Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
JUST witaj
KAROLCIA ano właśnie oni jakoś tak szybko podejmuję decyzję
a mój gin też mnie trochę zdenerwował jak mu powiedziałam o tych plamieniach i że byłam w szpitalu to powiedział że niepotrzebnie pojechalam bo takiej małej ciązy sie nie uratuje i że on nie prowadzi ciąż na duphastonie i luteinie w razie co przekaże mnie innemu lekarzowi a potem żartował i śmiał się i opowiadał jakieś głupoty
ale ziarenko niepokoju pozostawił i teraz się zastanawiam czy nie powinnam zmienić lekarza choc z drugiej strony to jeden z lepszych lekarzy w stolicy

Karolcia wg mnie dobrze robisz!! Wczoraj jeden z lekarzy opowiedział mi taka historię: kolega lekarz po paru latach starań z żoną zaszli w ciążę, kobieta czuła się dobrze, ale poszła na usg to była wczesna ciąża , lekarz ginekolog stwierdził, ze dziecku nie bije serce, więc kazał im na drugi dzień przyjść na zabieg. Całą noc przeryczeli,facet nie wytrzymał i się upił, dzięki temu mieli być na zabiegu o 8, a dojechali do szpitala na 11. Gdy ginekolog ich o tej godzinie zobaczył, opierdzielił ich, ze teraz to on zabiegu nie zrobi bo mieli być rano, więc kazał im przyjechać na drugi dzień. Wyszli z tego szpitala oboje źli, sfrustrowani i facet stwierdził, ze nie pozwoli żonie wrócić do tego szpitala, jak nie potrafią zrozumieć ich bólu itd. Poszli do innego lekarza, znajomego i co się okazało po przeprowadzonym usg, serduszko kruszynki biło, a dziś ta kruszynka ma 5 latNie idę w poniedziałek....czekam do 15.12 i idę do mojego starego...obiecał, że mi zrobi usg...i pewnie wszystko będzie jasne....mam nadzieje, że do tego czasu nic złego się nie stanie....a jakto powiedział mój gin....na zabieg zawsze mamy czas....a tamten to mnie chciał od razy na stół połozyć.....chyba starciłam do niego zaufanie i szacunek...bo nawet jeśli faktycznie jest coś nie tak...to nie powinien mnie straszyć....tylko zaprosić na wizytę za tydzień i dopiero podejmować decyzje...