Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
masakra...dziś śniło mi się że znów poroniłam
widziałam krew jak się ze mnie leje...już miałam jechać na IP żeby sprawdzić co się dzieje i jak poszłam siusiu przed wyjściem z domu to wszystko ze mnie wyleciało...
ja pier*****!!! masakra jakaś....! i ten żywy kolor krwi...no szok! Jak krzyczałam ze Mężem który schodził już schodami na dół to się obudziłam...:-( ja pinkole nie chcę już spać
ze skrajności w skrajność, wczoraj śniłam że urodziłam zdrowego ślicznego Chłopczyka...no szok!
Jesteśmy po prostu przewrazliwione.......uczulone przez to co przeszłyśmy. Na szczęście to tylko koszmar.
. Malarze malują sciany farbami olejnymi...myślałam że puszcze tam pawia 

przy umowie na czas określony musisz być przynajmniej w 3 miesiącu ciąży, żeby przedłużyli ci umowę do czasu porodu, a później urlop macierzyński wypłaca ci i tak i tak ZUS
więc super się wstrzeliłaś z tą ciążą 
ja też mam nos strasznie wrażliwy na zapachy a jak tylko mi jakiś zapach nie pasuje to już mogę lecieć do łazienki
Misia bardzo dobrze zrobiłaś że poszłaś na ten urlop!! Świetna decyzja! Leż, odpoczywaj i dbaj o Was ;-)
.
. A co do przedłużenia umowy, to pracodawca spokojnie to zrobi, nie obciąży to jego kieszeni. Pierwszy miesiąc L4 wypłaca pracodawca, a dalej to i tak ZUS, więc na pewno nie będą Ci robili problemów
. Tylko musisz się uzbroić w cierpliwość, zrobić zapasy... W poprzedniej ciąży zdążyłam być na L4 3 miesiące, poronić, wrócić do pracy i pracować kilka tygodni i dopiero przysłali mi pieniądze z czasów zwolnienia. Teraz dostałam kasę dopiero po 5 miesiącach. Znam pana, który czekał rok na pieniądze
. To się w głowie nie mieści, ale cóż... 
&&&

. No i z chłopaka pewnie mężu się cieszy ;-). Moje dziecko tyłek schowało i nie chce pokazać, co ma między nogami...
. Dziecko rośnie jak na drożdżach w tempie przyspieszającym, wód płodowych mam pod dostatkiem... Jak by odjąć warstwę tłuszczyku, która mi się na brzuchu odłożyła w ciąży, to już w ogóle nic by nie było widać
. Tzn. widać- spasiony brzuch, ale do ciążowego jakoś nie jest podobny.
!!! Wolałam tego nie wiedzieć. Póki co mam wizję siebie po porodzie jako odstraszające monstrum i jedyne co czuję to strach, przerażenie i wstręt do mojego przyszłego (poporodowego) "ja". Zaczynam coraz bardziej świrować 
W ciąży z Zuzią nie robiłam USG genetycznego po rozmowach z panią doktor stwierdziłyśmy że odkładamy to badanie, a zrobię połówkowe...którego się niestety nie doczekałam...:-( tym razem idę i to bez gadania na genetyczne, tylko mam pewne wątpliwości...bo wiem że na tym genetycznym oceniają ryzyko wystąpienia zespołu Downa i tam jakichś innych, ale co jeszcze wnosi nam to USG?
ja się nie boję karmienia piersią, jakoś jestem pozytywnie nastawiona do cycocha w buzi malca, zresztą mam wrażenie że po tym co mnie spotkało to nie boję się już niczego co związane z bólem, z porodem, nawałem pokarmu...sama przez to wszystko przeszłam tylko o 20 tygodni za wcześnie
mam wrażenie że poronienie obnażyło moje ciało do granic możliwości...przed personelem szpitala, moim Mężem...i samą sobą...
