• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
@membaris czyli np patrzac na interpretacje Twoich norm w ciazy ja mam tak jakby w normie?? Bo u mnie norma dopiero od 0.350 i tak sie jakos bardzo zmartwilam bo nie biore na to nic i dopiero dzisiejsza wizyta okaze sie decydująca..
 
Mam 40 lat, tak ja poronilam sama. Pojechałam do szpitala z krwawieniem, na badaniu od razu dużo krwi. To bylo wieczorem, przez noc lekkie krwawienie, koło 11 następnego dnia dostałam tabletki i poronilam gdzieś po 4 godzinach. Bólu strasznego nie było aż byłam zdziwiona, takie trochę mocniejsze jak na miesiączkę. U nas w szpitalu raczej nie robią zabiegu chyba że bardzo trzeba. Mnie trzymali trzy dni, przez to cztery razu miałam podawane tabletki żeby jak najwięcej samo zeszło, a reszta w domu. Najgorsze jest to czekanie kiedy się zacznie... I strach przed pójściem do toalety... Jak masz możliwość to może lepiej na zabieg się zdecyduj? Psychicznie myślę że to jednak łatwiejsze.... O ile może być...

Napisane na G3121 w aplikacji Forum BabyBoom

Boję się że u mnie i tak konieczny będzie zabieg. Po cc też musiałam mieć łyżeczkowanie bo mam upartą szyjkę macicy i ciągle się zamykała uniemożliwiając macicy oczyszczenie się. Zastanawiam się czy teraz też tak może być i to jest przyczyną braku jakichś plamień... Czy takie sytuacje możliwe są tylko przy donoszonej ciąży...
Nie wyobrażam sobie 4 dni w szpitalu. Karmię jeszcze najmłodszą córkę piersią... Wprawdzie ma już rok i 7 miesięcy ale planowałam odstawić ją dopiero na wiosnę :|
Jak na złość mój ginekolog nie odbiera dzisiaj telefonu...
 
To może faktycznie zdecyduj się na zabieg... Rano pójdziesz a wieczorem lub po południu będziesz już w domu....

Napisane na G3121 w aplikacji Forum BabyBoom

Ciekawe czy można sobie wybrać w jaki sposób zostanie ciąża, która obumarła... Cały czas próbuje się dodzwonić do mojego ginekologa aby się go poradzić. Po 12 pojadę na IP i zobaczę co się tam dowiem. Zrobią mi przynajmniej USG i będę wiedziała czy są już jakieś zmiany w macicy - czy organizm się już zorientował, że ciąża się nie rozwija...
 
Ciekawe czy można sobie wybrać w jaki sposób zostanie ciąża, która obumarła... Cały czas próbuje się dodzwonić do mojego ginekologa aby się go poradzić. Po 12 pojadę na IP i zobaczę co się tam dowiem. Zrobią mi przynajmniej USG i będę wiedziała czy są już jakieś zmiany w macicy - czy organizm się już zorientował, że ciąża się nie rozwija...
Ja chodziłam trzy tygodnie zanim zaczęłam plamic.. Nie mogłam wybrać zabiegu, bo u mnie w szpitalu robią go w ostateczności, że niby naturalnie jest lepiej dla kobiety no i wcześniej można się starać o kolejną ciąże a że ja już raczej wiekowa jestem to nawet zbytnio nie nalegalam

Napisane na G3121 w aplikacji Forum BabyBoom
 
Ja chodziłam trzy tygodnie zanim zaczęłam plamic.. Nie mogłam wybrać zabiegu, bo u mnie w szpitalu robią go w ostateczności, że niby naturalnie jest lepiej dla kobiety no i wcześniej można się starać o kolejną ciąże a że ja już raczej wiekowa jestem to nawet zbytnio nie nalegalam

Napisane na G3121 w aplikacji Forum BabyBoom

Mi lekarz powiedział że organizm sam się oczyści w 100% tylko w przypadku ciąż do 7 tc. W innych przypadkach tzn. w starszych ciążach zawsze konieczny jest zabieg jego zdaniem. Oczywiście lepiej gdy zacznie się samo a w szpitalu jedynie "doczyszczą" macicę. Teraz już sama nie wiem co o tym myśleć - Ty byłaś w dużo wyższej ciąży niż ja i organizm sam Ci się oczyścił, uniknęłaś zabiegu... Czyli widocznie nie jest jednak tak jak mówi mój ginekolog.
 
@membaris czyli np patrzac na interpretacje Twoich norm w ciazy ja mam tak jakby w normie?? Bo u mnie norma dopiero od 0.350 i tak sie jakos bardzo zmartwilam bo nie biore na to nic i dopiero dzisiejsza wizyta okaze sie decydująca..
@anja93 wg moich norm wszystko u Ciebie jest ok. Jeśli nawet było by coś nie tak to ginekolog pokieruje Cię do endokrynologa na konsultacje. Moja gin bardzo uważa na tarczyce bo czestym powodem poronień jest właśnie nieleczona tarczyca. I nie ważne że w poprzedniej ciązy wyniki miałam dobre jak teraz właśnie wyszło podwyższone tsh.
 
reklama
@agula26 to jest różnie z tym samoistnym oczyszczaniem. Ja się uparłam na samoistne oczyszczanie, ale nie chciało się samo oczyszczać zupełnie, po podaniu tabletek też nie było efektu i konieczne były zabiegi, a że psychicznie byłam w głębokim dołku to też już chciałam mieć to za sobą. Byłam w szpitalu góra: dwa dni. Fakt, że po łyżeczkowaniu trzeba dłużej czekać na ponowną próbę, ale czasem... no nie ma innego wyjścia.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry