• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Właśnie czekam i "tupię" na wyniki z Diagnostyki. Zrobiłam rano, zaraz muszę wyjść do endo a tu na stronie internetowej pojawiają się tak powolutku. Ech, oby zdążyli wprowadzić!

Ola15, to super. Jesteśmy umówione. Możesz powiedzieć znajomym ,że rewelacyjne mają jedzenie. Ja jestem zachwycona!
A pizzy jakoś mi się nie chce, czy to źle?

Miruś, witaj kochana. Czuję się nieźle. Tylko lenia mam ogromnego. Jutro wizyta USG a Ja się wsłu****ę w maluszka i nie mogę rozróżnić czy to ono puka? Za dużo tłuszczu na brzuchu mam chyba. A przytyłam 3 kg w ciąży. Dumam czy wszystko dobrze z maluszkiem. To dumanie sie nie skończy, wiem, wiem..
 
reklama
Selenko ja czulam jakby motylek we mnie byl albo jakas rybka:tak: Moze czujesz juz ruchy a tylko nie wiesz o tym

Aga Irl najwazniejsze ze ty i maz wiecie ....:tak:

Mircia powiadasz tort .... ale mi smaka narobilas na słodkosci :-)
Wszystkiego naj naj lepszego dla Twojej mamy :-) Jeszcze troszke a najpiekniejszym prezentem dla niej bedzie wnuczek :tak:
 
Cześć,
Do tej pory byłam na wątku "przyszłe mamy wrzesień 2009" ale niestety znowu się nie uda :( W sierpniu miałam poronienie zatrzymane i już w sylwestra udało mi się zajść w ciążę ... byłam bardzo szczęściwa, ale też bardzo się bałam i niestety chyba się potwierdza moja obawa. Na usg w 5 tyg. 1 dniu lekaż nic nie widział - to by mnie tak aż bardzo nie przeraziła, ale niestety robiłam beta hcg i jeszcze rośnie ale z coraz mniejszym przyrostem - teraz to tylko 40% więc już raczej straciłam nadzieję na powodzenie. Proszę napiszcie, ile miałyście poronień i która jest teraz w szczęśliwej ciąży... ogarnia mnie żal , że nie mam na to wcale wpływu, nic nie mogę zrobić.. zdrowo się odżywiam, od początku tej ciąży bardzo na siebie uważam, biorę duphaston dodatkowo i to nic nie dało. Łapię paranoję , że jedno poronienie to nic - następna ciąża będzie ok, ale drugie poronienie to niestety panika, że nigdy mi się nie uda :( Przepraszam same negatywne emocje wprowadzam a u was widać piękne już zaawansowane ciąże. Po którym poronieniu wam się udało? czy udało wam się zdiagnozować co było przyczyną?
 
Witam Was:)

Coś nie najlepiej się czuję, wczoraj po pizzy (nie zjadłam więcej niż zwykle myślałam, że umrę z bólu żołądka - masakra po prostu - innym nic nie było.

Dziś głowa pęka i zgaga piecze, od paru dni jestem lekko rozpalona... Te lekarstwa wszystkie mnie wykończą.


Muffy - bardzo mi przykro z powodu kolejnej straty.

Selenko daj znać jak samopoczucie po wizycie:-)

Lanseotko - super wieści- dużo zdrówka życzę:-)
 
Aga Irl, ja też mam trochę do prasowania, ale weny brak:-D

Carri, a czuję się super, tylko jakaś taka leniwa sie zrobiłam dzisiaj, e tam, robota nie zając, nie ucieknie:-D

Selenko, już jutro malutka pokiwa do mamusi z monitora, to takie piekne przezycie:tak::-)

Padme, przykro mi, ze tak się u Ciebie dzieje, ale czy to poronienie już jest u Ciebie potwierdzone przez ginka, może nie wszystko jeszcze stracone???
Ja poroniłam 2 razy, a teraz jeszcze trochę i bedę tuliła synka w ramionach. Ja niestety nie wiem co było przyczyną poronień, teraz to już nawet nad tym się nie zastanawiam.
 
Miroslava, dziękuję ... znaczy, że do trzech razy sztuka. Jeszcze ostateczniej diagnozy nie mam, muszę na nią czekać do środy, ale ta coraz mniej przyrastająca beta i ten brak czegokolwiek na usg to wiem, że nie jest dobrze. Oczywiście w głębi serca, tak na samym dnie to mam taką malutką nadzieję na cud. Ale taką nadzieję miałam też ostatnim razem aż do końca w szpitalu, ale nie wyszło.
 
reklama
Hejka

Carri dzisiaj pół dnia na zakupach i mniejsze pół dnia w kuchni przy obiadku.. nie chcę się chwalić ale znów mogę zaprosić z 2-3 rodziny 2 osobowe jutro na obiad :sorry2: Nio naprawdę jak wszystko kupuje wydaje mi się że mało... a wkońcu jak robię to robię kope :baffled:
Dobra nie smęcę o kuchni :-D:tak:;-):-)
Czekam na wieści co u Ciebie, a nie rozpisuję się zgodnie z zyczeniem :-p:zawstydzona/y:

Mika faktycznie wspaniałości robisz. Mnie też wzieło. Pewnie dzisiaj jeszcze sernika na zimno zrobię.. kupiłam już dziś wszystko :-p
Jeszcze ciut ciut i nie będziesz miała dla nas czasu ... będzie tylko Adrainek to.. Adrianek tamto :tak::-D;-):-):rofl2:
Czekamy na niego...

Magdalenko może po pizzy jednak. Pare tyg temu zamówiliśmy sobie kebaby do domku. Mi tak smakowały że hej.. a mąż po nich "zdychał" a nic innego nie jedliśmy wtedy bo był remont :zawstydzona/y: wiec to jednak kebab.. a mi nic nie było.. a jeszcze do dziś dnia mówię jakie były dobre :tak:

Padme póki lekarz nie stwierdzi że serduszko nie bije albo ze ciąża się nie "cofa" a beta nie spada... trzeba wierzyć i mieć nadzieję! Więc dalej trzymamy kciuki i wierzymy że do nas jednak nie dołaczysz.

Iza, Andzi a weźmiecie mnie ze sobą :sorry2::crazy: :-D:tak:;-):-) Bo jak nie.... to Wam dupska zbije :zawstydzona/y::-p:-D:tak:;-):-)

Andzi czekam na wieści jak po endo....i za jutrzejszą wizytę już trzymam kciuki.

Sylwia a co tam u Was???????????? Daj znać cio i jak.

Edytko jak tam Twoje zatoki? Lepiej Ci coś po tych lekach?

Lansoletko gartulatki z zobaczenia II kreseczek na teście i spokojnych miesięcy ciąży Ci życzę.!!!! Super wieści.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry