• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Telefonicznie dowiedziałam się ze wyniki badan histopatologicznych są dobre sadziłam ze moze dowiem sie co było przyczyna poronienia a tu nic tylko mi powiedzieli zesa dobre i nie mam sie niczym martwic, ale ja moge przestac sie martwic jak urodze dziecko. Wtedy będę dopiero wiedziała że wszystko jest ok
A oni mi tylko mówią że wyniki są dobre
 
U mnie @ pojawiła się idelanie po 28 dniach od zabiegu, podobnie druga ównież po 28 dniach, co będzie z trzecią...to się okaże:

Dziewczyny, z wyniku hispatu. niewiele się dowiecie i nie dostaniecie odpowiedzi na pytanie -dalczego? We wszesnej ciąży wynik hispatu stwierdza tylko na ogół,że ciąża była i nastąpiło poronienie, ale nie podaje przyczyny. A histopatologię robią o poprostu mają taki obowiązek i muszą mieć podkładkę w dokumentacji.:tak:
 
Dziewczyny, co lekarz powiedział Wam o współżyciu po poronieniu?? Kiedy można zacząć?? Bo ja tym razem nie rozmawiałam z lekarzem po zabiegu, a przed zapomniałam się zapytać, no i nie pamietam jak to było po pierwszym poronirniu, ale chyba 2-3 tygodnie, mam rację czy może się mylę?
 
Aga1108 ja też tak słyszałam że to badanie histopatologiczne jest po to robione by nikt nie zarzucił lekarzowi że usunął zdrową ciąże.

Cały czas się zastanawiam czy zrobić sobie dodatkowe badania czy nie?
Do lekarza wybieram się tak za 3 tygodnie, ale z tego co słyszałam i tak jak wyżej dziewczyny pisały przy pierwszym poronieniu nie zlecają badań.

Z drugiej strony jak pomyślę ile te wszystkie badania kosztują to stwierdzam że mnie na to nie stać

Kochane moje koleżanki czuję dziś taki mętlik i pustkę w głowie że nie wiem co mam ze sobą zrobić
Jestem teraz na zwolnieniu i siedzę w domu, ale wiecie co wolałabym chyba iść do pracy do ludzi
Szefowa jak sie dowiedziała co sie stało to mnie odrazu na zwolnienie wysłała i dała mi do wykorzystania zaległy urlop, który już dawno miałam wykorzystać ale wiadomo jak to w pracy jest

Czuję się taka załamana i wyobcowana

Czasem wydaje mi się że juz jest ok ze wszystko wraca do normy, ale tak nie jest .....wczoraj sie rozpłakałam w łazience poszłam sie wykąpać i jak zobaczyłam mój wklęsły brzuch gdzie powinna juz byc widoczna ciaza.....................poczułam się strasznie i tak mnie trzyma do dziś:-(:-(:-(
 
Dilajla, kochanie, zobaczysz, wszystko sie ułoży. Wiem co mówię, ja rozstanie z fasolką przeżywam już drugi raz. Też jest ciężko, ale jakoś inaczej. Nie wiem jak to opisać, ale jakoś mi łatwiej przychodzi pogodzenie się ze stratą tego maleństwa. Ja cały czas wspieram sie nadzieją, że wszystko będzie dobrze, że doczekam się zdrowego maluszka. Tobie kochanie, też radzę myśleć o przyszłości, bo co się stało, to się nie odstanie, a przed nami jeszcze całe życie, a może jeszcze życie jakiejś istotki, kto wie, może i Nas w końcu Pan Bóg nagrodzi fasolkami?? Trzeba ufać Jemu, On nas w końcu wysłucha!!! Nie może być inaczej. Dilajla, głowa do góry!
 
Dlaczedtak, hmm, ja nie plamię, więc, hmm, no może nagrodzę mojego mężusia za te jedzonko do wyrka, które mi przynosił, jak ja leżałam plackiem ( On uważa, że w łóżku się nie je i już!) :-) Trzeba nad tym ostro pomyśleć, ale pewnie to ja będę musiała go długo przekonywać, bo on boi się, że zrobi mi krzywdę.
 
reklama
Dilajla :-) przytulam . I wiem jak Ci strasznie zle i ciezko. Dobra wiadomosc jest taka, ze pewnego dnia sie obudzisz i nie zaczniesz od razu plakac jak sobie pomyslisz o Aniolku albo popatrzysz na brzuszek. Ale teraz pozwol sobie na zalobe. Dobrze, ze mialas okazje z kims porozmawiac w realu. To najbardziej pomaga, ale pisz tutaj ile zechcesz ... to naprawde pomaga... Ja np. przeczytalam calutenki watek od samego poczatku w ciagu 3-4dni (teraz m.in. przez moje gadulstwo jest 2 razy tyle...:szok:) I wyplakalam morze lez, ale to byla bardzo dobra terapia.

Co do badan to ja mialam tylko toxo, jeszcze w ciazy i potem chlamydie, ktora robia tu rutynowo. No i mialam dokladne USG jakies 7-8 tyg po zabiegu. Prawda jest taka, ze poza oczywistymi przypadkami przyczyna straty jest nie do wykrycia, a badan sa tysiace, no i kosztuja. Moja ginka powiedziala, ze nie ma takiej potrzeby skoro fizycznie czuje sie dobrze.
Ale planuje jakies podstawowe jak przyjade na wakacjach do Polski. Post_Ptaszynka (pozdrowionka :-)) podeslala mi liste swoich, wiec za jej pozwoleniem moge Ci ja podeslac, albo sama zamiesci.

Mika! To fajnie, ze urodzinki sie udaly. My zaczelismy przytulanki po ok. 2 tyg. (Lekarz nie widzial przeciwskazan). Przez pierwszy miesiac, az do zapalenia zielonego swiatelka uzywalismy gumeczek no bo nie wiadomo bylo kiedy przyjdzie @ i kiedy jest owulka (chociaz ta wyczulam bardzo wyraznie). No i zeby bylo ``higieniczniej`` Trzymaj sie ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry