A ja jakis czas tutaj nie zagládalam nawet na forum,chcialam zapomniec,jak najmniej myslec o dzidziach,taka mnie chandra dopadla.
Ale juz lepiej,cieszé sie na widok malenstw

Zaczynam tez myslec na powaznie o starankach,w przyszlym tygodniu wybioré sie do gina,mialam miec wizyté juz w tym,ale zestrachalam. Wstyd sie przyznac,ale
boje sie isc,boje sie ze powie ze jednak cos nie tak ... cos nie tak ze mná...
ze juz nie bede mogla miec dzidzi.... Taki strach we mnie siedzi.
Ale otrzasnélam sie z tego, sama sobie mowie jaka ja durna. Mezowi wymyslilam milion powodow czemu nie jedziemy na wizyte jednak teraz,ze za wczesnie itp itd.
Ale jutro dzwonie! umawiam sie na wizyte na poniedz.,chociaz sobota....wiec nie wiem czy dyzurujá i czy sie dodzwonie... Pewnie dlatego taka odwazna jestem

Oj mnie tez by sie przydal psycholog,tak pogadac,bo ja raz tak a raz siak,raz wszystko na rozowo widze az za bardzo cudnie,a po 5 minutach depresja. Moze to tez to ze Swieta juz niedlugo i taki nastroj mi sie udziela. Widzialam siebie z wielkim brzucholem przy choince.. a tu nici z tego. Ciézko jednak...
ALE NIE DAJMY SIE!!!
STARANKI CZAS ZACZÁC!!!!
Nie wiem czy powinnam zaczac jesc kwas foliowy juz?? czy poczekac na rade lekarza,moze jakies leki wspomagajace ?? Ciekawa jestem co mi powie.
POZDRAWIAM DZIEWCZYNY

))))))))))