Ojjj dziewczynki ależ Wy zapracowane.
Ja nic!NIC! NIC!!!!NIC! nie robię bo nie mam jak

kuchnia zabarykadowana na trzy spusty.. mam tylko jeden talerz, łyżeczkę i kubek

hihihi ale tak jak napisałam dziś.... "dotknęła mnie dziś magia świąt" Prawdziwych świąt! Tych w sercu. Więc mam siłę by Je przetrwać, w dobrym humorze, pomogę rodzicom, jutro klejenie uszek (ja to uwielbiam!). Uff..
Alutka ślicznie dziękuje za słowa pochwały. Tak jak dziś napisałam i żale które gadam cały czas Wam. Bóg ostatnio zdziałał w moim życiu istne cuda. Mniejsze czy większe... nie obyło się bez UPADKU na same dno. Uwierzcie mi że na nim byłam

:-( z pomocną ręką przyszedł Wiesiu.. i wiara. Oni uczynili mnie silniejszą i żądną walki. Nie chcę opisywać histori mej. Bo nie jest to bajka tylko jakiś horror. Ale wiem, dzisiaj mogę się pochwalić że TO JUŻ ZA NAMI! Nie wierzyłam że to się stanie w te święta. Nie wierzyłam że wogóle nam się uda przejść przez to "piekło" i stać się tymi ludźmi jakimi stalismy się. Te wszystkie "opowiastki" które Wam "funduje" mówię przeważnie tylko z własnego doświadczenia. Mówię bo ludzie - dobrzy, obcy ludzie którzy staneli na naszej drodze wiele NAM pomogli. Oni nauczyli mnie walczyć.. tej walki nauczył mnie mój Wiesiu. I dziś pomimo tylu smutków jakie w tym roku również otrzymałam. Utrata dzieciątek, ból, gorycz, choroba mamy i wiele mniejszych czy większych trosk i zmartwień... pomimo tych przejść dziś czuję się osobą szcześliwą. Naprawdę. I cieszę się właśnie i o tej magi myślę i piszę WAM! Czuję ze Bog wlał w moje serce tyle dobroci że mogłabym dziś góry przenosić. Modlę się by starczyło mi sił i bym już nigdy nie musiała przejśc przez to - co nauczyło mnie pokory.
Jak tam dzien wolny? Zleciał pewnie na załatwianiu spraw?
Allaa ciesz się mąż jest z Tobą!!!Z Wami! Urlop ma :-);-)

Also (Alu)czekam na wieści!!! I zdjatko!
Andzi Ty łobuziaro gdzie się chowasz
Edytko przyjdzie i czas i pora na Ciebie. Żal który nosisz w sercu zmieni kiedyś swe oblicze. Staniesz się silniejsza. Mnie zycie nauczyło pokory. Jak napisałam wyżej dało mi mocną szkołę. Lecz wiem ze cel w tym jakiś jest. Daj sobie czas na żałobę. Wiem jak boli. Przeżywam to po raz trzeci. Tyle że własnie to samozaparcie jest tym większe że chcę wszystkim a przede wszystkim sobie pokazać że mi/ NAM się UDA! Tylko nie ma nic bez walki. Więc do tej walki gorąco zachęcam. Ale jedne z nas potrzebują miesiąca inne całkiem długich lat. Żałoba musi minać... Spokojnie.. daj sobie czas. Ale nie zapominaj. Masz już dla kogo żyć. MUSISZ BYĆ SILNA!
Kinguś więc do 5 stycznia w pełnym magi okresie czekam na same dobre wieści i II piękne kreseczki na święto 3 króli!!!!
Kasiu (Kasiek) cudne wieści z wizyty. Teraz czekamy na usg i zdjęcie maluszka. Dobrze że apetyt dopisuje. Tylko się cieszyć.
Mika... a Ty nie gadaj tyle tylko jedz

;-)
Pati ależ pracocholiczka się zrobiła z Ciebie

A czas dla nas??? he???
Sylwia a jak u Ciebie!!! Kiedy testowanko? W święta.. po świętach. Ja trzymam kciuki i modlę się za pomyslność monitoringu!
Was tez na remonta wzieło

Dilajla całuski dla Was!!
Madzia(modroklejka) dziękuje za przepiękną kartkę. Jestem zachwycona.. Wiesiu również. Ja niestety w tym roku... za późno poczułam tą magię... i nie wysłałam
Asiu niezły ten Twój RYCERZ!!! Rybkę chce spłodzić
Marzenko a Ciebie tak malutko.... znajdź czas i dla nas.... oby ten styczeń był owocny
Agatka jak rybka po grecku???Jak czujesz się w kuchni??? Kiedy mam przyjechać?
Karolka a Ty jak się czujesz kochana??? Halooooo gdzie się podziewasz!!
Alicja1985 mam nadzieję że nie znikniesz znów na pół roku

Kasiu(szafirku) Ciebie mocno całuję i pragnę przesłać siły!!!!Dziękuje za pogawędkę.
Enka a co z Tobą????