• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

GAbi podejrzałam,jak wygląda już u CIEBIE dzidzia w brzusiu,,,,,..rewelacja,, juz zapomniałam,,,, jak to jest,,,, ale piekna dzidzia,,,,,,,jeszcze troszke CI zostało.....dasz radę,,,,, wiesz mam koleżanke która tak jak ty wiele przeszła,,,,, 1 poronienie,, druga ciaża przeleżana od 5 m w szpitalu( szyjka) i teraz ma małego krzesimirka 3-m,,,, tez przeleżała ale w domu,,,,,,,,, szyjka była skrócona,,,,,,, zaszyli ja jakieś2m przed porodem , urodziła w 38tyg,,,,,,,zdrowego chłopczyka,,,,, wiem,że CI ciężo,, pamiętam ile ona biedna mi się wypłakała z tej bezradności,,,, że musi leżeć,,ale teraz nadrabia,,,,,:-D:-D:-D:-D


Kinguś trzymam &&&&&&&&&&&&&&&

WItam OLCIA, Aga IRL.,,,,,,,,,,,,,,,,,,,!!!!!!!!!1:-):-):-):-)
 
reklama
a mi zostało polukrowac pierniczki i posypać groszkami, choinka na balkonie, do ubrania, domek odkurzony...obiad zjedzony...Wiki nakarmiona spi od godziny...tylko 3 prania zostało nastawić, zmienić pościel...echhhh ale sajgon
 
Chciałam sie pochwalić ze wczoraj posprzątałam szafki w kuchni:tak:, upiekłam ciasteczka, dzisiaj upiekłam keksy i zaczyna u mnie pachnieć świętami.

Edytko rozumiem Cię doskonale, że atmosfera Świąt nie udziela Ci się, ja miałam to samo w tamtym roku( starciłam maleństwo 10 grudnia:-() smutne to były święta, ale z czasem ból słabnie. Ale Ty o tym wiesz, przecież sama nas pocieszasz, pomimo swoich problemów masz jeszcze czas dla nas:blink:

pozdrawiam wszystkie dziewczynki i zmykam bo coś dziecko się denerwuje że cukierka nie umie sobie otworzyć:rofl2::rofl2::rofl2:
 
a ja sobie nie wyobrazam zeby moj maz spal osobno....zawsze spalismy razem i nie bylo tego ze dziecko stawia na swoim...ale...ja od poczatku przyzwyczajalam do tego ze kazdy ma swoje lozko....ale skoro wam tak na reke....:):):)
ja sie dzis jakos tak zmeczona czuje...przelezalam teraz pol dnia...andrzej zrobil sniadanie i obiad a na 18 idziemy na kolacje do jego szefa....troche mi sie nie chce...ale....pojdziemy bo obiecalismy....
 
witajcie niedzielkowo..... odpoczywajcie kochaniutkie bo ja pracuję.....
ale jutro i pojutrze wolne!!!!!!!!!!!!

Agusia to może więcej odpoczywaj...... ja wiem że z twoim nasdmiarem energii będzie to trudne ale spróbuj:dry:

pozdrawiam cieplutko i maszeruję zobaczyć co słychować u reszty ludzików...... ale pewnie szybko znowu się zaszyję w moim jak to się śmieją inni "pokoiku rozpusty":-D:-D:-D
 
Edytko bardzo się cieszę, że do Nas wróciłaś. Podziwiam Cie za siłę jaką masz w sobie. Jesteś bardzo dzielna...Pomimo wielkiego bólu jaki nosisz w sercu potrafisz wspierać nas i pocieszać. Jesteś wielka. Wiem, że się nie poddasz i będziesz walczyć.
Also jak tam przed wizytą? Trzymam kciuki, ale na pewno będzie wszystko dobrze. Jak lekarz mierzył mi puls przed badaniem to miałam 152 uderzenia na minute, wiec wiem co przezywasz. Daj znac o której trzymac kciuki.
Agus brzuszek i plecki bolą bo się wszystko rozciąga. Kiedy masz kolejna wizytę??
Pozdrawiam Was wszystkie
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry