Alutka17
najszczęśliwsza mama
cześć koleżanki....
Ja już po pracy bo dzisiaj byłam tylko 8 godzin.... ale jutro i pojutrze po 13 więc dni zlecą nie będę wiedziała kiedy.....
Bardzo dziękuję ze komplementy..... jeszcze tylko chciałabym zrzucić te8 kg które doczepiło się przez ostatnie 2 lata
ale fajnie jest czytać o rosnących brzuszkach.......
nawet nie wyobrażacie sobie ile to daje nadziei......
Selenko pewnie jest to kwestia 2-3 tygodni.... trzymaj się dzielnie i pogłaskaj brzusio....
Idę potulić się do mężusia.... jutro będzie sam bo córcia spędza weekend u swojego ojca
do wieczorka
Ja już po pracy bo dzisiaj byłam tylko 8 godzin.... ale jutro i pojutrze po 13 więc dni zlecą nie będę wiedziała kiedy.....
Bardzo dziękuję ze komplementy..... jeszcze tylko chciałabym zrzucić te8 kg które doczepiło się przez ostatnie 2 lata

ale fajnie jest czytać o rosnących brzuszkach.......
nawet nie wyobrażacie sobie ile to daje nadziei......
Selenko pewnie jest to kwestia 2-3 tygodni.... trzymaj się dzielnie i pogłaskaj brzusio....
Idę potulić się do mężusia.... jutro będzie sam bo córcia spędza weekend u swojego ojca

do wieczorka

teściowa od poniedziałku jest w domu.szpital "pozbył się kłopotu"..jej stan jest bez zmian..cewnik pampers..czasami kojarzy czasami nie..czekamy na miejsce w szpitalu rehabilitacyjnym...i mam nadzieje że kobieta powróci do zdrowia i spawności..qrcze jestem zmęczona tymi problemami szpitalami... do tego już kolejną noc zarwałam bo Jula od poniedziałku jest chora...katar kaszel i te sprawy.na szczęście gorączki już nie ma ale całą noc tak kaszlała że biegałam do niej co chwilę.. a tak poza tym to Qrde zimno!!!!
jak ja zimy nie lubię!!! już bym lato chciała!!! i Braciszka dla Julci
ale na wszystko przyjdzie czas...8 stycznia mam iść do gina do kontroli po zabiegu...i może w końcu będzie można się z Ł poprzytulać bo od początku września nic...a mężulek już po ścianach chodzi i śmieje się że jak mu 8smego po wizycie nie dam to pójdzie i oklepie gina