada dzien biore sie do roboty trzymajcie kciuki i przesylajcie fluidki biore kazda ilosc;-) zastanawiam sie nad mierzeniem tempki ale nie wiem czy za bardzo mnie to nie bedzie nakrecac...mam dosc widoczne objawy towarzyszace owulce dlatego nie wiem czy warto robic sobie schiza w glowie:baffled:

Pozdrawiam :**
 
Dorotka Juchu GRATULACJE dla was :-):-):-):-)

Mamusia synka miałam cię wywoływać bo dawno nie odzywałaś się, nie ciekawie z tymi wynikami u ciebie... trzymam kciuki żeby wszystko wróciło do normy

Lena również życzę zdrówka... co do pogrzebu to ja dwa razy chowałam swoje kruszynki, wiem że to ogromny stres i ból tak ściska serce że chce pęknąć... bardzo mi przykro że musisz przez to przechodzić, dobrze że będzie z wami polski ksiądz, może was jakoś pocieszy, Hania jest już w niebie, sam Bóg się nią teraz opiekuje... wiem że w takiej chwili wszystko brzmi banalnie i to żadne pocieszenie dla ciebie ale pomodlę się aby Bóg choć trochę ukoił wasz ból i cierpienie... przytulam



wszystkim chorym, zakatarzonym i zagrzybionym ;-) życzę zdrówka, pozdrawiam serdecznie :-)
 
Lena, nie wiem jak jest po porodzie, ale po łyżeczkowaniu w 9tc krwawiłam przez bite 2tyg. Trzymaj się ciepło:happy2:


Agnieszka, bo babcie już nie pamiętają jak dzieci swoje wychowywały… ciekawe, czy Ty też całymi dniami w piżamce latałaś. Spacer to najlepsze co w takiej sytuacji można zrobić:tak:


Mamusiasynka, na pewno na postraszeniu się skończy:tak: widzisz w przypadku Zoji (tak się to pisze?)też nie mieli racji. Za pozytywny koniec badań &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&:-) daj znać, co wyszło. Mdłości już poszły w niepamięć?


Czekamy, udanych zakupów:happy2: to zawsze poprawia nastrój i kciukasy za wizytę:-)


Malgonia, kompletnie nie mam pojęcia, ja znowu duphaston brałam od pozytywnego testu… jeśli Ci to pomoże...


Loi, pewnie Hania będzie drobną filigranową laleczką i tyle;-)

Elka, działajcie, działajcie ;-) &&&&&&&&&&&&&& za efektywne przytulanki:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry