• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Nisiao zrezygnowałam już z przyspieszania, bo tylko się męczę, a wiem, że to nic nie da :) Czekam więc sobie spokojnie. Wczoraj zrobiliśmy z mężem ogromne zakupy, bo w kilku dziedzinach życia brakowało nam kilku rzeczy, a ja przez całą ciążę musiałam się oszczędzać.

Mamusia mam schody i chodzę po nich sporo, bo mieszkamy w domu, więc wciąż czegoś zapominam i biegam z góry na dół. Ale na tym poprzestaję :)

Czekamy na gardło dobre jest Tantum Verde - działa i można w ciąży :)
 
Wypróbuje tantum verde. Zaś mnie przeziębienie łapie, co za pech :-( A mojemu mężowi zachciało się strojenia choinki, tylko tym razem na jeden kolor - fioletowy. Niestety musimy wszystko pokupować, bo jedyne co mamy to choinkę :-D
 
Loi jeszcze nie :) Wczoraj byliśmy na ktg,bo mała przez cały dzień ruszyła się tylko 2-3 razy, ale wszystko idealnie, a skurcze to "plaża" - jak określiła pani doktor :) Po powrocie do domu kilka się pojawiło i ból w plecach, ale to straszaki.
 
Jestem po wizycie u gina. I mam mieszane uczucia, na pewno nie jest to ulga. Gin był zadowolony, że jest pęcherzyk ciążowy 12,2mm , jest pęcherzyk żółtkowy i słabo widoczne zgrubienie czyli zarodek, ale na wyniku napisał słabo widoczne echo zarodka. Pokazał mi na monitorze, obraz taki sobie, widziałam ładniejsze. Myślę, że na lepszym USG więcej by było widać. Serduszka nie znalazł, ale mówił, że za wcześnie. Wg komputera wyszło 4,3 tydz. A wg miesiączki jest 6,0 i to na 100%. Dzisiaj jest 42 dzień cyklu, w 12 dc była owulacja, teraz jest 30 dzień po owulacji. Podłamałam się tą rozbieżnością, bo na 100% nie miałam przesuniętej owulacji.
Ale... wróciłam do domu, przewertowałam poprzednie USG z poprzednich ciąż i na każdym aparacie było coś innego. Na jednym pęcherzyk ciążowy 9mm wychodziło 5,2 hbd, tydzień później miałam innym aparatem robione i pęcherzyk 14mm wychodziło 5,3hbd.
Zapisałam się na piątek już prywatnie, gdzie mają super aparat i gin mówił, że powinno już być coś więcej. Oczywiście boję się, a jak!
W poprzednich ciążach zaczęło się chrzanić mniej więcej na tym etapie. Boję się, że dzidzia za wolno rośnie.
 
Hej dziewczynki!!!
W sobotę miałam wizytę i już wiem kiedy termin cc będzie aż 3 stycznia!!!!!!!!!!;///////////////////////jestem podłamana trochę bo to będzie już 40 tydzień 4 dzień czyli zaczęty 41 tydzień.................... lekarz mówił że nie chce dzieciątka wcześniej wyciągać chyba że samo się zacznie wcześniej. Ja byłam pewna że zrobi mi cc już w skonczonym 39 tyg.
Moja mała waży już 3300 za te kilka tyg bedzie pewnie miała ponad 4 kg!!!!:szok:
Staram się myśleć pozytywnie i cieszyć się że jest z nią wszystko w porządku, że jest zdrowa i ciąża też rozwija się prawidłowo ale nie może opuścic mnie też poczucie strachu że warunki w macicy mogą się nagle zmienić albo że zacznę rodzić wcześniej i że już zaczną się rodzić najpierw nóżki( ze względu na jej złe ułożenie) i że coś się jej stanie..............;(((
Do tego mam małą anemię i muszę brać żelazo w tabsach....;/ ledwo już łaże , mam mega brzuch, bezsenność, i 21 kg na plusie............
To se ponarzekałam ale musiałam się komuś wyżalić

małgonia
nie martw się na zapas, moja mała na samym początku była młodsza z USG o 10 dni a teraz sama widzisz na tym etapie waży już tyle co niektóre dzieci w czasie porodu:)

magda już wiem co czujesz.... przeciąganie porodu doprowadza do deprechy....tez juz bym chciała zobaczyć i przytulic mała a tu jeszcze tyle czekania. Tylko Bóg zna datę przyjścia na świat naszych dzieci...

nisiao to jednak nie były skurcze, tylko kłucia w macicy i gin mi powiedział że na naszym etapie ciąży to już normalne, będą się pojawiały i bóle i skurcze najważniejsze żeby nie były regularne. Jak zaczynają byc regulalrne wtedy prawdopodobnie zaczyna się poród.

Loi
życzę zdrówka i biegiem do lekarza!!!

Czekamy gratki chłopaczka!!! marzenia się spełniają:)
 
Lilus pomyśl, że mała będzie najstarsza w klasie :) ja chciałabym urodzić jak najszybciej albo w styczniu, ale to tego momentu nie dotrzymam żeby nie wiem co. A tak moja Zosia urodzi się na koniec grudnia i zawsze będzie do tyłu, mojej przyjaciółki córa jest z kwietnia i już zaczyna stawać, raczkuje etc, a razem pójdą do szkoły! No cóż, cykl odpuściliśmy, bo dopiero zaczęłam brać leki na tarczycę no i termin grudniowy, a tu niespodzianka. Nie zmieniłabym nic, bo kocham Zochę i chcę mieć ją jak najszybciej przy sobie, ale 1 stycznia bym nie pogardziła :P
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry