Magdalena26
Nadzieja umiera ostatnia.
Cześć dziewczyny,
Hona każda z nas przez to przechodziła, ja po trzech stratach zdecydowałam się na kolejną próbę dopiero po 7 latach. Jak pisała Gloria drżę codziennie aby wszystko z kruszynką było dobrze, boję się cieszyć, że jestem w ciąży, dopiero jak przytulę malucha to będę spokojna.
Gloria oby kopała jak najczęściej
ja nie mogę się doczekać jak poczuję pierwsze ruchy.
Martusia kciuki zaciśnięte
Daj znać co wyszło z usg.
Ja dzisiaj dostałam smsa od Pani dr która robiła mi badania prenatalne, że z krwi wynik testu PAPPA jest ujemny i jest bardzo małe prawdopodobieństwo, że kruszynka będzie miała wady.
Hona każda z nas przez to przechodziła, ja po trzech stratach zdecydowałam się na kolejną próbę dopiero po 7 latach. Jak pisała Gloria drżę codziennie aby wszystko z kruszynką było dobrze, boję się cieszyć, że jestem w ciąży, dopiero jak przytulę malucha to będę spokojna.
Gloria oby kopała jak najczęściej
Martusia kciuki zaciśnięte
Ja dzisiaj dostałam smsa od Pani dr która robiła mi badania prenatalne, że z krwi wynik testu PAPPA jest ujemny i jest bardzo małe prawdopodobieństwo, że kruszynka będzie miała wady.

pewnie majówka dzięki temu przyjemniejsza będzie 

), to teściowa, że równie dobrze ja mogę do nich przyjść.... tak chcą pomagać a nie rozumieją, że mi jest ciężej z całym ekwipunkiem do nich iść (mleko i przybory, coś do przebrania, bo sporo ulewa, jakieś zabawki i bujaczek, bo na rękach nie będzie przez 3 godz. maglowana - po czym też ulewa często) niż im, ubrać buty i zarzucić kurtkę. I tak w kółko.... jak do słupa.....ona swoje, ja swoje.... i jeszcze dzisiejszy tekst teściowej: co dzisiaj też Kaja taka rozryczana....


MASAKRA !!!