• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

karolcia najgorsze jest to że ja mam noc z głowy bo się o niego martwie a tu nie wiem kiedy go zobaczę :-(:-(już mnie to wkurza wszystko:-(
ewelinka ci lekarze to są wogóle jacyś nie normalni mój był masakra.
I dobrze skarbeczku że nie będziesz sama :-):-)


może zapodaj sobie jakiś fajny film, albo książeczke, żebys tak się nie martwiła...on na pewno będzie ostrożny, bo wie, że ma was i musi na siebie uważać...
wiem co czujesz, bo ja jak mój gdzieś się zapędzi dalej to umieram ze starchu...tak już mamy, ze sie o tych naszych ukochanych martwimy....
przytulam mocno...trzymaj się ciepło....
 
reklama
smutki wyganiam a sio !!! maz w domu to trzeba sie nim nacieszyc w inny sposob bo co sie odwlecze to nie uciecze a i przytulanek bedzie wiecej bo po zobaczeniu II kresek to ja bym sie nie odwazyla :) wole juz dmuchac na zimne

ewelina ja juz czytalam jak wyglada takie badanie i jak pobrac material ale dzieki za info :)
 
No tak....a ja wczoraj wzięłam jedną no-spę, ponieważ brzuch dawał mi nieżle popalić, nie miałam pojęcia. Ale przestał mnie boleć. Mimo wszystko już nie wezmę.

Ps. Dziękuję Kochane za Wasze dobre rady ;-)
Jednak to był dobry pomysł, by dołączyć do Was, czuję że nie jestem sama, a Wy Jesteście poprostu kochane :-) - (ale nasłodziłam :)
 
karola aż tak było źle że nosiłas 5 tyg martwy płód?? bo ja też tyle nosiłam, bo jak byłam ostatni raz u lekarza to w 6tyg serce biło i poszlam za dwa tyg to już 8tydz czyli mogło umrzeć w ciągu tych dwóch tygodiu a poroniłam dopiero w 12 tyg w szpitalu mnie męczyli tabletkami żebym poroniła i dopiero wtedy zabieg zrobili a psychicznie uz wysiadalam:no:
 
No tak....a ja wczoraj wzięłam jedną no-spę, ponieważ brzuch dawał mi nieżle popalić, nie miałam pojęcia. Ale przestał mnie boleć. Mimo wszystko już nie wezmę.

Ps. Dziękuję Kochane za Wasze dobre rady ;-)
Jednak to był dobry pomysł, by dołączyć do Was, czuję że nie jestem sama, a Wy Jesteście poprostu kochane :-) - (ale nasłodziłam :)
I zostań z nami kochana :-):-):-)
 
w domku można, ale pamiętaj, żeby dostarczyć do laboratorium w ciągu 30 minut w temperaturze "ciała" .....to bardzo ważne.... Mój robił w specjalnym pokoiku w "incicie"...powodzenia
my żeśmy walczyli w domu bo mój mąż powiedział że nigdzie nie będzie chodził żeby się na niego gapili:-) ach ci faceci:-) więc ja sama szybciutko zawiozłam do labolatorium i okazało się że ma jakąś infekcje dostał antybiotyk i mu przeszło.
 
smutki wyganiam a sio !!! maz w domu to trzeba sie nim nacieszyc w inny sposob bo co sie odwlecze to nie uciecze a i przytulanek bedzie wiecej bo po zobaczeniu II kresek to ja bym sie nie odwazyla :) wole juz dmuchac na zimne

ewelina ja juz czytalam jak wyglada takie badanie i jak pobrac material ale dzieki za info :)
Tak tylko napisałam;-):-):-) ale dobrze że się orientujesz:-)
 
my żeśmy walczyli w domu bo mój mąż powiedział że nigdzie nie będzie chodził żeby się na niego gapili:-) ach ci faceci:-) więc ja sama szybciutko zawiozłam do labolatorium i okazało się że ma jakąś infekcje dostał antybiotyk i mu przeszło.
Mój P od początku chciał w klinice......czekałam przed "pokoikiem"......przed nim było chyba z 10 facetów.....wszyscy wychodzili z czerwonymi buziami i spuszczoną głową.....a mój P wyszedł normalne.....a ja byłam z niego dumna że był taki dzielny.....wiem że to głupie...ale tak było.....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry