• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

O Boże czyli jednak możliwe,że tamten lekarz miał racje, trzymam kciuki za Karolcie z całej siły:-(:-(:-(:-(:-(:-(

Tylko mi sie w pale nie mieści ,że tyle czasu i Karolcia nic nie czuła po sobie przecież nierozwijająca się fasolka będeąca w macicy w końcu powinna być wydalona przez organizm , gdyby ten doktor zrobił usg to pewnie by zauważył, ja bym go zaskarżyła naraził i fasolke i Karolcie na utrate nie tylko zdrowia ,ale i życia:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::no:.
(*)zapalam światełko dla Aniołka.

Wiecie co mnie to rozwala ufa sie lekarzowi , a on nie robi nic żeby cokolwiek potwierdzić czy wykluczyć wydaje sie nam ,że lekarz wie lepiej i należy mu wierzyć ,a potem okazuje sie ,że ***** wie za przeproszeniem i powinnien co najwyżej być weterynarzem ,albo i nie bo zwierząt też szkoda powinien za to odpowiedzieć drań cholerny
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Kobietka uwierz, że można nie czuć tego, że dzidziuś się nie rozwija... Ja dowiedziałam się w 14 tyg, że mój dzidziuś umarł prawdopodobnie w 9 tyg...
Nawet mój organizm tego nie wyczuł - bo macica rosła dalej, a ja miałam mdłości...

Kurczę, najgorsze, że u karolci to zatrucie jest....
 
Wrocilam ze szpitala...Zadnych skurczow,nieczego.Do tego badanie ginekologiczne,ktore bolalo jak cholera...No i pani doktor stwierdzila,ze jak nie doczekalam nawet pierwszej miesiaczki po poronieniu to tak naprawde nie jest wiadoma dokladna data narodzin...
Mala ma juz ponad 4 kg i dalej bedzie przybierala...ja nie moge sie uwlec...
Ciekawe co mi powiedza w czwartek...Czy beda chetni aby po odczekaniu tych 10-dni dac mi te tabletki...
Ach zalapalam jakiegos dola...Im dluzej czekam tym bardziej sie stresuje...
do tego jeszcze wiad.o Karolci...To naprawde przykre co ja spotkalo.trzymaj sie kochana...
 
Witam
dla karolci (*)(*)(*)(*) trzymaj sie, przekazcie jej ze jestesmy z nia....

tk jak pisalam wczesniej, ten lekarz od poczatku mi sie nie podobal, ja rozumie ze mozna miec obawy przed usg w 4-6 tc ale pozniej powinno sie je zrobic wlasnie po to zeby wykluczyc np ciaze pozamaciczna i wszelkie inne nieprawidlowosci (krwiaki, nisko osadzona ciaza itd)....

wszystko jest niesprawiedliwe :-(
ja pierwsza ciaze nosilam 4 tygodnie obumarlo tzn nie rozinal sie nawet zarodek ale ja plamilam wiec organizm probowal sam ja usunac lecz leki podtrzymujace ciaze to blokowaly, a druga dzidzie nosilam dwa tygodnie... tylko ze nie plamilam bo bralam luteine choc nie wiem czy akurat to mialo wplyw...
 
Ostatnia edycja:
reklama
ja swojego Aniołka też nosilam trzy tygodnie
ale u Karolci to chyba bardzo długo trwało jesli się nie mylę to ze sześć tygodni
U mnie też bardzo długo to trwało, na dodatek to było poronienie zatrzymane i też było zagrożenie życia......

Brak słów na to wszystko, ale trzeba wierzyć, że będzie dobrze.....nic innego nam nie pozostało...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry