Dzień dobry wszystkim.
Witam się i żalę, że nic mi ostanio nie idzie.
Od tego roku ciągle pod górkę, żadnych pozytywów... Egzamin na prawko znowu oblałam, to w ogóle nie w moim stylu, zawsze albo miałam farta, albo podejmowałam dobre decyzje i wychodziło.
Nadszedł czas, że jestem podłamana. Strata ciąży była ciosem, ale jakoś się trzymałam, teraz jeszcze inne rzeczy i nie mam siły.
Teraz byłabym w prawie szóstym miesiącu ciąży i wiem, że wszystko byłoby inaczej. Tak mi smutno.
Ah musiałam się wypisać.
Pozdrawiam Was wszystkie i życzę miłej niedzieli.