Mika.. jeśli tak mówisz że z pochwy.

Nie znam się ale wierzę że w szpitalu wiedzą co robią. A kiedy będziesz mieć wypis?
quote]
Edytko, wypis już mam w domciu, ale zadnych rewelacji na nim nie napisali, oprócz wyników badań i rozpoznania, ale rozmawiałam z różnymi lekarzami, i potwierdzili, ze moje naczynia krwionośne są w strasznym stanie. Położne miały problem nawet, żeby pobrać mi krew, wkłuwały najcieńsze igły, a żyły i tak odrazu pękały. Na poprawę jakości naczyń mam brać rutinoskorbin i wit.C, a po drugie odstawili mi narazie zastrzyki i to też ma pomóc. W sumie nie muszę też leżeć plackiem tak jak Gabi, mam poprostu duuużo odpoczywać i nie męczyć się, ale pozwolili mi troche chodzić po domu itp, poprostu nie mam przesadzać. Powiedzieli, ze gdyby nie te krwawienia, to wszystko rozwija się idealnie, łożysko bez cech odklejania, a szyjka o prawidłowym wyglądzie. A przy tak mocnym krwawieniu, poprostu musieliby zauważyć odklejające się łożysko. Robili mi też przepływy krwi w pachwinach i tam też moje naczynia nie wyglądają najlepiej, ale nie jest tragicznie... Ja w każym razie wierzę, że będzie ok

:-)