Ja w końcu w domu jeszcze mieliśmy troche spraw do załatwienia

Więc może od poczatku , żeby się wypowiedzieć wyczerpująco ...
Weszłam sobie na wizyte sama , bo stwierdziłam , że jak mam gadać po swojemu z doktorem i wymieniać mysli to M mnie wybije z rytmu xD a była to wizyta wazna dla mnie ...
No to kawa na ławe wykładam mu badania : klepie w komputer z góry na dół ujemne ...ujemne...ujemne... i patrzy na mnie ja mówie - " tak ...tak wiem mi też ręce opadły ... "
i dalej klepie hehe

Zapytał czy dzisiaj się możemy zbadać ? mówię tak bo 27dc @ jeszcze nie mam i zaprosił mnie na przegląd . Chyba zrobił cytologie , bo coś tam grzebał [emoji14] później mówi na drugie łoże tortur usg xD
Wyoglądał mnie całą ...takiego przeglądu to ja nie miałam odkąd żyje ... wiadomo całe podwozie , później tarczyce , piersi , nawet nerki i coś w żołądku i pod żebrami xD
USG to on maaaa fakt ...takie robi zoomy , że ja nawet nie wiedziałam co oglądam haha po czym pierdykną wydruk i mówi - "no wiesz co , no nie mam się tu do czego przyczepić książkowa jesteś ",
to śmieje i mówię - " hmmm a to dobre , znaczy będzie miał doktor większą zagadkę do rozwiązania " a ten mówi "ja już wszystko wiem " to ja w strachu jak to ja .
Doktor moze nie jest baaardzo wylewny ,ale powie co trzeba i jak trzeba , ja się z nim dogaduję jak ze swoim hahah tak jak większość dziewczyn ubóstwiam już go

ciepły człowieczek

No i przechodząc do sedna ... siadamy do biurka i ten dalej tam klepie, i ta niezręczna ciszaaa < jak to mi kiedyś Foczusia pisała > tak ... to jest ta cisza , gdzie nie wiesz co masz powiedzieć czy wgl coś powiedzieć , a czekasz co on powie , czy coś wgl powie xD no i nic cisza dalej ... ale siedze cicho patrze pisze recepty... i widze , hm oho tak to jest to , to co ja sobie wydumałam , chyba czyta mi w myślach i już banan lekki na twarzy... a , że wiecie jaka ja w gorącej wodzie kąpana mówie tak , " noo to jaki mamy ten plan ? bo wie pan , ze mnie się histeryczka straszna zrobiła i ja muszę wiedzieć wszystko , bo inaczej nie śpie "

oczywiście książeczka do ręki i tłumaczy co jest do czego po co jak działa , na to ja " czyli jajeczka mam skopane ? " dowiedziałam się tyle ... jajka mam b.dobre a dzieci moge robić ile wlezie , więc hm ovarin mogę skończyć , ale tak naprawdę to je jeszcze podrasowałam bardziej niż są , jak to mówią nie zaszkodzi , dobrze , że nie zamawiałam więcej tych suplementów na razie .
Noooo i po przeglądaniu tych wyników tooo u mnie licho nie śpi w KiRach , w zasadzie wynik jest ok , ale nie do końca , bo jednak u mnie działa negatywnie coś tam , że blokuje porządną implantacje mówi tak : " to , to jest u Ciebie przyczyną , ale wiesz... u Ciebie to jest skopane delikatnie , bardzo delikatnie i robi Ci tak , że się nie może zaimplantować jak trzeba " aha to ja pytam " a czy da się to naprawić ? " po czym usłyszałam , że " tak , oczywiście ale sama sobie nie poradzisz dlatego trzeba Ci pomóc " : ) oczywiście pytań ciąg dalszy " to kiedy się możemy starać za 2 ,3 miesiące ?" ... odp . " nie już w tym cyklu robimy ...tu nie ma na co czekać "

no to ja od razu wiatry w żagle

)
I dziewczynki zaczynam od dzisiaj kurację ... metformax sobie swój biorę jak biorę na razie , wykupiłam Dostinex bo tam był tani w aptece 119zł a u mnie prawie 300 zł :O i mam na noc brać w poniedziałki 1/4 tabletki < przy czym od razu Wam mówię , że mam sraczkę , bo odkąd przeczytałam , że AgaB33 straciła przytomność i zsiniała , to boje > , mam go odstawić od razu jak zaciążę , na początku cyklu lametta 2x1 i tutaj pytanie do matylda23 jaka Ty miałaś dawkę ? troche boje 2x dziennie brać żeby się nie przestymulować . A lametta jest po to , że jakiś tam składnik jej daje 2krotnie większe szanse na utrzymanie ciąży , pokazywał mi to w książce tyle , że ja nie zapamiętałam szczegółów ;/ mam przyjechać na podgląd między 9-11dc no i do tego ovitrelle na pęknięcie . Popatrzył w kalendarz i jak to mówił "zaciążamy w walentynki " ja mówie "oby się udało" a ten " zrobimy ci dziecko "

A więc co do tego mojego baby boom tooo po owulacji czy od pozytywnego mam brać accofil , i progesterony itd to mi wtedy zapisze na monitoringu , accofil juz recepte mam .
Pytanie moje zasadnicze co z clexane mogę brać ??? on mówi , że za dużo ciąż mu na tym leci robią się z tego krwiaki , ale jeśli chce brać to mogę brać tyle , że z moich badań nie ma wskazań do tego ...
I chyba będę brać jednak na waszym przykładzie myślicie , że dobrze zrobię prawda ???
Na razie mam zapas, ale będę musiała sobie w profamilii obcykać doktorke co by mi pisała inaczej wróce do tego mojego byłego gina , bo mi tępak pisał z refundacją , ale szczerze nie chce do niego .
Także tak to wygląda , według niego na accofilu powinno być . Czy będzie się okaże wiadomo , marzę żeby było ok ale jak nie będzie to ja się nie poddam oczywiście

Nic nie mówił o sterdzie...dopytam na monicie .
Na korytarzu siedziała jakaś kobieta mówiła , że miała 2x in vitro z pdg i teraz mówi , że każdej kobiecie odradza i , że lekarz sam jej przyznał rację , że osłabiło jej to bardzo zarodki czy jakoś tak ...wiecie ja się nie znam , ale ona chciała się sądzić czy coś tylko dała sobie spokój , i tak ubolewała żeby nigdy sobie nie dac zrobić pdg . Ile w tym prawdy nie wiem nie powiem , kobieta widać zniszczona psychicznie , widac że lekko nie ma w domu :/ nie wiedziałam jak jej pomóc nawet słowem
No to przychodzi @ na dniach i później działamy

wracam do gry jupii

cieszę się , że mogłam podzielić się z Wami moim szczęściem :* spisałam się , ale gdzieś te emocje musiałam wyrzucić
