• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

dobra ja tez ide......M kompa se zazyczyl hahahhahahah...do juterka.....kolorowych snow i owocnych....
faktycznie wrzesien nam tu sie rozkrecil na dobre...same fasolinki....extra....buziole
 
reklama
Witam wieczorkiem:-)
Ja to już chyba uzależniona jestem,jak nie siedzę na BB to mysle co u was słychac,jak się czują ciężaróweczki,czy jakieś nowe fasolki,bo widzę że się wysyp wrześniowy zaczął.Niusi@ gratuluje teraz masz czarno na białym,oj zapatrzyłam sie na te dwie kreseczki może się nimi zaraże:tak::tak::tak::tak::tak::tak::tak:

Ja jeśli dotrwam to testuję za dwa tygodnie,czy to normalne,że w połowie cyklu zaczynają bolec piersi,dokładnie sutki?

Pixella wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy ślubu:-):-):-)no i wiesz czego ci życzę....
 
Niusia..... A JEDNAK FASOLKA :-) wielkie, wielkie ale to wielkie gratulacje!!!!!!

Mam coś do oddania, może któraś z Was chce, a dokładnie chodzi mi o...... Katar, ja mam już go dosyć!!!! Z którą mam się podzielić????????
 
Witajcie kochane dziewczynki
Wesoło się dzisiaj zrobiło.
Ja posmęcę Wam. Dzisiaj robiąc porządki dostałam tel od siostry która mieszka z rodzicami :-( "Edyta przyjeżdżaj... mama.."
Wiedziałam już że chodzi o chorobę.. zawsze tak mówi by mama nie słyszała.
W te pędy się ubrałam, rzuciłam wszystko i do rodziców.
U rodziców narada rodzinna.. "prawie wszystkie dzieci" które mogły być i WYROK :-(:-(
Wynik biopsji: "ogniska rakowe w żołądku, zajęte wezły chłonne, kieruje się w stronę trzustki"
Może nie ujełam to tak jak być powinno.. chodzi jednym słowem o przerzuty.. rok temu do teraz walczyliśmy dzielnie po raz drugi z rakiem.. niestety.. chyba się nie udała walka...
oczywiście rak złośliwy... tylko takie mama ma :-(

Dziewczyny... brak mi słów..
 
slodziutka kochanie strasznie mi przykro,wiem co czujesz.Trzymaj sie jakos,spedzajcie duzo czasu razem,rozmawiajcie ,ja niestety takiej szansy nie mialam czego strasznie teraz zaluje.Sciskam mocno
 
Edytka tak napawdę nie wiem co powiedziec,życie jest bardzo niesprawiedliwe,mogę cię tylko wirtualnie przytulic i życzyc mocnej wiary i nowych sił do walki z tą wstrętną chorobą.Póki jest nadzieja trzeba ja miec a Bóg czyni cuda.Trzymajcie sie wszyscy.Wkońcu wyjdzie słońce.
 
Ojj Marta już 11 lat walczymy z tym wstrętnym rakiem. Udało się na 10 lat.. rok temu "całkiem nowy" usunięto tam gdzie był ale widocznie zdążył zrobić przerzut.
Tylko mnie jedno zastanawia. ( miesięcy temu mama miała robioną gastroskopię i wynik histop. oczywiście był OK brak ognisk rakowych itd) potem w czerwcu niespełna 3 miesiące temu robili markery z krwi co mają za zadanie wykryć raka.. było super. Sama pani mówiła "cud miód i orzeszki" Więc pytam gdzie ten cud?? Czy ktoś gdzieś popełnil błąd a teraz już jest za późno???
I tak pozostanie to naszym gdybaniem tylko.. ale dziewczynki ten rok jest dla mnie znów do d****y:-(:-(
Dwa lata zaczeły się strasznie chude :-(
 
reklama
Słodziutka, nie poddawaj się! Wiem, że się boisz, wiem doskonale co to znaczy. Moja mama ma rozsianego raka trzustki, złośliwego. Miała operację w styczniu, od lutego jest poddawana chemioterapii, pierwsze dni po chemii znosi źle, potem się podnosi. Nawet od jakiegoś czasu chodzi regularnie na basen i pływa po 500m. Ja wierzę, że jej się uda! Wbrew wszystkim opiniom. Teraz czekamy na kolejny wynik tomografu i markerów, będą w przyszłym tygodniu i też się bardzo boję. Twojej mamie też się uda, będzie miała chwile zwątpienia, jak Wy wszyscy, ale pamiętaj musi jej się udać i musisz w to wierzyć. Polecam Ci książki Michała Tombaka, a także książkę "Potęga podświadomości". Co do raka żołądka to nasz sąsiad miał, nie dawali mu żadnych szans, a on kazał sobie go wyciąć i walczył! I wygrał, rok po chemii w wieku 50 lat urodził mu się synek, z którym bawi się moja siostrzyczka! Trzeba wierzyć, Twojej mamie się musi udać! Jestem z Tobą.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry