• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Misia a u nas nawet jak pada i termometr pokazuje 23 stopnie, to jest taka duchota, że można paść trupem:/ dlatego ja może i leżę, ale na pewno nie pachnę ;)

U mnie dzisiaj szaleje nowa pani :)
 
reklama
Gloria ja również boję się, że nie będę umiała zająć się dlatego liczę, że na zajęciach szkoły rodzenia nauczę się chociaż teorii z pielęgnacji i przystawiania do piersi.

Alza ja mam mieszkanie ale taka Pani też by mi się przydała chociaż raz w tyg. :) też leżę ile się da i brzuch przestał się napinać. Mam nadzieję, że to było ostrzeżenie żeby zwolnić i nic więcej.
 
No nie chciało mi się, ale opłaty zrobione i zakupy też: )
Teraz u nas słońce wyszło i jest strasznie parno aż się upocilam.
No to co odpoczywajcie dziewczyny, a ja już się wzięłam za obiad mały śpi to na spokojnie zrobię.
 
Magdalena ja na lalce ćwiczyłam ;) Położna nawet mi tą lalkę do domu pożyczyła :) Razem z ubrankami i pampersem :)
A mieszkanie zależy jakie jest duże. Jak mieszkałam w Szczecinie, to wynajmowaliśmy z mężem 30 metrów kwadratowych . Idealne do sprzątania :D Jedno dopołudnie w tygodniu i miałam błysk, że aż oczy bolały :) Ale moi rodzice mieszkali w 50 m kw. i tam to już była walka o przetrwanie. Czteroosobowa rodzina, pełno gratów, bibelotów, pierdółek. Sprzątaliśmy wszyscy razem raz w tygodniu a każdy miał pełne ręce roboty.
 
Alza mamy nieduże mieszkanie niecałe 50 mkw, niestety mój P brudu nie widzi więc wszystko jest na mojej głowie, jednak mała jest najważniejsza i mam gdzieś sprzątanie :)
Położna obiecała, że we wrześniu będziemy ćwiczyć kąpanie, przewijanie itd.
 
Mój mąż też nie widzi brudu a co gorsze, strasznie bałagani. Zostawia wszystko na wierzchu, tam gdzie akurat jego ręka powędruje. Do tego wchodzenie w butach do domu 20 razy dziennie, chlapanie mokrymi rękami po podłodze... Dwa dni i jest syf jak by nikt nigdy nie sprzątał.
 
Alza to widzę, że trafił nam się ten sam typ :p mój P rano wstaje robi sobie śniadanie, bierze prysznic i wychodzi do biura pozostawiając po sobie syf w kuchni - nawet jedzenia do lodówki nie schowa, a podłoga w łazience pływa, nie wspomnę o porozwieszanych wszędzie ciuchach na krzesłach.
 
Ostatnia edycja:
O jaaaa...dziewczyny sorki, że podpinam się pod rozmowę...ale ciuchy na krzesłach!!!!..ba na desce do prasowania, na kanapie i pełno skarpet na podłodze [emoji13] fuujj!! czasami się zastanawiam czy oni tak znaczą teren??!? Mam piętrowy dom i nasza sypialnia jest na górze, więc mam też "zajęte" krzesła w kuchni (jest na dole)....bo przecież on to będzie zakładał! ciężko tyłek po schodach wnieść [emoji47]

Napisane na SM-G925F w aplikacji Forum BabyBoom
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry