Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Dziewczyny jak ja się cieszę że ja Was mam...
Byłam w aptece. Skończyły mi się witaminy te zalecane do końca 12tc, więc wypadało by kupić na 7 dni jedną paczkę a od 13tc drugą. Myślę sobie -od razu kupię po 13tc -30 tabletek cena 56zł w tej aptece (na necie 47). Ale patrzę a są jeszcze Feminala na całą ciążę -60szt za 35 złpytam czym się różnią -te na całą ciążę mają więcej witamin... hmm nie kumam czaczy. Kupiłam te na całą ciążę -moje dziecię i tak sobie weźmie co chce a reszta dla mnie zostanie. A i m&m's przyniosłam z "apteki" jeszcze;-);-);-)
Karolcia81 masz rację w sprawie facetów -popieram Cię w 100%. jeśli chodzi o banie się to zaraz wciry dostaniesz. Wiesz co ja robiłam -zaczął mnie boleć brzuch jak za 1 razem, po 2 dniach już mi coś śmierdziało ale test negatywny -poszłam na basen, aerobik, wypaliłam parę fajek i urżnęłam się w tuopa z siostrądrugi też nie wyszedł a trzeci zrobiłam od niechcenia i prawie padlam... ale nie leżałam ani dnia! do gina poszłam dopiero po tygodniu żeby ochłonąć, do pracy chodziłam, na wolnym pojechaliśmy w góry i łaziliśmy ile wlezie -a jak mój brzdąc był już za bardzo wybujany to się odpłacał mamie wieczorem. Zrobiliśmy na urlopie ok 1600km i jesteśmy cali i zdrowi -wiara czyni cuda a nie strach

A mnie teraz tak coś naszło i nie chce puścić...
A może to moja wina???
Może gdybym pojechała do szpitala wcześniej, to Tośkę dałoby się uratować, podtrzymać.... :--
-(
Nie, nie, nie, nie.....to nie jest wina żadnej z nas to co się stało, ja od samego poczatku nie winiłam za to nikogo i tak jest znacznie łatwiej!!!
super wiadomościJa też mam dobre wiadomości.
Zastój w nerce się nie powiększył, badania ok więc nie będą wywoływać porodu. Mała waży około 2900 ale ciężko już ją mierzyć bo pozginana a główkę ma już bardzo nisko.
Jestem szczęśliwa.:-):-):-)
coś w tym jest.Zajrzałam na chwilkę, bo akurat zrobiłam sobie przerwę w sprzątaniu na herbatkę i ciasteczko, a tu cisza... Wy też macie swoje obowiązki ;-):-)
Dziś, jak odprowadzałam Kacpra do przedszkola jedna z babć przyprowadzających swoje wnuczki, zupełnie mi nie znajoma podeszła do mnie i powiedziała: "Nie martw się! Następnym razem się uda!". Spojrzałam na nią zdziwiona. Skąd ona wie?! Potem włożyła dłoń do swojej kieszeni i wyjęła z niej kasztan. Dała mi go i powiedziała, że kasztany wyciągają z organizmu wszystko, co złe. Kazała mi nosić przy sobie kasztan zawsze. I wiecie co... Cały dzień mam go przy sobie... Nawet teraz.... Leży głęboko w kieszeni moich spodni....

Wiesz....gdyby człowiek wiedział,że się przewróci to by się położył...Ja też tak myślałam na początku... Ale rozmawiałam z kumpelą i ona powiedziała, że gdyby była na moim miejscu, to już w sobotę by pruła do szpitala, a nie czekała, jak ja... No i jak tu nie mieć:-( poczucia winy...:-(


Ja też tak myślałam na początku... Ale rozmawiałam z kumpelą i ona powiedziała, że gdyby była na moim miejscu, to już w sobotę by pruła do szpitala, a nie czekała, jak ja... No i jak tu nie mieć:-( poczucia winy...:-(