• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Tak jestem na etapie staranek wykonywałam testy owulacyjne wychodziła gruba kreska ,Tez mnie sie tak wydaje ,ale sie wystraszyłam teraz obserwuje kazdy sygnal mojego organizmu
może to zabrzmi głupio, ale mi ginka powiedziała, że jeśli znajdę krew, a mam wątpliwości, czy aby to na pewno z pochwy, to żeby najpierw się umyć i delikatnie włożyć sobie tam patyczek do uszu i sprawdzić, czy na nim są ślady krwi, ale to było jak w ciąży byłam, żeby ze wszystkim nie szaleć i do szpitala nie gonić.Ale Anetha, ale czy na Twój gust nie mogłoby to być k implantacyjne?wykluczasz taką możłiwość?a owul w którym dniu cyklu Ci wyszła?
 
Testy pozytywne wychodziły od 10-15 dc .tez dziwnie ale mysle ze owulacja byla bo oprócz tego był sluz płodny .Teraz cały czas odczuwam dziwne kłocie jajnika.Nie chce sie nakrecac poczekamy do przyjscia@ :-)
 
Czasami krew jest objawem owulacji - bardzo rzadko ale jest taka opcja. Ale jeśli jesteś po to może być to zagnieżdzenie :-)gdzieś do tygodnia po owulacji
Kasikz, ja też tak z nadzieją w sercu pomyślałam, ale bałam się o tym napisać, żeby nie zapeszyć.ja tak miałam serio.ale od tego czasu odczekać te 14dni to wieki były dla mnie.mierzyłam jednak temp a ona nie spadała i nie spadała i modliłam się codziennie rano przy mierzeniu, a już zwłaszcza w dniu @ żeby nie spadła i po 16dniach wyższych temp pomyślałam-co będzie trudno,już nie mogłam żyć w tej frustrującej niepewności i wyszły II krechy:)chociaż ta druga to słabiusieńka była, ale była.zresztą pojawiła się już wcześniej cicha nadzieja, kiedy dzień przed oczekiwaną @upiłam się dosłownie dwoma łykami piwka;)więc Anetha, po cichutku, ale tak dosłownie sza 3mam kciuki. i nie dziwię się, że bacznie obserwujesz swój organizm, to normalne jak się czeka na "tego"gościa:)
 
Kasikz, ja też tak z nadzieją w sercu pomyślałam, ale bałam się o tym napisać, żeby nie zapeszyć.ja tak miałam serio.ale od tego czasu odczekać te 14dni to wieki były dla mnie.mierzyłam jednak temp a ona nie spadała i nie spadała i modliłam się codziennie rano przy mierzeniu, a już zwłaszcza w dniu @ żeby nie spadła i po 16dniach wyższych temp pomyślałam-co będzie trudno,już nie mogłam żyć w tej frustrującej niepewności i wyszły II krechy:)chociaż ta druga to słabiusieńka była, ale była.zresztą pojawiła się już wcześniej cicha nadzieja, kiedy dzień przed oczekiwaną @upiłam się dosłownie dwoma łykami piwka;)więc Anetha, po cichutku, ale tak dosłownie sza 3mam kciuki. i nie dziwię się, że bacznie obserwujesz swój organizm, to normalne jak się czeka na "tego"gościa:)
Pisze wam to wszystko bo praktycznie jestescie jedynymi osobami które mnie rozumieją w tej sytuacji .Cała reszta moich znajomych uznala by że panikuje .Bo gdy ktos nie znalazl sie w sytuacji takiej jak my natym forum to nie wie ile to dla nas znaczy
 
Dziewczyny, a ja mam Was pytanie trochę z innej beczki:20ego minął miesiąc od porodu i wyłyżeczkowania łożyska.czekałam na @, ale tu dziewczyny pisały, ze może się pojawić ok 6tyg po.dziś za to mam jakieś dziwne kłucia jajnika i takie jakby skurcze, jak wtedy kiedy macica się obkurczała.nie wiem, pewnie już panika się obudziła i zakrada do moich myśli, ale zaczynam się zastanawiać, czy aby jakieś świństwo się nie pojawiło:(tego by mi jeszcze brakowało..a może to być objaw nadchodzącej @?chociaż przed ciążą to innaczej ją odczuwałam...
Anetha bardzo dobrze, że piszesz;my się same wielu rzeczy tutaj od siebie uczymy-w dużej mierze na przykładzie innych; a ja to już zupełnie chłonę wszelkie Wasze wpisy, bo jestem dopiero na początku tej drogi co Wy i sama też jak widzisz dzielę się swoimi wątpliwościami, pytaniami i nadziejami
 
Ostatnia edycja:
Julitka ja po poronieniu i zabiegu na@ czekał ok 28-30 dni w tym czasie miałam bóle brzucha z tego co wiem to macica sie obkurcza .Moje @ zmnieniły sie po poronieniu wczesnjiej mialm bardzo bolesne teraz wogóle nie czuje że @ przyjdzie
 
reklama
Anetha ja z radością zaciskam kciuki i jestem dobrej myśli.
Julitko ja mysle, że tak jak mówi Anetha macica się może nadal obkurczać, poza tym może jajniki zaczynają pracować, a jeszcze na dodatek myślę, że teraz tak się wsłu****emy z wyczekiwaniem w nasz organizm że wszystko nas troche przeraża.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry