syla28
Mama Aniołka 30.04.08
Mordoklejka- wiesz ja juz sama nie wiem co myslec, po prostu wierze ze gdybym z tymi skurczami w 24 tyg,ciąży znalazła sie akurat na polnej to by przynajmniej spróbowali uratować moją Ale...a ja niestety byłam na wyjeździe u rodziców i trafiłam do szpitala w Elblągu a tam przezyłam koszmar:-( przez 3 godz. nawet lekarz mnie nie obejrzał:-( no a potem to juz bylo za późno....
mój lekarz jest z Raszei i słyszałam o tym szpitalu dobre opinie...
juz sama nie wiem co robic....
boje sie i tyle...
mój lekarz jest z Raszei i słyszałam o tym szpitalu dobre opinie...
juz sama nie wiem co robic....
boje sie i tyle...
takie miałam dzisiaj zdarzenie ze przyjechali od mnie do domu na kontrole z ZUSU zeby sprawdzic czy na zwolnieni w domu siedze! tylko zeby własnie było smiesznie to mnie nie było bo na zakupy poszłam! to zostawili pismo ze mam sie jutro zgłosic i udokumentowac swoja nieobecnosc w domu!!!!!!! to co mam im tam zaniesc? paragon ze sklepu ze po chleb byłam
czy jak? przeciez na zwolnieniu wyraznie jest napisane ze moge chodzic!!!!!!! Czy nie wydaje wam sie ze to wszystko jakies chore jest
Pozdrawiam serdecznie i sle buzki;-)
Przyszło lato i na ulicach aż roi się od brzuchów i wózków, a ja patrzę na to wszystko i ogarnia mnie czarna rozpacz! Co ze mnie za kobieta, żona, skoro nie mogę zajść w ciążę, a jeśli już to nie mogę jej donosić? Wiem, wiem, zdarzyło się raz, a staram sie być może za krótko, by móc powiedzieć, że nie mogę mieć dzieci. Ale każdy kolejny cykl, każda kolejna porażka wierci dziurę w sercu i już zwyczajnie brakuje mi sił by normalnie żyć.
. Niestety, nie mam pojecia co Ci poradzic, ale tak jak Aga pisze, z nimi raczej nie ma zartow.