Julitko chyba powinnaś dać swojemu facetowi trochę czasu. I nie mam pewności, że po tym czasie będzie chciał rozmawiać z Tobą o tym co sie stało ale napewno zmieni zdanie, że chce zostać tatusiem. Ja po tym wszystkim zostałam sama bo mój mąż musiał jechać do pracy. Wtedy tak bardzo był mi potrzebny ale teraz wiem, że to chyba dobrze, że go wtedy przy mnie nie było. Bo ja wtedy..... wiecie jak się czułam. Jak przyjechał to tez nie chciał ze mną o tym rozmawiać a ja miałam mu tyle do opowiedzenia. Teraz po tych prawie 2,5 miesiącach po jest inaczej. Mogę mu powiedzieć o tym wszystkim przez co przeszłam w szpitalu i to w najdrobniejszych szczegółach po prostu chyba tego potrzebowałam. On sam teraz pyta o badania, o zmianę ginekologa, chce nawet abym zapisała sie wtedy jak on będzie w domu to pójdzie tam razem ze mną. Oczywiście nie mówi mi teraz cały czas o dziecku tak jak to było kiedyś ale myślę, że i do tego dorośnie. Jak każdy facet.(O mój Boże popłakałam się jak to pisałam a jednak wspomnienia wracają, teraz wszystko mi się przypomniało).