• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

czesc dziewczynki,

troche mnie nie bylo, bo lezalam w szpitalu tydzien. z dzidzia wszystko jest dobrze, wczoraj bylam na usg. skrocila mi sie szyjka do 35 mm i lekarz kaze duzo lezec. prawdopodobnie to wynik okropnych wymiotow, przez ktore trafilam do szpitala.

przepraszam, ale nie jestem w stanie nadrobic zaległości. pozdrawiam Was wszystkie.

widze, ze pojawily sie nowe aniolkowe mamusie.bardzo mi przykro ... dla Waszych malenstw [*]
 
reklama
Kochana, to takie smutne co piszesz....
ale teraz juz o tym nie myśl, juz jest po tym wszystkim...terasz szykujcie Wasze serca na starnia nad kolejnym szczęsciem....i pamietaj, że takie wydarzenia bardzo zbliżają....i z cała pewnością wasza miłośc bedzie jeszcze silniejsza i piekniejsza....

Rzeczywiście, zbliżyło nas to do siebie bardzo... Ale na razie poczekamy, uporządkujemy i ustabilizujemy nasze życie, dopiero zaczniemy starania... Wystarczy, że przez te wszystkie stresy i nerwy straciliśmy Antosie...
 
KOTI witaj dobrze z dzidzią jest wsio ok
wczoraj nawet ze swoim R rozmawiałam o tobie że cie dawno tu nie było i nie wiadomo co się dzieje
ale ciesze się że jeteście w domu
 
gratulacje będę się modliła za ciebie !! A tak wogule to wszystkie was witam ponownie dawno mnie tutaj nie było niekture mnie pewnie jeszcze pamietaja , po poronieniu mimo starań nic mi nie wychodzi to juz chyba sie nie uda , wiek nieten poprostu za stara jestem papatki dla wszystkich
 
Czesc Dziewczyny, wlasnie wybieram sie do szpitala... mam nadzieje wrocic popoludniu do domu. Narazie na jakis rok chyba odpuszcze starania. Porobie badania i zajme sie troche soba, bo mi momentami psychika juz siada...
No nic, czas sie zbierac, trzymajcie kciuki zebym sie obudzila, bo zawsze sie o to martiwe...
Kciuki zaciśnięte.Będzie dobrze.:tak:

Witam się porannie S mnie rano obudził i już się krzątam... Pogoda jeszcze słoneczna więc i humor ok.
W nocy byłam tak głodna że myślałam że zejdę!!!:szok: S zrobił kanapki i przyniósł mi zaspanej do łóżka a ja go przegoniłam -tak pięknie pachniały a ja się uparłam że nie ma żadnego jedzenia w nocy:no: pół godziny walczyłam z żołądkiem żeby zasnąć no masakra -ale za to teraz zrobię sobie mega kolorowe kanapki:-)

Uciekam jeść baby bo od 1 w nocy jeatem głodna:sorry:
Kochana powinnaś zjeść odrobinę,by móc spokojnie usnąć.
Jeśli Cię ciągnie to widocznie maluch tego potrzebuje.
On nie odróżnia dnia od nocy.Je kiedy ma ochotę.:-D:-D:-D:-D
Ja codziennie o 4 rano miałam pobudkę,nigdy nie wytrzymałam dłużej.
Wstawałam ,mała przegryzka,jabłko,kilka winogron,sucharek i dalej do łóżka.:-D:-D

Wiem,że mały jest wspaniały,ale czasami jego pomysły przekraczają wszelkie normy przyzwoitości.:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Witam się z Wami piątkowo moje drogie.
Uciekam kochane,bo robię małemu na poddaszu kącik psychologiczno-terapeutyczny ,żeby Weronika miała z Nim gdzie pracować bez rozproszeń typu komputer,telewizor,ekstra zabawki.
Może to jakiś efekt ..:tak::tak::sorry::sorry:
Miłego dnia.
 
Ostatnia edycja:
witajcie

Mało kto mnie tutaj pamięta.... ale zmotywowała mnie jedna wspaniała kobietka z tego wątku abym podzieliła się dla mnie wspaniałą wiadomością.....
po wtorkowej wizycie wiem że noszę w sobie okruszka, który ma 1cm długości i pięknie bijące serduszko.....
w sercu mam ogromną radość ale i wielki strach...... i wiarę że tym razem się uda.....
prosze o kciuki.....

i łączę się z wami wszystkimi..... poronienie jest tragedią trudną do opisania.... ja znalazłam tutaj zrozumienie i wsparcie....
ja ciebie pamietam i mam nadzieje ze ty mnie tez bede sie modliła za ciebie i twoja fasolke ja juz chyba zaniecham staran bo nic mi nie wychodzi po poronieniu ciagle nic pewnie wiek nie ten badania porobiłam wszystkie i jest ok pozdrawiam wszystkie papatki
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry