Hejka. Tak czytam czasami i chciałam się odnieść do tego co pisze Misia. Raz: Ja miałam podobną sytuację z Toxo, tyle, że wynik mi wyszedł ponad normę (teraz już nie pamiętam - ten który wskazuje na świeże zakażenie to IGM tak?), nie dużo fakt, ale ciągle rosło. Brałam przez 2 miesiące antybiotyki, po czym okazało się że nic się nie zmienia. Mój gin konsultował się z jakąś lekarką i wyszło że mój organizm w ciąży tak reaguje. Zawyża wyniki. Ja to kiedyś czytałam, już teraz nie pamiętam, ale tak się zdarza. Gin też mi to tłumaczył. Dwa: Gdyby jednak okazało się że masz toxo to znam dziewczynę która też zaraziła się toxo, brała ten antybiotyk całą ciąże i urodziła zdrową dziewczynkę. Ja pamiętam jak byłam gdzieś właśnie na tym etapie ciąży co Ty i dostałam do ręki wyniki badań. Załamałam się, właściwie może to głupio zabrzmi ale skazałam tą ciąże na niepowodzenie. Jedyne co to trzeba szybko zareagować i prawdopodobnie dostaniesz antybiotyk. Jest bezpieczny w ciąży, więc się nie martw. I głowa do góry. Zmartwień będzie jeszcze sporo, wiem coś o tym. ALe się uda! Nie wiem jakie macie zakresy, fakt 400 to dużo, ale dziwię się że awidność nie wyszła, a powinna jeśli to świeże zakażenie.