Hona mysle ze to normalne ze czasem zazdroscisz ciezarnym, ja to mialam wrecz wstret do dzieci po stracie swojej dwojki. Maz mi raz powiedzial ze jak byla u nas moja przyjaciolka z malym synkiem to na twarzy mialam wypisana zawisc, zazdrosc i potworny bol. Jak on cos takiego zauwazyl to naprawde musialo byc widac bo on zbyt spostrzegawczy nie jest. Ale to sama prawda, po stracie dzieci wolalam nawet nie patrzec na wozki a brzuchy ciezarnych doprowadzaly mnie na zmiane do placzu i zlosci.
Kazda z nas na tym forum przeszla lub wciaz przechodzi to co ty, nasze ciaze sa okupione strachem, czesto bateria lekow i pobytami w szpitalu lub u lekarza co tydzien. Dziewczyny ktore nigdy nie poronily nawet nie maja pojecia jaki maja fart ze zachodza w ciaze bez problemu i ze rozwija sie ksiazkowo. Im nawet nie przychodzi do glowy ze mogloby byc inaczej.
Np moja kuzynka- palila fajki cala ciaze i to jak smok- za nic nie dala sobie wytlumaczyc ze to szkodzi dziecku, a dziewczyna po studiach, z dobrego domu nie jakas patologia. Dopiero jak urodzila w 33 tygodniu i mala trafila na 1,5 miesiaca do szpitala to sie ocknela ze sama zrobila swojemu dziecku krzywde i wtedy rzucila palenie! Normalnie noz sie w kieszeni otwiera.
Ostatnio moja ginekolog mnie zaskoczyla bo rozmawialysmy o mojej ciazy pozamacicznej ktora ona operowala razem z ordynatorem i uzyla okreslenia- tamto dziecko- pierwszy raz ktos poza mna nazwal maluszka dzieckiem mimo ze mialo 6-7tyg jak je musieli wyciac z jajowodu bo juz bylo takie duze ze go rozsadzilo. Chcialabym w sumie jej spytac co widziala podczas operacji, czy serduszko bilo, czy mialo juz ksztalt fasolki ale chyba dam spokoj. Niemniej milo ze lekarz rozumie ze to bylo moje dziecko a nie jakis tam zarodek albo komorka.
Sorry ze tak skoczylam z tematu na temat , tak mi sie przypomnialo
A z rzeczy wesolych na poprawe humoru to wam opowiem ze wczoraj z mezem probowalismy stetoskopem podsluchac Marcysie i chyba naciskiem ja przestraszylismy bo sprzedala nam trzy solidne kopniaki ze az podskoczyla ta koncowka od sluchawek

))) pierwszy raz tak wyraznie poczulam jej noge, cos niesamowitego
