• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Lapeczki moje smutaśne ja wam coś powiem bliscy życzą nam dzieci , a my czego sobie życzymy czy właśnie nie kruszynek pod sercami? życzą nam tego czego my same chcemy więc już nie przesadzajmy, to jest powód do wzruszeń ,ale nie do złości na nich, napewno chcą jak najlepiej, nam też oczywiście życzono kruszynki jak co roku, a my odpowiadaliśmy,że też mamy nadzieje, że sie nam uda:tak:.

Co do dzieciaczków to akurat u nas w święta jest ich masa od 3 tygodniwego do czterolatków ja dzieci kocham i nie przeszkadzają mi pozjadałabym je całą niespożytkowaną miłość po poronieniu skupiłam na swoim chrześniaku i wcale nie było tak ,że nie mogłam patrzeć na dzieci , przecież my tego pragniemy, nie zadręczajcie się tym i odsuwajcie te ukłucia zazdrości bo inni mieli mają i będą mieli dzieci i tylko dlatego ,że nas coś kłóje nie zniknął, każdy ma prawo do szczęścia my też i my też będziemy miały dzieci , prosze was nie mówicie,że nie możecie patrzeć na dzieci bo same chcecie je mieć nie sądzicie ,że te dwie sprawy się kłócą ze sobą?

Aneczka i shyla gratuluje dwuch kreseczek moje kochane trzymam kciukasy:tak:
 
reklama
Kobietka fajnie ze jestes:) masz racje my odpowiadalismy ze teraz czwóreczke bysmy chcieli:) wszyscy mowili ze aby pojedynczo to mozemy i piątkę:) wiec tez probowalismy znalezc w sobei dosc optymizmu i patzrec w przod. co do dzieci ja tez kocham,ale boje sie takich malenkich bardzo.bo takei pieluchowe ale wieksze nei robia na mnie wrazenia,tzn smutasnego.nei rozklejam sie tylko usmeicham bo tez uwielbiam maluchy.
 
Ola ja u swojej rodzinki po obiedzie dorwałam siostrzeńca rocznego i sie z nim bawiłam mój M siedział przy stole i sie tak fajnie uśmiechał jak na nas patrzył, aż mi sie cieplutko koło serca zrobiło potem maluch poszedł spać a ja dorwałam bratanka 9 miesięcznego i mój M do mnie przyszedł i razem sie z nim bawiliśmy w pewnym momencie zauważyłam ,że zapanowała cisza wszyscy zebrani w pokoju sie na nas patrzyli i mieli łzy w oczach mówiąc ,że pasował by nam taki maluszek to jest swego rodzaju paradoks bo to my wybuchneliśmy śmiechem ,a oni sie wzruszyli:tak:, jak teraz o tym myśle to mi tak ciepło koło serca siedzieliśmy z dzidziolkiem chyba z godzine aż w końcu brat zabrał go na drzemke a nas do stołu zagonił bo inaczej byśmy tak do wieczora siedzieli:tak:
 
ja tu gadu gadu a powinnam już sie zbierać na rozmowe o prace dziś zapadnie decyzja ostateczna czy od stycznia zaczne prace , oby tak bo im szybciej tym szybciej odłożymy troszke i szybciej będzie można fasolkować :tak:
trzymajcie kciuki;-)
 
my takich maluszkow nie mamy.ale moj M ktory raczej (jak mi sie zdawalo) dzieci nie lubil bawil sie z bratankami (7lat i 9).i mi bylo tak milo na to patrzec,ogolnie bardzo sie zmienil.rozkleja mi sie i teskni za córeczkami.i marzy o kolejnym dziecku bardzo,nie ten sam facet.
znajomi maja malenstwo listopadowe,ale jeszcze nie widzialam.
na poczatku nei mialam ochoty rozmawiac o znajomej w ciazy a potem o bobasie,ale juz mi przeszlo i pytam szczerze co tam,bo maly mial zapalenie pluc i meisiac w szpitalu po urodzeniu,i ciesze sie ze wszystko ok.marze sobei po prostu o wlasnej dzidzi i tyle:)
 
nie dziękuje:tak: to lece tylko musze sie przebrać bo odkryłam podstępną prube wyplucia jedzenia przez któregoś ze szkrabów na mój rękaw jaki wstyd cały dzień wczoraj śmigałam z kaszką na rekawie i nie widziałam:zawstydzona/y: jabym teraz nie zauważyła to potencjalny szef by mnie za fleje wziął :zawstydzona/y:
 
Widzę ,ze dla nas wszystkich te święta były smutne... każdej z nas poleciała łezka i to nie jedna... bo święta to czas wspomnień ... takie rodzinne święta i nie jedna z nas trzymała by w ramionach swoje dzieciątko a inne by czekały na przyjście swoich dzieciątek....ja też przepłakałam te święta jak wy ale i płakałam ze śmiechu jak w wigilię mój 5 letni bratanek poznał że dziadek przebrał się za mikołaja i na koniec nawet mu zerwał czapkę i krzyczał " A nie mówiłem nie dość że broda na gumce to włosy też dziadka":-)
A ja w chwili obecnej z M staramy się o dzidzie ale chyba tym razem się nie udało @ mam dostać 30-31 grudnia ale o 25 mam lekkie plamienia więc chyba tym razem nic nie wyszło ... boję się strać w następnym cyklu bo będą mi się pokrywały tygodnie z tamtą ciążą i nie wiem co o tym myśleć...
Pozdrawiam Was wszystkie i życzę miłego dnia!!
 
reklama
kobietka trzymam kciuki :tak:

ola wiem ze blizniaki to patologiczna ciaza ale ja tak bym chciala ;-) ale wlasnie tez sie boje ze z niewydolnoscia jakbym ja miala to wiekszy ciezar sybciej i mogloby byc gorzej... no nic co bog da to bedzie i tez oby szybko !!! ;-)

ide zaraz sie dowiedziec do osrodka czy badania jakie mma zrobic lapia mis ie na karte za free czy musze placic od razu badania kontrolne w pracy mam wiec tez musze sie zarejestrowac ehh a tak chyrlam ze mis ie z lozka nie chce ruszac...:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry