• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Jak zawsze jestescie kochane.
Czytam zaległości....
ale nie mam siły na wszystko.
Zmykam do męża co słodko chrapie.
Dziękuje Wam.....

Wszystkim kibicuje i czekam na nowe fasolinki w brzuszkach i na dzieciaczki...


Paaaaaaaaaaaaaaaaa
 
reklama
A mój m właśnie się cieszy, że zna na pamięc teksty z gladiatora, oj

I tak teraz doczytuję dzisiejszy dzień, póki mnie mąż z kompa nie wywali ;-), She: do jakiego gina w 3miescie chodzisz, bo ja też stąd jestem.
 
Czesc dziewczyny, ale naprodukowalyscie tych wiadomosci... Siedzialam pol godziny i nadrabialam zaleglosci od ostatniego postu.

Dzisiaj mialam bardzo melancholijny dzionek. Rano wysprzatalam caly dzien i przygotowalam torcik dla meza, pozniej wreczylam mu prezent i pojechalismy kupic cos dla mnie. Mimo ze dostalam sliczny prezent, to nie potrafie sie nim cieszyc, bo mielismy na dzisiaj wizyte u ginekologa i jak zblizala sie godzina 17:20 to oczywiscie nie wytrzymalam i znowu ryczalam jak bobr. Zamienilabym wszystkie prezenty na bicie serduszka mojego malenstwa... Oczywiscie moj maz staral sie mnie pocieszyc, mowiac mi, ze jeszcze bedziemy mieli dziecko, ze sprobujemy, ze bedzie dobrze... Ale on chyba nie rozumie do konca, ze nastepne dziecko nie zastapi tego utraconego, bo jego utrata bedzie bolec dalej tylko moze troche mniej...

Ale nie marudze juz dluzej i nie zanudzam moja melancholia.

Trzymam kciuki za wszystkiem nowozafasolokowane mamusie i za te tuz przed roziwazaniem.
Dziewczyny, bardzo Was podziwiam za odwage i dzieki temu forum jest mi lzej, bo wiem, ze nie wszystko stracone.

http://okruszek.pamietajmy.com.pl/index.php
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry