Frezja jeszcze nie wiem,kiedy testuje,dzis 24 dc przy moich 25-27 dniowych,wiec jest jeszcze troche czasu.Na razie wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazuja,ze wielkimi krokami zbliza sie @,ale jak dzis mylam mieso na rosolek,to tak mi sie niedobrze zrobilo przez chwile i sliny naplynelo do buzi,ze hoho. A pamietam, jak bylam z mlodym w ciazy,to miesa takiego nie ugotowanego nie moglam tknac,nawet w sklepach nie moglam patrzec,bo ciagnelo na wymioty. Ale to moze przypadek,albo moja psychika plata figle i smieje sie z naiwnej wariatki mnie
Przepraszam,ze tylko na chwile,ale nie dospalam jeszcze po weselu.Dzis w pracy modlilam sie o koniec dnia.Ale bylo super,daaawno sie tak nie wybawilam,i chyba w zyciu tyle nie wytanczylam z moim M.Mlody padl nam o 20 wiec mozna powiedziec,ze bylismy sami.Przepiekne miejsce,ludzie goscinni,po dluzszej chwili mialam wrazenie,ze jestem na weselu kogos z rodziny,Pani Mloda jak nimfa,po prostu bylo cudnie.
Funia czy to mozliwe,ze moglam Cie widziec gdzies kolo 16 w okolicach Wroclawia na autostradzie S8?Pani wygladajaca jak Ty podrozowala bordowym zdaje sie Reno kombii.