also serdeczne gratulacje II, trzymaj sie dzielnie i wierz!!!, tym razem musi być dobrze :-))
aga irl...oj cos chyba ten teścik za wcześnie, jak zrobiłam w sb w 26dc wyszedł mi negartwny...potem zrobiłam w 30dc i mi wyszła słabiuuuutka kreseczka, mocna miałam dopiero 34dc hehe więc może jeszcze nic straconego.....
wróbelek, ja tez zaczełam przytulaski 3tyg po zabiegu i wyrzutów nie miałam bo było mi mega przyjemnie hehhe :-))), a co do pieska i małych dzieci to zobaczymy, jak będą miały te 2 i 4,5 roczku to tez będa małe jeszcze no nie????hihihi sa tak to za dużo pracy mnie czeka z nimi by dac rade jeszcze pieska pilnować...ale Wice sie wczoraj mały kotek podobał, miałczała cały wieczór bo głaskała malucha na placu zabaw....
cos spac nie mogę, wstałam o 5 rano....i normalnie jakas bezsennosc mnie męczy już...albo katar ...sama nie wiem ale jest mi bleeeee...ale za to m wczoraj jak mu zapowiedzialam zmiane diety zgodził sie i powiedział, ze mnie kocha :-)))) ech jak mi sie miło zrobiło....
pisałam wam, ze od 2 dni teściowa siedziała z wiką...i oczywiscie znowu naprzynosiła mi jakichs uzywanych ciuchów dla Wiki po córce siostry m, wkurzyłam się bo miała juz kilka razy mówione, że nic nie przynosic i nie zakładac na dziecko bo Wika wszystko ma i nie potrzebuje, a jak chce zrobic prezent to niech kupi choc raz jakis nowy drobiazg...albo zapyta czego potrzebujemy.... spakowałam wszystko w torbe i zamierzam oddać, postanowiłam byc honorowa. jak byłam w 6tc siostra m zrobiła mi wymówki, ze nie pooddawałam jej ubranek na 68-74, które mi pozyczyła ...ona rodzi w listopadzie i sa jej potrzbne...a teraz jak wie, ze bedzie chłopiec to nagle rózowe ciuszki i sukienki jej nie potrzebne???heheh, ja córce kupuje sama...od nich nic juz więcej nie wezmę i kropka