• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Też uważam, że mam dobrego lekarza. Fakt, że dopiero teraz dopatrzył się mojej dwurożności, ale wiem też, że nie jest to takie proste do zdiagnozowania. Każdy jest człowiekiem i jestem przekonana,że robi wszystko co w jego mocy, żeby było dobrze. Poza tym miły, uprzejmy. Na wizycie zapyta jak moje nerki, jak wyniki choć przecież nie musiałby... (niestety mój J sądzi, że gdyby był dobrym lekarzem to już byśmy mieli dziecko - ja uważam, że nie można tak do tego podchodzić).

Edyta, czuję się już zdecydowanie lepiej psychicznie:happy2:. Już nie towarzyszy mi całymi dniami to poczucie beznadziejności...
Czekamy, gratuluję, czyli tak jak sobie wymarzyliście;-)
nisiao, dobry pomysł z tą muzyczką:tak: na pewno wszystko będzie dobrze !!!
kłaczek, przeraża mnie to co się zaczyna u nas dziać :szok:
W Szczecinie też wiało masakrycznie. Ja spałam może jakieś 3 godz. łącznie. Tak gwizdało, że myślałam, że okna nam powyrywa. Byłam taka przestraszona, że jak wreszcie przysnęłam,to śniło mi się, że mój szef chciała mnie zamordować:szok: a dokładnie udusić. Dusił mnie a ja próbowałam krzyczeć, żeby ktoś mnie usłyszał i przyszedł na pomoc. W tej chwili J mnie obudził, bo powiedział, że tak krzyczałam przez sen, że nie wiedział co się dzieje...:sorry2: to było takie realne, że aż mi łzy poleciały po przebudzeniu.... znowu zasnąć nie mogłam... przysnęłam nad ranem i tym razem przyśniło mi się, że miałam śliczne dzieciątko, ale musieliśmy uciekać z domu, bo była taka wichura, ze dachówki zrywało.... i zadzwonił budzik:eek: jestem tak wyczerpana po tej nocy, że padam na twarz....
 
reklama
Czekamy, gratuluję synka :-D Miałaś nosa z tym nickiem :tak:

Kłaczku ciesze się, ze wszystko dobrze sie skończyło i woda do was nie dotarła. Jeju co to sę dzieje na tym świecie. U nas od wczoraj huragany. czasami tak zawieje, że mam wrażenie, że cały dach sie trzęsie :szok:
 
Cześć dziewczynki
Fajnie,że same dobre wiadomości odnosnie brzuszków;-)
kłaczek współczuję przygody,zwłaszcza,jak piszesz, ta niepewność czy będzie do czego wracać,brr....
 
Loi Zosia zdecydowanie zmieniła plany. Nie wychodzi do odwołania. Może to wina Ksawerego? Generalnie szyjka długa i zamknięta i nic nie wskazuje na rychły poród. W niedzielę wieczorem mam dzwonić do doktorka i powiedzieć jak się czuję, wtedy ustali,czy mam przyjść na ktg w poniedziałek czy w środę. Tak czy siak przez najbliższy czas Młoda zostaje w brzucholu, chociaż wcześniej trzeba było ją zatrzymywać.
 
Witam kochane
Przepraszam,ze ja dzis tylko w swojej sprawie,ale bardzo prosze o pomoc.Moja ciocia lezy w szpitalu ,pekl jej jakis krwiak/tetniak w glowie,sytuacja jest tragiczna,w szpitalu wojewodzkim nie bylo specjalisty,neurochirurga,szukali,znalezli kogos,ale lekarze nie daja cioci szans.Sama nie wiem co robic,rodzina jest zrozpaczona,zdrowa kobieta,nigdy nie mowila,ze cos jej dolega.Prosze o pomoc,moze ktoras z Was jest z Gdanska badz Trojmiasta i zna kogos,moze kogos polecic.Bede wdzieczna za kazda pomoc,staram sie Im pomoc jak moge,nie wiem co jeszcze moge zrobic.Bardzo prosze jezeli kogos znacie o kontakt.I prosze o Wasze modlitwy,chyba tylko to moze pomoc:-(
 
reklama
hona, bardzo mi przykro:-(, niestety nie jestem z tamtych okolic i nie pomogę, ale oczywiście pomodlę się.
Moja teściowa ma 2 tętniaki w głowie, ale po którymś z kolei omdleniu znaleźli je i miała operację, by je zabezpieczyć przed pęknięciem... Minęły już jakieś 2 lata i jest ok!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry