Witajcie kochane ja tylko na chwilkę ide się uczyć bo egzamin mam o 14.30 jak wrócę to na pewno się odezwę. Buźka trzymajcie kciuki:-):-)
Trzymam kciuki:-)
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Witajcie kochane ja tylko na chwilkę ide się uczyć bo egzamin mam o 14.30 jak wrócę to na pewno się odezwę. Buźka trzymajcie kciuki:-):-)


A wszystko dlatego że w TV był akurat program że po tygodniu domowej kuracji dopiero powinno robić się wymaz na bakterie i dawać odpowiedni antybiotyk. Od lutego brałam tylko antybiotyki po zabiegu
i spokojniej est jakoś w domu;-) jeśli chodzi o prolaktynę to wiem co lekarz powie -leki leki leki. A ja radzę powtórzyć badanie za miesiąc i wtedy myśleć co dalej -może wszystko się jeszcze normuje i organizm dochodzi do siebie
a brzuch też boli -dziś mam wizytę więc zobaczymy co gin powie. Dobrze że w końcu trafiłaś na normalną ginkę -jak się ufa lekarzowi to i człowiek jest w stanie czekać do wizyty długo, jak do konowała trafi to kombinuje gdzie by tu się jeszcze przebadać i skonsultować -dlatego zaufany lekarz jest taki ważny.
trzymam kciuki za egzamin
;-) Gratuluję światełka
to do dzieła-nie czekaj bo nie ma na co -przymiarkę chociaż zróbcie;-)
wynikało to z paru rzeczy -chciałam żeby cierpiał jak ja, chciałam być ważniejsza, mądrzejsza -przystopowałam i jest spokój. Trudno się przyznać ale to były moje błędy -wiele razy S omijał mnie lukiem jak byłam wściekła a i tak musiałam się wyżyć. To nie ma sensu. Mówisz w takiej rodzinie -ale ta rodzina to Ty i On -nikt więcej więc dziewczyno bierzcie się do kupy, zróbcie kolację, porozmawiajcie i odpowiedzcie sobie na jedno pytanie -czy chcemy ze sobą być. Jeśli tak to zachowujcie się jakby każda chwila była ostatnia a jak nie to spakujcie się i każde niech idzie w swoją stronę bo szkoda czasu.
-teraz już jak zostawia się malucha w szpitalu to co jakiś czas robią maluchom pochówek. Mam znajomego księdza i on też przeprowdza takie pogrzeby. Jeśli chodzi o mężczyzn... sama nie wiem mój S ryczał ze mną i na głowie stawał ale też mielismy zgrzyty. Kiedyś mi powiedział "nie myśl o tym, nie płacz" -jak ja się wtedy wydarłam
że będę płakała i myślałam ile mi się będzie chciało... później tylko mnie przytulał i mówił "płacz"... oni są inni ale też czują...
tu trzeba mieć po prostu wiare że kiedys się uda i to jedyny warunek
dlaczego się nie układa? mijacie się w oczekiwaniach? najważniejsza jest rozmowa -jeśli ona nic nie wnosi... to nie wiem czy nie szkoda czasu na czekanie co los przyniesie 





a jak byś do nas zajrzała to humor by Ci się poprawił na pewno
od razu
nie wiem o co chodzi ale czekam dalej. Czekam na wieści:-)Witajcie Kochane,
ja niewyspana, pół nocy beczałam, bo sen masakryczny miałam.
Pozdrawiam ciepło
Dziękować....;-):-)przytulam.......
Ooooo, witam "sąsiadkę", my jeszcze się nie znamy chyba? Pozdrawiam ciepłoKarolcia to super wieści, normalnie teraz działajcie :-)