No cześć dziewczynki , pisałyście o reakcjach rodzin, no mój M nie miał odwagi wejść ze mną do przychodni siedział w samochodzie mama ze mną poszła , jak go zapytałam czemu to odpowiedział ,że sie bał tego co będzie co lekarz powie, potem w domu zamknął sie w łazience i płakał moja mama go przytuliła ja patrzyłam na nich w osłupieniu bo jeszcze chyba do mnie nie dotarło.
Moja teściowa patrzyła na mnie jak na ufo jak do nich pojechałam już jakiś czas po zabiegu ,nic zero pytań ,troski kompletnie zresztą ja i tak jestem do tej pory nazywana : "ona" i czuje sie obco tam jak mam tam jechać to mam depreche momentami ,ale jak próbuje wynegocjować z M ,żeby choć raz na dwa tygodnie jechać tam a nie co tydzień to sie wkurza ,a ja nie chce mu ograniczać kontaktów bo i po co , gdyby nie mieszkała tam szwagierka to bym chyba zajoba dostała ,a takto chodze sobie do niej na kawki i gadulimy:-), inaczej bym tego nie zniesła

;-).
Ech te teściówki to mogłyby być czasem bardziej ludzkie , zawsze chciałam mieć taką teściówke w deche ,dla której byłabym jak córka a co mam? ja powinnam być kopciuchem i jej usługiwać bo ona już sie synkowi nausługiwała i kiedyś mój M mawiał , bo mamusia sie już w życiu narobiła , chyba przez rok mu wybijałam z głowy te dyrdymały i teraz już tak nie mówi na szczęśćie.
Ale sie rozpisałam
Agatki super wieści , będzie dziewczynka ,ale superaśnie



Czarna poznajmy się jest jak wejdziesz w poronienia to jest ten temat złożony przez Patib
Karola trzymam kciuki za prace&&&& i maleństwo
Karolcia no to pierwszy napad za tobą , żeby jeszcze nie było tak ,że Twoj M będzie w nocy po ogórki,albo coś innego gnał:-)
Anetha no ja widze dwie kreseczki jak cie bardzo boli to weź sobie nospe kochana
LucyF witaj kochana na wątku