• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Cyprysiowa :-) Dzieki za fluidki :tak:

Pomyslalam, ze wkleje Wam pare fotek znad jeziorka, zeby i Wam zrobilo sie wakacyjnie. Ostatnie zdjecie zrobilam o 23.30 :-D. Mamy biale noce, Finowie sie ciesza a ja nie moge spac :szok:.
 
reklama
hehehe...a słyszałyście te komentarze...ze moralnie to wygraliśmy, bo Podolski to prawie Polak...az mi się śmiać chciało!:-D

za to Kubica dał czadu!bardziej niż piłka kręcą mnie wyścigi...zwłaszcza że mój męzus się troche ściga...na quadach i naszą Coberką....:-D

ja za to w sobote robiłam badania....porgesteron w 25 dc 15 ( a miałam 7,8) a estadriol w 25 dc 218 (a miałam 85) wiec znaczna poprawa! ciesze sie ze leki działaja...i to mnie utwierdza w tym zeby ich jednak nie odstawiać jak sugerował ten drugi lekarz...:-D:-D:-D

wczoraj od rana chciałam sie poopalac, ale wytrzymałam na słoncu tylko 40 min, bo potem zaczełam sie roztapiać! było u nas 32 stopnie w cieniu!!!! :nerd:

a po poludniu byliśmy odebrac wyniki i na jarmarku swietojanskim, bo sie w Poznaniu zaczał...zjadłam pyszny chlebek ze smalcem, jeden cały bochenek kupiłam do dokmu....ogólnie było suuuuper....tylko jak wrócilismy okazało się ze pies w tym czasie zjadł nam drzwi...dosłownie!:baffled:

meggie...zdjecia cudne...moja siosrta była 2 lata temu w finlandii przez miesiąc i była zachwycona białymi nocami...i nie tylko. Do dziś jak ktos ze znajomych sie wybiera to składa zamówienie na Sisu (tak to sie chyba nazywa)...ja nie mogłam tego przełknąć, ona uwielbia!:baffled:

mirka...ja tez sie wybrałam po drzewka w sobote i u nas tez było biednie....wszystko suche i małe....za to w zeszłym tyg posadziłam drzewka które dostałam od ciotki na urodzinki i imieniki...złotokap, zarnowiec, lipke, magnolie, forsycje, tawuły...jak narazie nie więdną...zobaczymy czy przetrzymają te gorączki!:laugh2:

edytko....bidulko ty...rycz, bo to naprawde pomaga....ja do dzis mam napady płaczu i paniki....mimno ze juz mineły 3 mc od ostatniego poronienia, i ponad rok od pierwszego....:-(

syla....czasami warto zmianic lekarza, a czasami warto tylko wysuchac innej opinii....ja np byłam u innego lekarza i utwiedził mnie w tym ze chce zostac przy moim....:confused:

muffy, jezyk, cyprysikowa.....zarazajcie brzuszkami jak tylko mozecie....:-p:-p:-p

jesli chodzi o staranka to słyszałam ze na krecie rozdaja dzieci :-):-):-) w zwiazku z tym zbieram kase i jak sie nie uda wczesniej to jedziemy tam probowac w pozdzierniku...a tak naprawde to jak sie człowiek wyrwie i zapomni o wszystkim to moze sie uda:-):-):-)

pozdrawiam wszystkie i całuje w czółka:-p:-p:-p

no i mi wyszedł mega post!
 
Modroklejka, jak podlejesz tedrzewka codziennie wieczorem, tak dość obficie, to napewno się przyjmą. A żarnowiec, fiu fiu, jaki to fajny krzaczek, a jak pięknie kwitnie i pachnie, normalnie pozazdrościć :-)

Dziewczynki, muszę wam coś powiedzięc, właśnie się dowiedziałam, że wczoraj wieczorem zdechł mój kotek:-(i nawet nie wiem dlaczego, mój mąż go znalazł, ale nie chciał mi nic mówić wieczorem i powiedział dopiero dzisiaj. Ja myślę, że potrącił go jakiś samochód, bo ostatnio jeździ ich koło nas strasznie dużo , a pędzą jak szaleni. Normalnie tu na tej naszej polnej drodze powinna stać policja ze suszarką, może by się coś zmieniło. Bo narazie to strach wyjść na drogę.:wściekła/y:Ludzie normalnie boją sie o swoje dzieci.
 
mirka....podlawamy, ale czy to cos da? w zeszłym roku, jak sie przeprowadzilismy posadzilismy 15 swierków, 30 sosen, 12 daglezji, i 12 modrzewi (działkę mamy ogromniastą-8,5 tys m2!!!) sosny i swierki były z doniczek-takie po 30-50 cm i przetwały wszystkie, ale daglezje o modrzewie to były siewki po 15-20 cm....i nie przetrwała zadna....te co teraz sadzilismy to rozne rozmiary, ale wszystkie doniczkowe, wie moze cos zostanie....

w czwarek zapisałam sie na prawo jazdy, i dzis jade na badania lekraskie....i przy okazji moze kupmy jeszcze jakies krzaczki...chcemy po płotem nasadzic maliny, a na takim budynku gospodarczym porzykrecac doniczki i pnące truskawki....moze cos jeszcze w tym roku z tego bedzie...
 
reklama
Modroklejka, ja też bawię się w ogrodnika, ale moja działka ma tylko 1550 m:-( też chciałabym większą, ale cieszę się chociaż z takiej, bo kiedyś mieszkałam w bloku, więc jest to dlamnie i tak raj na ziemi:-) Dzisiaj też muszę się wybrać do ogrodniczego, bo zauważyłam na koperku mszyce i musze się ich jakoś pozbyć:baffled:Bo jak wejdą mi na róże to się chyba wścieknę:crazy:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry