• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Dziewczyny poczytałam o tym propozycjach. I raczej wybiorę saszetki do picia od @Jakaja123 lub @roki_1991: ponieważ ovarin jest w tabletkach,A ja już mam dość lykania. Chociaż szczerze mówiąc ovarin też ma dobre zastosowanie ale nie chce już organizmu męczyć tabletkami. Dziękuję dziewczyny za propozycję. Spróbuję poszukać odpowiedników tutaj w DE chociaż wątpię że coś znajdę. Chyba najlepiej będzie by ktoś z Polski mi wysłał te saszetki będę pewniejsza że zażywam to co chciałam w 100% i te co mi polecilyscie.
 
reklama
To już nie o to chodzi tylko że mam taki bank w DE że nie mogę robić przelewów przez konto internetowe tylko na terenie Niemiec. Ale sprawdzę i zobaczę. Może akurat się uda najwyżej poproszę koleżanka by zrobiła przelew.
 
Jak mieszkacie osobno to mogłaś to ukryć. Ale nie żałujesz ze nie było go przy Tobie?
Nie było takiej opcji żeby był przy mnie. Sam leżał wtedy w szpitalu. Zresztą ciąża nie była planowana, to było jak grom z jasnego nieba. W piątek odebrałam wyniki bety, a już w niedzielę byłam w szpitalu. Najpierw nie wiedziałam jak powiedzieć mu o ciąży, a później ze względu na stan jego zdrowia zastanawiałam się czy w ogóle powiedzieć mu o tym, że ciąża była.
Na ten moment nie zmieniłabym niczego, gdyby był przy mnie mogłabym kompletnie się rozkleić. A tak popłakałam trochę w szpitalu i wróciłam do domu silniejsza, dla syna. Nie chciałam, żeby się martwił. Mój jednodniowy pobyt w szpitalu był dla niego ogromnym szokiem, wolałam oszczędzić mu całej reszty.
 
Nie było takiej opcji żeby był przy mnie. Sam leżał wtedy w szpitalu. Zresztą ciąża nie była planowana, to było jak grom z jasnego nieba. W piątek odebrałam wyniki bety, a już w niedzielę byłam w szpitalu. Najpierw nie wiedziałam jak powiedzieć mu o ciąży, a później ze względu na stan jego zdrowia zastanawiałam się czy w ogóle powiedzieć mu o tym, że ciąża była.
Na ten moment nie zmieniłabym niczego, gdyby był przy mnie mogłabym kompletnie się rozkleić. A tak popłakałam trochę w szpitalu i wróciłam do domu silniejsza, dla syna. Nie chciałam, żeby się martwił. Mój jednodniowy pobyt w szpitalu był dla niego ogromnym szokiem, wolałam oszczędzić mu całej reszty.
Rozumiem :*
 
Dziewczyny mam problem. Spisałam sobie badania ktore mi polecilyscie i chciałam jutro rano wykonać póki jestem na l4 i chciałam policzyć jak to wyjdzie cenowo ale w diagnostyce gdzie zawsze wykonuje badania wykonują tylko część tych badań. Wykonywalyscie w jakieś klinice nie płodności czy coś w tym stylu bo nie wiem gdzie szukać
 
Ja większość wykonywałam w klinikach. Oni zlecali i albo robili na miejscu albo przesyłali sami.
Jedynie zespół antyfosfolipidowy i komórki nk robiłam w zwykłym laboratorium. Ale to jest duży oddział.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry