• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Małgonia dobrze ,ze plamienie się uspokoiło,oby było wszystko dobrze.

Katherinne biedna Twoja psinka,sie narobiło :no:

CZEKAMY NA Igorka to czekam też na wieści :)

Mi się snila malutka w nocy,że ja kapałam,śmiesnzy byl ten sen,bo tak się gimnastykowalam z tą kapiela małej,wszystko nieporadnie wychodziło.

Liluś jak te bole brzucha przeszły??hmmm ja na tym etapie też czasem je mam,chyba to normalne co??czy one zpowiadaja że porod niedlugo??

Może za wczesnie mam takie bole okresowe??

Magda trzymacie się widzę,skurcze już ustapiły
 
reklama
Nisiao, no ja Cię po prostu zaraz prześwięcę. Znowu zaczynasz się w sobie czegoś doszukiwać ;) Masz na licznik 34 pełne tygodnie, weszłaś w 35. Nawet, jeśli zaczęłabyś rodzić za 5 minut, Twoja malutka byłaby bezpieczna. Bóle to możesz mieć teraz różne, różniaste i nie ma się co za bardzo nad nimi rozwodzić. Zachowaj spokój i nie analizuj za bardzo tego, co się z Twoim ciałem dzieje, bo będziesz siwa i dostaniesz zmarszczek. I dopiero będzie płacz ;) Mała przyjdzie na świat, jak będzie miała taką ochotę i potrzebę. A czy Cię wcześniej wymęczy, czy nie, tego nikt nie wie, bo każda ciąża inna.
 
karola, super wieści, cieszę się :-)
malgonia, super betka, pewnie jest tak jak dziewczyny piszą - jakieś naczynko pękło i tyle:tak:
kłaczek, sił w tej nie równej walce życzę:tak:
magdalena, magda_88, liluś za wizytę &&&&&&&&&&&&&&&&&&
angel, dziewczynki są fajne;-)
Czekamy ???

Niedawno wróciłam z wizyty u mojego gina. Wszystko dobrze się goi, nie ma żadnych krwiaków, ropy, infekcji itp. Niestety to nie mięśniak powodował dwurożność macicy, bo kształt się nie zmienił:baffled: ale na pocieszenie powiedział mi, że pacjentka, która wyszła z gabinetu przede mną z dużym brzuszkiem też ma dwurożną macicę, więc to nie jest wyrok:happy2: powiedział, że możemy zrobić jeszcze raz badania na potwierdzenie zespołu antyfosfolipidowego, ale nawet jakby się nie potwierdził to i tak przy mojej historii zalecałby branie zestawu leków tak jakbym go miała. Więc powiedziałam, że nie ma sensu. Zrobię jeszcze badania w kierunku chorób tarczycy dla mojej psychiki i tyle. Co mnie zdziwiło najbardziej to zielone światło dał nam już na luty, bo macica nie była cięta a to było by największym zagrożeniem, gdybyśmy za wcześnie się postarali. My i tak sobie odpuścimy chyba do wiosny/lata... ale zobaczymy jak wyjdzie i czy wcześniej nas wena nie natchnie:happy2:

To tak pokrótce... uciekam bo synek mojego J domaga się bajki. Dobranoc:happy2:
 
Katherinne no czasem trzeba mną potrząsnąć.Mma mały stresik przedporodowy,czy zdążę ze wszystkim itp czy wszystko dobrze pojdzie,od 5 aż nie spalam.teraz slucham relaksacyjnej muzyczki,zeby malutką i siebie zrelaksować.Wiem,wiem masz racje :):tak:
OneMoreTime
no to dobrze,że wiadomości są uspokajające z tego co czytam,to dostalas sie do dobrego ekarza,odpowiednio wszystko pokieruje i ani się obejrzysz a będą staranka.
Przygotujecie sie na przyjecie nowego zycia,czas pokaże kiedy dzieciątko się zjawi,bardzo trzymam kciuki,żeby wszystko się dobrze układało,jest nadzieja i napewno tak będzie,że będzie ten bąbelek :tak:
czekamy NaIgorka ​no to trzymam kciuki
 
czekamy i jak po wizycie?? poznałaś płeć dzieciątka?
onemoretime masz bardzo dobrego lekarza, na prawdę fajnie trafiłaś :-) czyli same pozytywne wiadomości u ciebie, a jak twoje samopoczucie i nastrój? już lepiej?

kłaczek co to za ewakuacja? :confused:
 
Jestem, w końcu mogłam usiąść na internet :tak: Wczorajsza wizyta udana, z maleństwem wszystko okej, tylko mi waga spada i musze dużo jeść. Lekarz był wczoraj jakiś inny bo nawet nie powiedział ile waży i ile ma cm, ale za to potwierdził płeć - jest chłopczyk, pięknie rozłożył nóżki i pokazał co tam ma :-D
 
reklama
Edyta, powodz. Mieszkamy tuz nad Trentem - mozesz sobie pogooglac Chesswick Avenue, Keadby - na tej rzece normalne sa plywy, mimo ze to ok 20 mil od M. Polnocnego. Od przedwczoraj wial silny wiatr, ktory cofnal wode z morza do rzeki i bardzo podniosl jej poziom. Juz wieczorem sytuacja wygladala bardzo niefajnie, ale cyrk sie zrobil wraz z porannym przyplywem, ktory nie tylko wstrzymal odplyw nagnanej wiatrem wody, ale dodatkowo ja spietrzyl. Wiatru juz nie bylo, ale rzeka tutaj ma zazwyczaj kolo 5m glebokosci, do portu wchodza statki pelnomorskie, to jest naprawde masa wody. Nad ranem poziom na tyle sie podniosl, ze zarzadzono ewakuacje rowniez po naszej stronie rzeki bo waly podsiakaly i woda zalala juz szkole i boisko przy szkole. Ponizej, w kierunku Amcotts, tam gdzie kanal laczy sie z rzeka, zalane bylo wszystko bo tam teren nizszy no i kanal... Sluza nie utrzymala takiej wody, puscila gora. Po prostu policjanci zapukali, zalecili opuszczenie domu i udanie sie do punktu ewakuacyjnego. Pozbieralismy co sie dalo na pietro, kotom zasypalam duzo zarcia, bo jakby woda weszla to moze postac pare dni, a zabrac zwierzakow nie wolno i pojechalismy. Ciezko, bo nie wiadomo bylo kiedy i do czego bedziemy mogli wrocic. Na szczescie woda nie dotarla do naszej ulicy nawet, po kilku godzinach, kiedy przyplyw zaczal ustepowac, moglismy wrocic. No, mlody mial zabawe jak malo kiedy... My mniej.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry