Destino
Fanka BB :)
Jakiego mydełka używasz?Miał nawilżać i taki super extr fajny. [emoji23] mam nauczkę i zapas mojego mydełka [emoji28]
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Jakiego mydełka używasz?Miał nawilżać i taki super extr fajny. [emoji23] mam nauczkę i zapas mojego mydełka [emoji28]
Bardzo dobrzejakbym miala sie czepic, to moglabymnsie kilku rzeczy dopatrzeć, ale w ogolnym rozrachunku jestem zadowolona. Ponizej opowiem dokladniej co i jak.
Taki swiat maly
Prof. Polak tak, tamci dwaj nie.
Ja wlasnie do prof. Polaka chodzę. Trafilam do niego z przypadku, jak inna lekarka stwierdzila poronienie zatrzymane w naszej pierwszej ciazy. Szukalismy kogokolwiek kto potwierdzi sprawe, bo dostalam dwie opcje - czekac az sama macica sie oczysci, albo zdecydowac sie na lyzeczkowanie.
Maz moj wymusic probowal zeby mnie ktokolwiek przyjal i profesor przechodzac kolo rejestracji widzac jaka bylam zawyta a maz zdeterminowany powiedzil ze on nas w tym momencie przyjmie, byl chyba jeszcze przed swoimi pacjentkami.
To bylo w wielki czwartek rok temu, potwierdzil ze ciaza przestala sie rozwijac i skierowal do szpitala na farmakologiczna indukcje poronienia, zebym do swiat jeszcze mogla wyjsc ze szpitala i zeby bylo to juz za nami. I tak juz zostalam, poprowadzil moja druga ciaze, z ktorej mamy zdrowa coreczke, ktora niedlugo skonczy pol roku
Bylam w klinice jeszcze na prenatalnych u pani doktor ale nazwiska sobie chyba nie przypomne.
Wspolczuje Wam przezyc![]()
No tak... jak dlugo po poronieniu udalo Ci sie zajsc znowu w ciaze?Bardzo dobrzejakbym miala sie czepic, to moglabymnsie kilku rzeczy dopatrzeć, ale w ogolnym rozrachunku jestem zadowolona. Ponizej opowiem dokladniej co i jak.
Taki swiat maly
Prof. Polak tak, tamci dwaj nie.
Ja wlasnie do prof. Polaka chodzę. Trafilam do niego z przypadku, jak inna lekarka stwierdzila poronienie zatrzymane w naszej pierwszej ciazy. Szukalismy kogokolwiek kto potwierdzi sprawe, bo dostalam dwie opcje - czekac az sama macica sie oczysci, albo zdecydowac sie na lyzeczkowanie.
Maz moj wymusic probowal zeby mnie ktokolwiek przyjal i profesor przechodzac kolo rejestracji widzac jaka bylam zawyta a maz zdeterminowany powiedzil ze on nas w tym momencie przyjmie, byl chyba jeszcze przed swoimi pacjentkami.
To bylo w wielki czwartek rok temu, potwierdzil ze ciaza przestala sie rozwijac i skierowal do szpitala na farmakologiczna indukcje poronienia, zebym do swiat jeszcze mogla wyjsc ze szpitala i zeby bylo to juz za nami. I tak juz zostalam, poprowadzil moja druga ciaze, z ktorej mamy zdrowa coreczke, ktora niedlugo skonczy pol roku
Bylam w klinice jeszcze na prenatalnych u pani doktor ale nazwiska sobie chyba nie przypomne.
Wspolczuje Wam przezyc![]()
Bardzo dobrzejakbym miala sie czepic, to moglabymnsie kilku rzeczy dopatrzeć, ale w ogolnym rozrachunku jestem zadowolona. Ponizej opowiem dokladniej co i jak.
Taki swiat maly
Prof. Polak tak, tamci dwaj nie.
Ja wlasnie do prof. Polaka chodzę. Trafilam do niego z przypadku, jak inna lekarka stwierdzila poronienie zatrzymane w naszej pierwszej ciazy. Szukalismy kogokolwiek kto potwierdzi sprawe, bo dostalam dwie opcje - czekac az sama macica sie oczysci, albo zdecydowac sie na lyzeczkowanie.
Maz moj wymusic probowal zeby mnie ktokolwiek przyjal i profesor przechodzac kolo rejestracji widzac jaka bylam zawyta a maz zdeterminowany powiedzil ze on nas w tym momencie przyjmie, byl chyba jeszcze przed swoimi pacjentkami.
To bylo w wielki czwartek rok temu, potwierdzil ze ciaza przestala sie rozwijac i skierowal do szpitala na farmakologiczna indukcje poronienia, zebym do swiat jeszcze mogla wyjsc ze szpitala i zeby bylo to juz za nami. I tak juz zostalam, poprowadzil moja druga ciaze, z ktorej mamy zdrowa coreczke, ktora niedlugo skonczy pol roku
Bylam w klinice jeszcze na prenatalnych u pani doktor ale nazwiska sobie chyba nie przypomne.
Wspolczuje Wam przezyc![]()
Co za cymbal.Hej, wróciłam właśnie z wizyty. Dziś 4+6, na usg pęcherzyk. Jak zapytałam gina czy jak na ten czas to jest Ok, to powiedział, ze na razie wyglada to tak jak przy moich poprzednich ciążachczy mogłybyście powiedziec jak to u Was wyglądało mniej więcej w tym czasie? Nie wiem czy on już się tu spodziewał zarodka czy o co mu chodziło, ale trochę mnie podłamał. Kolejna wizyta dopiero za 2 tyg i ma to być jego zdaniem bardzo ciężkie 14 dni dla mnie. Jak wspomniał, każda moja ciąża się na tym etapie kończyła, wiec jeśli dotrwam i będzie serce to będzie wielki przełom. Jeszcze na koniec dodał, ze to moja 4 ciąża i jeśli tetaz się nie uda, to będzie miał dla mnie inna opcje i to będzie wówczas już dla mnie ostateczne rozwiązanie. Oczywiście nie powiedział o co chodzi, mogę się tylko domyślać, ze pewnie inseminacja lub in vitro, ale samo takie gadanie na koniec wizyty nie napawa optymizmem. Nie wiem jak te 2 tyg wytrzymam, ale jestem trochę załamana. Jak ba początku powiedziałam, ze to moja pierwsza ciąża, w której nie plamie i bardzo mnie to cieszy, to on od razu dał mi do zrozumienia, ze do następnej wizyty to się jeszcze może zmienić
![]()
DziękiCo za cymbal.
Nie słuchaj. Uda sie. Uwierz w maluszka.dlatego ja tak zachwalam dr Janosz. Byla dla mnie po prostu ludzka. Autentycznie przeżywała straty swoich pacjentek. Pocieszała kiedy trzeba było. A jak zaszlam w 3 ciaze ktora donosiłam to bylam pesymistycznie nastawiona. Wystraszona. A ona zarazala optymizmem. Nie pozwoliła sobie na straszenie pacjentki jak w twoim przypadku....jak tak można?
Pamiętam jak przyszlam w 12 tc. Pierwszy raz widzialam tak duże moje dziecko. A ja ciagle nie dopuszczałam do siebie mysli ze jestem w ciąży. Balsm sie uwierzyć i cieszyć. Aby uchronić się przed bólem. A ona co ? Mowi tak. : "widzisz swojego bobasa? No powiedz mamie! Matka ogarnij sie. Dobrze sie mam ! ". Prawie sie poryczałam wtedy. I uwierzylam i zaczelam czuć ze sue uda.
Viesz się kazdym dniem.porozmawiajcie sobie. Powaznie mówię. Jak wierzys,. Modl sie za dziecko.
i masz byc szczęśliwa! Nie słuchaj tego gamonia.
Hej, wróciłam właśnie z wizyty. Dziś 4+6, na usg pęcherzyk. Jak zapytałam gina czy jak na ten czas to jest Ok, to powiedział, ze na razie wyglada to tak jak przy moich poprzednich ciążachczy mogłybyście powiedziec jak to u Was wyglądało mniej więcej w tym czasie? Nie wiem czy on już się tu spodziewał zarodka czy o co mu chodziło, ale trochę mnie podłamał. Kolejna wizyta dopiero za 2 tyg i ma to być jego zdaniem bardzo ciężkie 14 dni dla mnie. Jak wspomniał, każda moja ciąża się na tym etapie kończyła, wiec jeśli dotrwam i będzie serce to będzie wielki przełom. Jeszcze na koniec dodał, ze to moja 4 ciąża i jeśli tetaz się nie uda, to będzie miał dla mnie inna opcje i to będzie wówczas już dla mnie ostateczne rozwiązanie. Oczywiście nie powiedział o co chodzi, mogę się tylko domyślać, ze pewnie inseminacja lub in vitro, ale samo takie gadanie na koniec wizyty nie napawa optymizmem. Nie wiem jak te 2 tyg wytrzymam, ale jestem trochę załamana. Jak ba początku powiedziałam, ze to moja pierwsza ciąża, w której nie plamie i bardzo mnie to cieszy, to on od razu dał mi do zrozumienia, ze do następnej wizyty to się jeszcze może zmienić
![]()
Ten lekarz to BUC!!! Nie słuchaj go. Może zmień na innego po co się rąk stresować w ciąży? Potrzebujesz spokoju wsparcia teraz w ciąży. Maluszek nie może czuć że jego mama jest ze stresowania i płaczę. My wierzymy ze teraz u ciebie się wszystko zakończy szczęśliwie ty też uwierz. Pozytywne nastawienie dobrze działa na nas i na maluszków. Jak można tak straszyć kobietę w ciąży.Dzięki [emoji3590] Tak zrobię. Modlę się codziennie i myśle nieustannie, ze musi się udać i tym razem będzie dobrze. Ale tak mnie ten lekarz zdenerwowałam, ze wróciłam do domu i się popłakałam. Miałam drugiego lekarza, który mi robił histeroskopie i on był właśnie bardzo ludzki i miły, ale on nie daje heparyny, wiec wróciłam do tego. Jeszcze wmawia mi, ze to, ze usunęłam polipa, nic nie znaczy. Skoro zachodziłam w ciąże z polipem, to brak jego nic nie zmieni. A z kolei tamten lekarz mowil, ze czasem właśnie umiejscowienie polipa ma znaczenie, bo może nie dochodzić do zagnieżdżenia
Ja byłam na wizycie 1,5 tygodnia od pierwszej bety, która wynosiła 62 i był malutki pęcherzyk, który wskazywał na 4/5 tydzień. Nie będę podawać, który to był tydzień wg OM, bo ja mam długie cykle, więc w ogóle na to nie patrzyłam. Bez przesady, co chciał zobaczyć na tym etapie. Bardzo niefajne podejście lekarza. Powinien podnosić na duchu a nie dołować. Będzie dobrzeNie wiem czy można to porównywać i czy jest sens, ale w pierwszej ciąży w 35dc miałam pęcherzyk 0,42, a dziś w 33dc mam 0,67