Cześć dziewczyny
Wyspałam się i piję sobie kawę. Niestety odkryłam brak wody w kranie, dobrze, że miałam w czajniku jeszcze. Wiem, ze o 8 była, bo wstawałam jak mój P. szykował się na wyjazd na deskę. I nawet pralki nie wstawię, eh

Just z tymi ubrankami dla niemowlaków, szczególnie właśnie body to nie do końca tak że z hipermarketu są złe, ale nie zawsze tanie też. Mogę Ci napisać troszkę z autopsji mojej siostry, bo ma dwójkę małych dzieci i też aktywnie uczestniczę w ich życiu. Czasem jak widzę okazję to też jej kupuję ciuszki. No i z małymi dziećmi to jest tak, że czasem bodziaka to założy raz lub dwa a potem to już wyrasta a czasem to też przebierasz kilka razy dziennie. Ja ostatnio kupowałam w tesco taki trójpak i były bardzo miękkie w dotyku i po praniu też nic im nie było. Zapaciłam za nie chyba 30 zł.
No a 12 złoty w outlecie to nie dużo za bodziaka. Zresztą ja sama często jeżdzę do outletów i szukam ciuchów dla siebie.
She chciałam napisać odnośnie mojej wypowiedzi wczorajszej, bo źle się wyraziłam, że nie przeżyję drugiej straty, miało być nie przeżyłabym drugiej straty. Nie podchodzę do drugiej ciąży jako odrazu to skazanej na porażkę, tylko obawa zawsze pozostanie, sama wiesz. A pamiętam jak się strasznie wtedy czułam psychicznie
No a tak poza tym to do samych staranek podchodzę z luzem, na psychę my wchodzi dopiero to oczekiwanie na termin @ i testowanie, bo ja taka niecierpliwa jestem. No a w przyszłym tygodniu to muszę zrobić w końcu badania okresowe do pracy i chyba rtg klatki wtedy nie zrobię, powiem lekarce, że dopiero jak @ dostanę, jeśli dostanę.